<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698</id><updated>2012-02-13T07:11:02.101+01:00</updated><category term='Hermann Hesse'/><category term='książki pocieszające'/><category term='lorenz'/><category term='labirynt'/><category term='etologia'/><category term='kastracja'/><category term='Zeppelin'/><category term='gen'/><category term='kobieta wiedząca'/><category term='bestyja polityczna'/><category term='mem'/><category term='choroba psychiczna'/><category term='Skrobecki'/><category term='rumi'/><category term='informacja'/><category term='wilk stepowy'/><category term='mity słowianskie'/><category term='tokfm'/><category term='fotografia'/><category term='terapia'/><category term='bestyja'/><category term='scenografia'/><category term='konsiliencja'/><category term='bestyja muzyczna'/><category term='antropozofia'/><category term='bestyja obiektywna'/><category term='ptak'/><category term='LALKOWY FILM'/><category term='Trickster'/><category term='Bugalski'/><category term='Sumińska'/><category term='mit'/><category term='bestyja baśniowa'/><category term='schizofrenia'/><category term='schody'/><category term='bestyja teoteryzująca o szczęsciu i estetyce'/><category term='erotyk'/><category term='Piotruś i Wilk'/><category term='muzyka'/><category term='aktor'/><category term='bestyja z okiem kamery'/><category term='radio'/><category term='dick'/><category term='socjobiologia'/><category term='surrealizm'/><category term='Dawkins'/><category term='E.O.Wilson; konsiliencja; wiedza'/><category term='książka'/><category term='pies'/><category term='steiner'/><category term='zembaty'/><category term='Prokofiew'/><category term='lotawica'/><category term='gracz'/><category term='wiedza'/><category term='bestyja h-artysta'/><category term='święto'/><category term='ekscentryk'/><category term='kolej'/><category term='fantastyka'/><category term='wirus'/><category term='zwierzę'/><category term='archetyp'/><category term='film'/><category term='kot'/><category term='luna'/><category term='bestyja przyrodolubna'/><category term='Żechowski'/><category term='Nikifor'/><category term='imprinting'/><title type='text'>smok lotem widzący</title><subtitle type='html'>mirror  bestiariusza i zielnika osobistego  zapuszczonego gdzie-indziej , furtka na nowe bestiaruszowe istoty- wymyślone i  spotkane w przepastnej krainie wyobrażni- ale kiedyś istniejące bestyje-postaci. Mantykora, skomplikowany smok o rozgałęzionych pomysłach</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>83</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-5462505623677948236</id><published>2008-08-08T13:51:00.002+02:00</published><updated>2009-07-15T20:20:27.488+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książka'/><title type='text'>Mantra Czaszki z Tybetem w tle -polecam</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/Sl4d5W2xfdI/AAAAAAAAAoY/z-9OLPDYMsw/s1600-h/VAJRA04.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 313px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/Sl4d5W2xfdI/AAAAAAAAAoY/z-9OLPDYMsw/s320/VAJRA04.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5358753477842533842" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;TYBET: Eliot Pattison  Mantra czaszki [tom 1] Woda omywa kamień [tom 2] Kościana góra [tom 3] Piękne duchy  [tom 4] &lt;br /&gt;"Nazywali to schodzeniem na czworaki. Wysoki, chudy jak szkielet mnich balansował na krawędzi stupięćdziesięciometrowego urwiska, za cała podporę mając tylko przenikliwy himalajski wiatr. Shan Tao Yun zmrużył oczy, by lepiej widzieć chwiejącą się postać. Serce podeszło mu do gardła. To Trinle szykował się do skoku – Trinle, jego przyjaciel, który jeszcze tego ranka szeptem pobłogosławił mu stopy, by nie rozdeptywały owadów na swej drodze. &lt;br /&gt;Rzuciwszy taczki, Shan puścił się biegiem. &lt;br /&gt;Gdy Trinle przechylił się poza skraj urwiska, podmuch wznoszącego się powietrza zdarł mu z szyi khatę, namiastkę szala obrzędowego, którą w tajemnicy nosił pod ubraniem. Shan pędził zygzakiem, omijając wymachujących młotami i kilofami mężczyzn, dopóki nie potknął się na żwirze. Gdzieś z tyłu rozległ się gwizdek i, tuż po nim, gniewny okrzyk. Wiatr igrał z brudnym strzępem białego jedwabiu, kołysząc nim chwilę nad głową Trinlego, aż wreszcie z wolna uniósł go ku niebu. Więźniowie zwrócili oczy ku płynącej w górze khacie, nie z zaskoczeniem, ale z nabożną czcią. Wiedzieli, że każde zdarzenie jest znaczące, największe zaś znaczenie kryją w sobie często takie właśnie subtelne, nieoczekiwane działania samej natury. &lt;br /&gt;Strażnik krzyknął ponownie, ale nikt nie powrócił do pracy. Była to żałośnie piękna chwila: biały szal tańczący na kobaltowym niebie, dwie setki wynędzniałych twarzy zwróconych w górę w nadziei objawienia, niepomnych kar, jakie bez wątpienia czekają więźniów za zmarnowanie choćby minuty. Była to jedna z tych chwil, jakich Shan nauczył się oczekiwać w Tybecie. &lt;br /&gt;Ale Trinle, balansując na skraju urwiska, jeszcze raz zwrócił w dół spokojne, wyczekujące spojrzenie. Shan widywał już więźniów schodzących na czworaki: wszystkich z tym samym radosnym wyczekiwaniem na twarzach. To zawsze odbywało się właśnie tak, niespodziewanie, jak gdyby nagle podszepnął im to niesłyszalny dla innych głos. Samobójstwo było ciężkim grzechem, nieuchronnie pociągającym za sobą odrodzenie w niższej formie życia. A jednak życie na czterech kończynach mogło się wydawać kuszące wobec życia na dwóch w chińskim obozie pracy przymusowej. &lt;br /&gt;Gramoląc się w najwyższym pośpiechu, Shan chwycił Trinlego za ramię, gdy ten już, już pochylał się nad przepaścią. W tej samej chwili zrozumiał jednak, że źle zinterpretował jego zachowanie. Mnich po prostu przyglądał się czemuś. Dwa metry niżej, na skalnym występie, na którym z trudem mieściło się gniazdo jaskółek, leżał mały, lśniący przedmiot. Złota zapalniczka. &lt;br /&gt;Wśród więźniów przemknął szmer podniecenia. Wiatr zagnał khatę z powrotem nad grań i teraz opadała gwałtownie na stok piętnaście metrów od terenu robót. &lt;br /&gt;Strażnicy wbiegli już między nich, chwytając wśród przekleństw za pałki. Gdy Trinle odsunął się od urwiska, przyglądając się spływającemu w dół skrawkowi jedwabiu, Shan wrócił do swych wywróconych taczek. Przy stercie rozsypanego gruzu stał sierżant Feng. Ociężały, siwy, ale zawsze czujny, notował coś do raportu. Budowa dróg była pracą w służbie socjalizmu. Zaniedbując obowiązki, popełniało się jeszcze jeden grzech przeciwko ludowi. &lt;br /&gt;Ale gdy wlókł się niemrawo na spotkanie z gniewem Fenga, w górze rozległ się okrzyk. Dwaj z więźniów poszli po khatę. Dotarli do kamiennego usypiska, gdzie wylądowała, ale teraz cofali się na klęczkach, zawodząc zapamiętale. Ich mantra uderzyła w stojących w dole niczym podmuch wiatru. Jeden po drugim, słysząc ją, opadali na kolana, włączając się w śpiew, aż ogarnął on stopniowo całą brygadę, od wzgórza po zaparkowany niżej, przy moście, rząd ciężarówek. Stał tylko Shan i czterech innych, jedyni Chińczycy wśród więźniów. &lt;br /&gt;Feng ryknął wściekle i ruszył pędem, dmąc w gwizdek. Śpiew więźniów w pierwszej chwili zbił Shana z tropu. Nie było przecież samobójstwa. Ale słowa nie dały się pomylić z niczym innym. Była to inwokacja rozpoczynająca ciąg wskazówek pozwalających zmarłemu wyzwolić się z bardo i odnaleźć właściwe wcielenie. &lt;br /&gt;Żołnierz w kurtce z naszytymi czterema kieszeniami, oznaką najniższej rangi w Armii Ludowo-Wyzwoleńczej, ruszył truchtem pod górę. Porucznik Chang, oficer straży więziennej, szepnął coś Fengowi do ucha, na co sierżant krzyknął na Chińczyków, by rozebrali odkryty przez tybetańskich więźniów kopiec. Shan, potykając się na kamieniach, skierował się tam, gdzie leżała khata, i ukląkł obok Jilina, ospałego, potężnego Mandżura. Wpychając szal do rękawa, dostrzegł na gburowatej twarzy osiłka błysk podniecenia. W nagłym przypływie energii Jilin rozgarnął gruz. &lt;br /&gt;Nieoczekiwane znaleziska nie były niczym niezwykłym dla idącej w pierwszym rzucie ekipy przydzielonej do usuwania największych głazów i luźnych odłamków skał. Często zdarzało się, że wzdłuż tras wytyczonych przez saperów ALW napotykano to rozbity garnek, to znowu czaszkę jaka. W kraju, gdzie wciąż jeszcze oddawano zmarłych sępom, nie dziwiły nawet znajdowane tu i ówdzie ludzkie szczątki. &lt;br /&gt;Wśród gruzu ukazał się na wpół wypalony papieros. Jilin porwał go z radosnym pomrukiem, gdy obok nich pojawiła się para wyglansowanych na błysk oficerek. Shan przysiadł na piętach, odchylając się w tył, i ujrzał nad sobą Changa. Twarz porucznika gwałtownie się zmieniła. Dłoń powędrowała do pistoletu u pasa. Ze zdławionym okrzykiem zgrozy oficer cofnął się za plecy Fenga. Tym razem 404. Ludowa Brygada Budowlana wyprzedziła sępy. W obramowaniu odgarniętych głazów spoczywały zwłoki mężczyzny. Pierwsze rzuciły się Shanowi w oczy buty trupa, kosztowny zachodni model z najprawdziwszej skóry. Z trójkątnego wycięcia czerwonego swetra wyzierała śnieżnobiała koszula. &lt;br /&gt;- Amerykanin – szepnął Jilin głosem pełnym czci, nie dla zmarłego, ale dla jego ubrania. &lt;br /&gt;Mężczyzna miał na sobie nowe niebieskie dżinsy – nie marny chiński drelich, do którego u ulicznych handlarzy kupowało się podrobione zachodnie naszywki, ale oryginalny amerykański produkt. Do swetra przypięty był emaliowany znaczek: dwie skrzyżowane flagi, amerykańska i chińska. Dłonie trupa spoczywały na brzuchu – zmarły wyglądał jak gość hotelowy drzemiący w oczekiwaniu na podwieczorek. &lt;br /&gt;Porucznik Chang szybko doszedł do siebie. &lt;br /&gt;- Dalej, do diabła! – warknął, wypychając Fenga do przodu. – Chcę zobaczyć twarz. &lt;br /&gt;- Będzie śledztwo – wypalił bez namysłu Shan. – Nie możecie tak po prostu… &lt;br /&gt;Chang kopnął go, niezbyt mocno, jak człowiek nawykły radzić sobie z niesfornymi psami. Klęczący obok Jilin uchylił się, odruchowo osłaniając głowę rękoma. Zniecierpliwiony porucznik zbliżył się do trupa i ujął go za kostki. Rzuciwszy Fengowi poirytowane spojrzenie, wyszarpnął ciało spod okrywających je jeszcze odłamków skał. Nagle krew odpłynęła mu z twarzy. Odwrócił się i wykrzywił, ogarnięty falą mdłości. Trup nie miał głowy."&lt;br /&gt;http://www.forumksiazki.pl/topics43/eliot-pattison-mantra-czaszki-vt2689.htm&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-5462505623677948236?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/5462505623677948236/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=5462505623677948236&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/5462505623677948236'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/5462505623677948236'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/08/mantra-czaszki-z-tybetem-w-tle-polecam.html' title='Mantra Czaszki z Tybetem w tle -polecam'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/Sl4d5W2xfdI/AAAAAAAAAoY/z-9OLPDYMsw/s72-c/VAJRA04.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-1052795215147246260</id><published>2008-08-08T13:05:00.000+02:00</published><updated>2008-08-08T13:06:17.827+02:00</updated><title type='text'>chciałabym to mieć</title><content type='html'>Timon Screech  &lt;br /&gt;"Erotyczne obrazy japońskie 1700-1820. Przestrzeń Przepływającego Świata"  &lt;br /&gt;Kraków, Universitas 2002&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Celem książki jest zaprezentowanie japońskich obrazów erotycznych - zwanych powszechnie shunga (dosł. "obrazy wiosenne", tworzonych w epoce Edo (1603-1868); zwłaszcza tych z XVIII i XIX w.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-1052795215147246260?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/1052795215147246260/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=1052795215147246260&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/1052795215147246260'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/1052795215147246260'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/08/chciaabym-to-mie.html' title='chciałabym to mieć'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-5368259670774614766</id><published>2008-08-08T10:22:00.002+02:00</published><updated>2008-08-08T10:27:31.361+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki pocieszające'/><title type='text'>ksiażki pocieszajace</title><content type='html'>szukam książek pocieszających, z dobrym zakończeniem&lt;br /&gt;ale nie wiem jak je znależć &lt;br /&gt;znalazłąm ale nie czytałam&lt;br /&gt;Sushi dla początkujących -autor Marian Keyes&lt;br /&gt;przeczytałam&lt;br /&gt;cudowne życie edgara minta autor brady udall -po strasznych latach 'czy może być jeszcze gorzej" dobrze się kończy&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-5368259670774614766?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/5368259670774614766/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=5368259670774614766&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/5368259670774614766'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/5368259670774614766'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/08/ksiaki-pocieszajace.html' title='ksiażki pocieszajace'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-656679850608986188</id><published>2008-05-30T10:49:00.004+02:00</published><updated>2008-12-10T15:39:32.950+01:00</updated><title type='text'>10 lat poszukiwania dawnych Chin</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/SD_B2izM6kI/AAAAAAAAAT4/3AwHsf3B27U/s1600-h/fabienne-Destins.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/SD_B2izM6kI/AAAAAAAAAT4/3AwHsf3B27U/s320/fabienne-Destins.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5206092837062240834" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;TUSZ I PęDZEL RęKą EUROPEJKI&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/SD_BayzM6jI/AAAAAAAAATw/cConkFL_fQM/s1600-h/fabienne_scholar%27s+rock.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/SD_BayzM6jI/AAAAAAAAATw/cConkFL_fQM/s320/fabienne_scholar%27s+rock.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5206092360320870962" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;FABIENNE VERDIER&lt;br /&gt;PASAżERKA CISZY&lt;br /&gt;tusz i pędzel&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.galeriealicepauli.ch/verdier/frame.htm"&gt;w galerii&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.chris-kutschera.com/A/Fabienne%20Verdier.htm"&gt;wywiad&lt;/a&gt; z fabienne&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-656679850608986188?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/656679850608986188/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=656679850608986188&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/656679850608986188'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/656679850608986188'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/05/10-lat-poszukiwania-dawnych-chin.html' title='10 lat poszukiwania dawnych Chin'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/SD_B2izM6kI/AAAAAAAAAT4/3AwHsf3B27U/s72-c/fabienne-Destins.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-971072006073619961</id><published>2008-04-11T14:19:00.001+02:00</published><updated>2008-04-11T14:21:02.525+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książka'/><title type='text'>ranking ksiażek naj</title><content type='html'>ranking ksiażek najbardziej rekomendowanych w biblionetce&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.biblionetka.pl/statystyki.asp"&gt;http://www.biblionetka.pl/statystyki.asp&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-971072006073619961?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/971072006073619961/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=971072006073619961&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/971072006073619961'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/971072006073619961'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/04/ranking-ksiaek-naj.html' title='ranking ksiażek naj'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-2735767554203966050</id><published>2008-04-11T14:03:00.006+02:00</published><updated>2008-12-10T15:39:33.155+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='terapia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książka'/><title type='text'>zupa z granatów</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R_9bBzLBPAI/AAAAAAAAATk/epm3E4N4VfM/s1600-h/zupa+z+granat%C3%B3w.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R_9bBzLBPAI/AAAAAAAAATk/epm3E4N4VfM/s320/zupa+z+granat%C3%B3w.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5187965382228524034" /&gt;&lt;/a&gt; Proponuję ksiażkę: Zupę z granatów Marsha Mehrando listy książek pocieszajacych&lt;br /&gt;biblionetka -&lt;a href="http://www.biblionetka.pl/polec_ksiazki.asp"&gt;polecane&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;fajna-bo umiałam się na niej skupić&lt;br /&gt;fajna- bo niewielką&lt;br /&gt;fajna dla depresyjnie nie-głodnych&lt;br /&gt;fajna-bo ciekawe przepisy kuchni perskiej&lt;br /&gt;fajna-bo niesamowita wiedza o przyprawach jako -psycho-przyprawach&lt;br /&gt;ale niebezpieczną bo strasznie pobudza apetyt-wiec konicznie trzeba mieć coś do jedzenia&lt;br /&gt;recenzja z netu&lt;br /&gt;Gęsta zupa z granatów, słynna receptura Mardżan Aminpur, przede wszystkim ma na celu przywracać równowagę w organizmie. Wyrównywać poziomy humorów. Nie dziwne więc, iż stała się tytułem powieści Marshy Mehran. Powieści pełnej aromatów i smaków, ale też właśnie ludzkich humorów, których nierówne poziomy zwykle prowadzą do wszelkich niesnasek. Szczególnie zaognionych, gdy nagle w pobliżu pojawia się ktoś obcy. Ktoś inny, dziwny, odstający od utartych ścieżek i wyświechtanych umundurowań. Jak właśnie tu... gdy pewnego dnia, w powietrzu Zielonej Wyspy uniosła się woń Persji... &lt;br /&gt;„Albo tu pachnie niebem, albo nie wiem czym...” Przyznali pewnego dnia Irlandczycy, gdy po raz pierwszy uświadomili sobie istniejące w powietrzu mieszanki kardamonu i imbiru, wody różanej, basmatu, estragonu i cząbru... Tak, zapach tego pamiętnego ranka, zapowiadał początek zmian. Ale nie wszyscy wciągnęli go radośnie w płuca, wymiatając codzienność, choć nawet w tej zapadłej dziurze, jaką niewątpliwie jest Ballinacroagh, władanej przez Thomasa McGuire'a, obudziła ona zziębnięte zmysły. Tego dnia spotkały się dwa światy. Zmysłowy Iran i chłodna Irlandia. Kraje podobne w swej baśniowości, ale jakże odmienne. Nic dziwnego, że Cafe Babilon odepchnęła początkowo egzotyką nawet tych najodważniejszych. Jednak czy można jej się długo opierać? &lt;br /&gt;W dobie natrętnej migracji na Zieloną Wyspę dotarły chyba wszystkie narodowości. Irlandczycy jednak, choć z początku wydawali się mili, jednakowoż okazali się być dość konserwatywni w swych, często dla wielu specyficznych, poczynaniach. Co więcej, ich otwartość, nie do końca okazała się być tym, co inni za takową uznawali. Powierzchowna, może ugrzeczniona, nie była przepełniona prawdziwą i dogłębną serdecznością. Z drugiej strony, jak im się dziwić, gdy obcy z takim rozmachem zaczęli najeżdżać ich spokojny dotąd kraj. Dlaczego trudno się dziwić, że chłodni sprzymierzeńcy niskich facetów z garncami złota nie otwierali się, nie dopuszczali do siebie nikogo poza „swoimi”. I choć czas to powoli zaciera, wciąż tak jest. Dlatego powieść Mehran, debiut tak podobny do Czekolady, jest jak najbardziej szczery, prawdopodobny i przede wszystkim, bardzo „na czasie”. Autorka przedstawiając perypetie Mardżan, Lejli i Bahar, sióstr, które z bagażem ciężkich doświadczeń oraz tajemnicą umknęły z Iranu, by ukryć się na Zielonej Wyspie, w rzeczywistości zaczerpnęła z irlandzkiej codzienności. Świata, który stał się tyglem przeróżnych kultur. Ale też, choć przyrównywana do Czekolady, Przepiórek w płatkach róży czy Mistrzyni przypraw, stworzyła własną opowieść. Zbieżną wyłącznie w wykorzystaniu smaków i osobistych doświadczeń, w które jako bardziej obywatelka świata, niż jednego państwa, jest nadzwyczaj bogato wyposażona.&lt;br /&gt;Bohaterki jej powieści, trzy siostry, które zakładają Cafe Babilon, to: Mardżan, pełna werwy, wciąż młoda; narzekająca i zrzędliwa Lejla, oraz zwykle przygnębiona, melancholijna Bahar. Wszystkie niosą w sobie tajemnice, pragnienia i marzenia, ale też obawy. Naznaczone są strachem przeszłości, ale i magią Persji, którą pragną wszystkim ofiarować. Szczególnie mieszkającym w tej „krainie zwariowanych owiec i serpentyn dróg...”. I w ten sposób świat Irlandii i Iranu się miesza. Ludzie i uczucia wszędzie takie same, mogą się ze sobą dogadać. A miłość... cóż, jak krasnoludki i inne baśniowe stwory, obecna jest w każdym miejscy. Nie trzeba długo czekać, by zadziałała magia obydwu światów, splatając się ciasno i wydając własne owoce. &lt;br /&gt;Choć opowieść ta raczej ucieszy żeńską część czytelników, to fani samej Irlandii płci obojga na pewno odnajdą w niej miłość autorki do celtyckiego świata, oraz jej własne, charakterystyczne spostrzeżenia. Świetnym dodatkiem są oczywiście elementy kuchni irańskiej, które autorka hojną ręką rozrzuca po stronach. Może i osobowości bohaterów wydadzą się niektórym stereotypowe, ale z dorzuconą odrobiną łagodności, sprawiają wrażenie, jakby Marsha Mehran chciała zmienić swoją powieść w bajkę. &lt;br /&gt;Właściwie pytanie jest jedno: Tylko czy potrzebna nam kolejna Czekolada? Moim zdaniem tak, bo Zupa z granatów to na pewno nie plagiat. To walka nie o przekazanie kultury ale opowieść o usilnym zapomnienie zła, ucieczce od koszmaru codzienności, odnalezieniu własnego raju, pragnieniu szczęścia. Jednak czy to jest możliwe? Czy koszmar nie przypomni o sobie? Bo granat, pomimo przypisywanej mu symboliki śmierci i zła, to przede wszystkim nadzieja. Zbiór maleńkich ziarenek, które mogą być początkami czegoś innego... Każde z nich, jeżeli tylko damy mu szansę. Ale w twardawej otoczce, z którą nie każdemu może się chcieć zmierzyć.&lt;br /&gt;Persja na Zielonej Wyspie &lt;br /&gt;Tytuł książki: Zupa z granatów&lt;br /&gt;Autor &lt;a href="http://ksiazki.wp.pl/katalog/recenzje/recenzja.html?rid=37199&amp;kat=0&amp;id=427&amp;kol=2&amp;s=1"&gt;recenzji:&lt;/a&gt; Marzena Kowalska (2006-09-11)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-2735767554203966050?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/2735767554203966050/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=2735767554203966050&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/2735767554203966050'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/2735767554203966050'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/04/zupa-z-granatw.html' title='zupa z granatów'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R_9bBzLBPAI/AAAAAAAAATk/epm3E4N4VfM/s72-c/zupa+z+granat%C3%B3w.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-7681655176467223038</id><published>2008-04-10T11:28:00.003+02:00</published><updated>2008-04-11T14:30:42.994+02:00</updated><title type='text'>zapachy do jedzenia oczami</title><content type='html'>książki z zapachami i dobrym jedzeniem&lt;br /&gt;oczywiście nie pamiętam tytułów ale jestem na tropie&lt;br /&gt;Zupa z granatów- właśnie przeczytana&lt;br /&gt;prowansja&lt;br /&gt;czekolada&lt;br /&gt;Przepiórki w płatkach róży &lt;br /&gt;Mistrzyni przypraw&lt;br /&gt;Zorba&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-7681655176467223038?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/7681655176467223038/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=7681655176467223038&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/7681655176467223038'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/7681655176467223038'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/04/zapachy-do-jedzenia-oczami.html' title='zapachy do jedzenia oczami'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-1868921396346888245</id><published>2008-04-10T08:50:00.008+02:00</published><updated>2008-12-10T15:39:34.290+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bestyja obiektywna'/><title type='text'>fazy ruchu- animacja zjęć Muybridge</title><content type='html'>Eadweard Muybridge (ur. 9 kwietnia 1830 – zm. 8 maja 1904) - &lt;br /&gt; Zdjęcia faz ruchu konia wykonane przez Eadwearda Muybridge'a&lt;br /&gt; przełom -1872 wykonał zespołem sprzężonych aparatów fotograficznych zdjęcia faz ruchu galopującego konia, potem fotografował inne zwierzęta, ludzi. &lt;br /&gt;Słynna animacja konia w ruchu&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R_25MzLBO7I/AAAAAAAAATA/Wk9bA4xLrIs/s1600-h/gif-kon180px-Muybridge_race_horse_animated.gif"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R_25MzLBO7I/AAAAAAAAATA/Wk9bA4xLrIs/s320/gif-kon180px-Muybridge_race_horse_animated.gif" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5187505975346674610" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Galopujący Bizon, ale cudny, czarno-biały jak z Karola Maya&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R_246TLBO6I/AAAAAAAAAS4/UUFBeFrhLkM/s1600-h/gif-bizon_180px-Muybridge_Buffalo_galloping.gif"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R_246TLBO6I/AAAAAAAAAS4/UUFBeFrhLkM/s320/gif-bizon_180px-Muybridge_Buffalo_galloping.gif" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5187505657519094690" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;tańczący w starej, zakurzonej pozytywce z zepsutym dżwiękiem&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R_25czLBO8I/AAAAAAAAATI/QRitzp2uMlg/s1600-h/gif-tanczacy200px-Phenakistoscope_3g07690b.gif"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R_25czLBO8I/AAAAAAAAATI/QRitzp2uMlg/s320/gif-tanczacy200px-Phenakistoscope_3g07690b.gif" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5187506250224581570" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;gify nie chcą się tu ruszyć- ciągle mam klepsydrę- ciekawe dlaczego&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-1868921396346888245?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/1868921396346888245/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=1868921396346888245&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/1868921396346888245'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/1868921396346888245'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/04/fazy-ruchu-animacja-zj-muybridge.html' title='fazy ruchu- animacja zjęć Muybridge'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R_25MzLBO7I/AAAAAAAAATA/Wk9bA4xLrIs/s72-c/gif-kon180px-Muybridge_race_horse_animated.gif' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-1397260459652108832</id><published>2008-04-09T11:36:00.002+02:00</published><updated>2008-04-09T11:38:44.909+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bestyja przyrodolubna'/><title type='text'>Żabiński od nie-tylko-żab</title><content type='html'>Jan Żabiński&lt;br /&gt;Pod koniec 1945 wrócił do Polski i podjął pracę naukową oraz popularyzatorską, głównie w Polskim Radio. Wygłosił ponad 1500 pogadaneko przyrodzie, stając się ulubieńcem słuchaczy. Od 1947 był członkiem Państwowej Rady Ochrony Przyrody. Popularyzował akcję przywracania żubra przyrodzie, od 1947 redagował "Księgi Rodowodowe Żubrów".&lt;br /&gt;Jan Żabiński (urodził się 8 kwietnia 1897 w Warszawie, zm. 26 lipca 1974 w Warszawie) – polski zoolog, fizjolog, popularyzator zoologii, powstaniec warszawski. Brat dr Hanny Petrynowskiej.&lt;br /&gt;Stopień inżyniera agronomii uzyskał w SGGW, doktorat z fizjologii obronił w Uniwersytecie Warszawskim, habilitował się w UMCS w Lublinie.&lt;br /&gt;Mając już poważny dorobek naukowy został organizatorem Ogrodu Zoologicznego w Warszawie, a w 1929 został powołany na pierwszego dyrektora Ogrodu. Pełnił tę funkcję do marca 1951.&lt;br /&gt;W latach 1918-1944 prowadził pracę dydaktyczną w szkołach średnich, w SGGW i tajnym Uniwersytecie Warszawskim.&lt;br /&gt;We wrześniu 1939 ZOO, położne blisko jednej z baterii artylerii obrony przeciwlotniczej Warszawy, zostało silnie zbombardowane. Wiele zwierząt zginęło wówczas lub uciekło z ogrodu. Wiele z pozostałych hitlerowcy wywieźli później do innych ogrodów (m.in. w Królewcu, Hanowerze i Wiedniu). Opustoszałe pomieszczenia Jan Żabiński wraz z żoną Antoniną wykorzystywali ukrywając Żydów szmuglowanych z terenów warszawskiego getta. W przemycie tym Żabiński sam brał udział, odwiedzając getto pod pozorem poszukiwania odpadów do karmienia świń, hodowanych wówczas na terenie ogrodu. W ciągu trzech lat przez ZOO przeszły setki uciekinierów, niektórzy z nich mieszkali w piwnicy willi Żabińskich, znajdującej się na terenie ogrodu. Tę działalność dra Żabińskiego i jego żony instytut Yad Vashem uhonorował, nadając obojgu w 1968 tytuł Sprawiedliwych wśród Narodów Świata.&lt;br /&gt;Jan Żabiński był żołnierzem Armii Krajowej, dosłużył się stopnia porucznika. Dowodził plutonem w powstaniu warszawskim, ciężko ranny znalazł się w niewoli w oflagu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-1397260459652108832?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/1397260459652108832/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=1397260459652108832&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/1397260459652108832'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/1397260459652108832'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/04/abiski-od-nie-tylko-ab.html' title='Żabiński od nie-tylko-żab'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-1481802586583671019</id><published>2008-04-09T11:27:00.002+02:00</published><updated>2008-04-09T11:28:04.528+02:00</updated><title type='text'>Malinowski i jego dzikie życie seksualne</title><content type='html'>Bronisław Kasper Malinowski (ur. 7 kwietnia 1884 w Krakowie; zm. 16 maja 1942 w New Haven) - jedyny syn Lucjana Malinowskiego i Józefy Łąckiej , polski antropolog społeczny i ekonomiczny, podróżnik a także etnolog, religioznawca i socjolog.&lt;br /&gt;Większość życia zawodowego spędził w Wielkiej Brytanii i USA oraz na wyspach Melanezji, gdzie prowadził badania terenowe. W podróżach towarzyszył mu przyjaciel – Stanisław Ignacy Witkiewicz.&lt;br /&gt;W latach 1902-1906 studiował na wydziale filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie i doktoryzował się tam w 1908 roku (O zasadzie ekonomii myślenia).&lt;br /&gt;W latach 1910-1913 podjął studia i wykłady na London School of Economics and Political Science przy Uniwersytecie Londyńskim. W latach 1914-1920 prowadził badania terenowe w Australii i Oceanii. W roku 1916 doktoryzował się na Uniwersytecie Londyńskim. W roku 1919 poślubia Elsie Rosaline Masson, córkę sir Davida Orme Massona, profesora chemii na uniwersytecie w Melbourne z którą będzie miał trzy córki: Józefę, Wandę i Helenę. W 1927 roku objął profesurę i pierwszą Katedrę Antropologii na Uniwersytecie Londyńskim. Dwa lata później opublikował monografię The Sexual Life of Savages in North-Western Melanesia (Życie seksualne dzikich w północno-zachodniej Melanezji). W 1934 roku odbył podróż naukową do południowej i wschodniej Afryki. W 1936 roku otrzymał doktorat honoris causa Uniwersytetu Harvarda, a od 1939 roku był profesorem Uniwersytetu Yale. W 1940 poślubia malarkę Annę Valettę Hayman-Joyce. Zmarł 16 maja 1942 w New Haven w Stanach Zjednoczonych.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-1481802586583671019?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/1481802586583671019/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=1481802586583671019&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/1481802586583671019'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/1481802586583671019'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/04/malinowski-i-jego-dzikie-ycie-seksualne.html' title='Malinowski i jego dzikie życie seksualne'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-5119222919881016125</id><published>2008-04-09T10:38:00.004+02:00</published><updated>2008-04-09T10:45:16.255+02:00</updated><title type='text'>dina i wyimaginowana malarka wiera szczygłowa</title><content type='html'>córka malarza, świetne są jej malarskie opisy Taszkientu i nieistniejących obrazów...&lt;br /&gt;Dina Ilyinichna Rubina (Russian: Дина Ильинична Рубина; Hebrew: דינה רובינה‎, born 1953 in Tashkent) is a Russian-Israeli prose writer. Her most famous work is Dual Surname (Двойная фамилия) which was recently turned into a film screened on Russia's Channel One.&lt;br /&gt;Po słonecznej stronie ulicy, Dina Rubina&lt;br /&gt;Nostalgiczna opowieść o magicznej krainie dzieciństwa, która istnieje już tylko we wspomnieniach. Skąpane w słońcu, pełne egzotycznych zapachów azjatyckie miasto, choć zapomniane przez świat, tętni życiem. Daje schronienie poszukiwaczom przygód, ekscentrykom, buntownikom, niebieskim ptakom i podejrzanym typom. Po rewolucji bolszewickiej trafili tu oficerowie carskiej armii i wypędzona ze stolicy szlachta, a w czasie wojny z Niemcami - inteligenci ewakuowani z centralnej Rosji, wysiedleni przez Stalina Tatarzy z Krymu, Niemcy znad Wołgi, Koreańczycy z Dalekiego Wschodu oraz niewygodni dla władzy "wrogowie ludu" i dysydenci. W Taszkiencie, niczym w tyglu, w atmosferze tolerancji mieszały się różne tradycje i obyczaje. Na tym barwnym tle śledzimy burzliwe losy dwóch kobiet: matki i córki.&lt;br /&gt;http://www.dinarubina.com/&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-5119222919881016125?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/5119222919881016125/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=5119222919881016125&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/5119222919881016125'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/5119222919881016125'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/04/dina-i-wyimaginowana-malarka-wiera.html' title='dina i wyimaginowana malarka wiera szczygłowa'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-1247719595072270108</id><published>2008-04-07T11:26:00.001+02:00</published><updated>2008-04-07T11:27:56.572+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bestyja h-artysta'/><title type='text'>Kantor sam sobny</title><content type='html'>Tadeusz Kantor (urodzony 6 kwietnia 1915 roku w Wielopolu Skrzyńskim, zmarł 8 grudnia 1990 w Krakowie) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt; O sztuce "Wielopole, Wielopole" opowiadającej o rodzinnym mieście Kantora Franco Quadri napisał: "Kantor połączył w tym przedstawieniu polski mikrokosmos z męką Chrystusa, a Wielopole stało się własnością całego świata".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z okresu studiów oraz okresu II wojny światowej pochodzą jego pierwsze obrazy i fascynacje teatrem. Podczas okupacji stworzył konspiracyjny Teatr Niezależny, w którym wystawiał dla zaufanej publiczności repertuar narodowy, m.in. "Balladynę" Juliusza Słowackiego i "Powrót Odysa" Stanisława Wyspiańskiego. Odtąd w twórczości Kantora malarstwo i teatr były nierozdzielne. W pierwszych latach powojennych tworzył obrazy w konwencji bliskiej surrealizmowi, a od 1957 roku włączył się w najnowsze poszukiwania sztuki światowej, nawiązując w serii swoich obrazów do informelu. Równocześnie prowadził teatr Cricot 2, gdzie wystawiał sztuki Stanisława Ignacego Witkiewicza, a później także własne. Przekonany, że "sztywne, uświęcone tradycją granice między sztukami należy znieść", działał na różnych polach poza malarstwem i teatrem: organizował happeningi, tworzył dzieła zwane "obiektami sztuki", które spożytkował w scenografii do własnych przedstawień oraz takie, w których fragmenty malowane występują wspólnie z tzw. przedmiotami znalezionymi, często najbardziej banalnymi, tworząc wraz z nimi zagadkową treść obrazu. Tadeusz Kantor, przez bogactwo i różnorodność swoich dokonań, znalazł się w ścisłej czołówce artystów współczesnego świata.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-1247719595072270108?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/1247719595072270108/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=1247719595072270108&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/1247719595072270108'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/1247719595072270108'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/04/kantor-sam-sobny.html' title='Kantor sam sobny'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-4700008644109893532</id><published>2008-04-07T11:24:00.002+02:00</published><updated>2008-04-07T11:25:04.446+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bestyja obiektywna'/><title type='text'>Nadar</title><content type='html'>Gaspard-Félix Tournachon znany pod pseudonimem Nadar (ur. 5 kwietnia 1820 w Paryżu - zm. 20 marca 1910), francuski rysownik, dziennikarz, karykaturzysta, fotograf, entuzjasta baloniarstwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To właśnie w atelier tego fotografa odbyła się pierwsza wystawa impresjonistów. Od 1854 roku opublikował serię portretów fotograficznych portretów współczesnych sobie sławnych postaci. Jego modelem był Franz Liszt, Charles Baudelaire, Hector Berlioz, Gioacchino Rossini, Jacques Offenbach, George Sand, Sarah Bernhardt, A. Dumas, Gérard de Nerval, Édouard Manet, Gustave Doré, Gustave Courbet i wielu innych. Nadar jako fotograf starał się wydobyć osobowość modela, dlatego nie stosował rekwizytów, ani specjalnych teł. Nadar jako pierwszy fotograf na świecie, w październiku 1858 r. wykonał zdjęcia z lotu ptaka - było to zdjęcie Paryża, wykonane z balonu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-4700008644109893532?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/4700008644109893532/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=4700008644109893532&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/4700008644109893532'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/4700008644109893532'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/04/nadar.html' title='Nadar'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-3618775954766431320</id><published>2008-04-05T05:49:00.001+02:00</published><updated>2008-04-05T05:50:41.574+02:00</updated><title type='text'>książki do poczytania kiedyś</title><content type='html'>http://&lt;a href="http://www.polityka.pl/archive/do/registry/secure/showArticle?id=3342068"&gt;www.polityka.pl/archive/do/registry/secure/showArticle?id=3342068&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-3618775954766431320?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/3618775954766431320/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=3618775954766431320&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/3618775954766431320'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/3618775954766431320'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/04/ksiki-do-poczytania-kiedy.html' title='książki do poczytania kiedyś'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-7066232180098397370</id><published>2008-04-05T05:07:00.005+02:00</published><updated>2008-04-05T05:24:39.537+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bestyja h-artysta'/><title type='text'>24 letni lot maldorora</title><content type='html'>Lautréamont pisał tylko w nocy, siedząc przy pianinie. Deklamował, układał zdania, tworzył swoje prozopopeje biorąc akordy. Ta metoda komponowania doprowadzała do rozpaczy mieszkańców hotelu, którzy, często wyrywani ze snu, nie domyślali się nawet, że to zadziwiający muzyk słowa, niezwykły twórca zdań symfonicznych uderzał w klawiaturę szukając rytmów dla swojej poetyckiej orkiestracji.&lt;br /&gt;Isidore Ducasse urodził się w Montevideo w Urugwaju w rodzinie francuskiego urzędnika konsularnego – Françoisa Ducasse'a. Jego matka, Celestine Jacquette-Davezac, zmarła 2 lata po ślubie. Niewiele wiadomo o dzieciństwie i młodości Isidore'a. Jego chrzest święty odbył się 16 listopada 1847. W wieku około 13 lat przeniósł się do Tarbes we Francji, gdzie uczęszczał do szkół; przebywał w tym rejonie od 1859 do 1863 roku, następnie mieszkał w Pau, po czym ponownie pozostawał w Tarbes i Montevideo. W 1867 osiadł na stałe w Paryżu. Wtedy też zamierzał studiować na politechnice lub w szkole górniczej. Przez 3-letni pobyt w tym mieście dziewięciokrotnie zmieniał miejsce zamieszkania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiosną 1870 zamieszkał samotnie w hotelu przy rue Faubourg-Montmartre 7. Zmarł w wieku 24 lat, o godzinie 8 rano dnia 24 listopada 1870. Z braku szerszych danych podejrzewano, że poniósł śmierć wskutek morderstwa na tle politycznym lub popełnił samobójstwo, lecz nie ma żadnych dowodów dla takich twierdzeń. Akt zgonu, potwierdzony przez 3 osoby, oświadcza, że powodem jego śmierci była choroba. &lt;br /&gt;Twórczość &lt;br /&gt;Początkowo pisał pod pseudonimem literackim Épistemon. W latach 1868-1869 pod pseudonimem Comte de Lautréamont (hrabia de Lautréamont) opublikował swoje pierwsze i największe dzieło, Les Chants de Maldoror (Pieśni Maldorora), uważane za klasyczne dzieło awangardy francuskiej. Pisząc Pieśni Maldorora wzorował się na Wielkiej Improwizacji z dramatu "Dziady" Adama Mickiewicza.&lt;br /&gt;W 1870 zerwał ze swoją wizją twórczości zawartą w Pieśniach Maldorora, która była uważana za książkę drastyczną i bluźnierczą. Krótko przed śmiercią przygotowywał wersję tego utworu oczyszczoną ze skandalicznych fragmentów. W liście z 12 marca tamtego roku do bankiera o nazwisku Darasse pisał: Całkowicie zmieniłem metodę, żeby głosić tylko nadzieję, ufność, spokój, szczęście, obowiązek i prawdę praktyczną. &lt;br /&gt;*******&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;A tam, na widnokręgu, cóż to za istota, która ma odwagę zbliżać się do mnie, bez trwogi, wśród skoków ukośnych i udręczonych; jakie dostojeństwo i zarazem pogodna słodycz! Spojrzenie ma łagodne, ale głębokie. Jej ogromne powieki igrają z podmuchami wiatru i zdają się żyć. Stwór nie znany mi. Gdy wpatruję się w te potworne oczy, moje ciało drży, pierwszy raz, odkąd ssałem suche piersi istoty nazywanej matką. Dokoła niego widać jakby aureolę olśniewającego światła. Kiedy przemówił, wszystko w przyrodzie umilkło, wstrząśnięte długim dreszczem. Skoro podoba ci się przyjść ku mnie, przyciągającemu cię niczym magnes, nie protestuję. Co za piękna istota! Przykro mi to mówić. Musisz być kimś potężnym, masz bowiem twarz więcej niż ludzką, smutną jak wszechświat, piękną jak samobójstwo.&lt;br /&gt;Chcę, żeby moją poezję mogła czytać czternastoletnia dziewczyna.&lt;br /&gt;Czerwona latarnia, chorągiew grzechu wszystkich tych kobiet, które za niewielką ilość złota codziennie pokazują mężczyznom wnętrze swojej pochwy.&lt;br /&gt;Czy religia Ludzkości nie jest warta tyleż co religia Istoty Boskiej? Czy wieczny temat miłości wyczerpał się? Bądźmy cierpliwi! Jeszcze kilka dni, a Muza podniesie swoją wspaniałą postać z łoża spoczynku i poemat opiewający Młodość, wzlatując z jej świeżych ust, popłynie czysty i spokojny w powietrzu pełnym zapachu wiosny.&lt;br /&gt;Grabarzu, piękna to rzecz kontemplować ruiny miast, ale jeszcze piękniejsze jest kontemplowanie ruin ludzkich!&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;Jeżeli istnieję, nie jestem kimś innym.&lt;br /&gt;Melancholia i smutek są już początkiem zwątpienia; zwątpienie jest początkiem rozpaczy; rozpacz jest okrutnym początkiem szeregu stopni prowadzących ku złu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miłość nie jest szczęściem.&lt;br /&gt;Nie odrzucajcie wiary w nieśmiertelność duszy, mądrość Boga, wielkość życia, porządkiem widoczny we wszechświecie, piękno cielesne, uczucia rodzinne, małżeństwo, instytucje społeczne. Omijajcie szkodliwych pismaków, jak George Sand, Balzac, Aleksander Dumas, Musset, du Terrail, Féval, Flaubert, Baudelaire, Leconte i Strajk kowali !&lt;br /&gt;Nie uchybiajcie najbardziej elementarnym wymaganiom przyzwoitości i nie okazujcie złego smaku wobec Stwórcy. Źródło: "Poezje"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Opiewałem zło, tak jak to czynili Mickiewicz, Byron, Milton, Southey, A.de Musset, Baudelaire itd. Naturalnie trochę przesadziłem podnosząc ton, aby zdziałać coś nowego w duchu tej wzniosłej literatury, która opiewa rozpacz jedynie po to, by przygnębić czytelnika i wzbudzić w nim pragnienie dobra jako lekarstwa. &lt;br /&gt;Źródło: list z 23 października 1869.&lt;br /&gt;Piękne – jak przypadkowe spotkanie na stole sekcyjnym maszyny do szycia i parasola.&lt;br /&gt;Poezja nie jest burzą ani cyklonem. Jest rzeką majestatyczną i urodzajną. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przekazujcie tym, co was czytają, tylko doświadczenie, które wynika z cierpienia, lecz nie jest już samym cierpieniem. Nie płaczcie publicznie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Śmierć ma urok tylko dla odważnych. Źródło: "Poezje"&lt;br /&gt;Tak, dobrzy ludzie, minął czas różowych chimer, pozłacanych złudzeń, marzeń, które kołysały wyobraźnię i oprowadzały ją przez kwitnące ogrody Fantazji.&lt;br /&gt;Uczucia są najbardziej niekompetentną postacią rozumowania, jaką można sobie wyobrazić.&lt;br /&gt;Widziałem, jak stawali pod chorągwią śmierci: ten, który był piękny, i ten, który skończywszy życie nie zbrzydł bardziej; mężczyzna, kobieta, żebrak, synowie królewscy; złudzenia młodości, szkielety starców; geniusz; obłęd; lenistwo i jego przeciwieństwo; ten, który był fałszywy, ten, który był szczery; maska człowieka pysznego, skromność pokornego; występek uwieńczony kwiatami i niewinność zdradzona. &lt;br /&gt;Źródło: Pieśni Maldorora&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zastępuję melancholię odwagą, zwątpienie pewnością, rozpacz nadzieją, złośliwość dobrocią, sceptycyzm wiarą, skargi poczuciem obowiązku, sofizmaty chłodnym spokojem i pychę skromnością.&lt;br /&gt;Comte de Lautréamont, właściwie Isidore Lucien Ducasse (ur. 4 kwietnia 1846 w Montevideo, zm. 24 listopada 1870 w Paryżu) – francuski poeta i pisarz, prekursor nadrealizmu; nazywany przez niektórych jedynym romantykiem francuskim&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.maldoror.org/"&gt;Maldoror&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-7066232180098397370?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/7066232180098397370/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=7066232180098397370&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/7066232180098397370'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/7066232180098397370'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/04/24-letni-lot-maldorora.html' title='24 letni lot maldorora'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-8497064284978648211</id><published>2008-04-03T09:48:00.002+02:00</published><updated>2008-04-03T23:06:52.050+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bestyja z okiem kamery'/><title type='text'>Ptak- bestyja z okiem kamery</title><content type='html'>Krzysztof Ptak - bestyja widząca świat przez obiektyw -czyli w prostokącie- ciekawe jak to wpływa na widzenie poza kamerą-&lt;br /&gt;urodzony 3 kwietnia 1954 w Sulejowie), polski operator filmowy i wykładowca akademicki.&lt;br /&gt;W 1980 ukończył Wydział Operatorski na PWSF w Łodzi. &lt;br /&gt;Jako jeden z pierwszych polskich operatorów filmowych rozpoczął realizację zdjęć techniką cyfrową. Był też autorem zdjęć do pierwszego filmu fabularnego nakręconego z zastosowaniem kamery High Definition do filmu Pornografia (2003).&lt;br /&gt;Za swoją twórczość jako operator filmowy został dwukrotnie nagrodzony Polską Nagrodę Filmową za zdjęcia do filmu Historia Kina w Popielawach (1998) oraz Weiser (2001).&lt;br /&gt;Syn Józefa Ptaka i Aliny Ptak z d. Piotrowicz; kuzyn Bogusławy Cimoszko; szwagier innego polskiego operatora filmowego Przemysława Skwirczyńskiego. Ma z żoną Małgorzatą troje dzieci: Witolda, Anetę i Michała.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-8497064284978648211?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/8497064284978648211/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=8497064284978648211&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/8497064284978648211'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/8497064284978648211'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/04/ptak-bestyja-z-okiem-kamery.html' title='Ptak- bestyja z okiem kamery'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-2528784092366892200</id><published>2008-04-03T09:36:00.005+02:00</published><updated>2008-04-03T09:41:26.393+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bestyja teoteryzująca o szczęsciu i estetyce'/><title type='text'>Tatarkiewicz- bestyja filozofii szczęścia i estetyki</title><content type='html'>Władysław Tatarkiewicz -bestyja filozoficzno-estytyzująca-opracował semantyczną analizę szczęścia. Przeprowadził rozważania psychologiczne na temat przeżyć człowieka szczęśliwego i nieszczęśliwego. Dowodził, że nie istnieją wartości poza konkretnymi dobrami, choć mają charakter obiektywny.&lt;br /&gt;urodził się 3 kwietnia 1886 w Warszawie, zm. 4 kwietnia 1980 tamże), filozof i historyk filozofii, estetyk i etyk, historyk sztuki, &lt;br /&gt;Ukończył gimnazjum filologiczne w Warszawie. Studiował na różnych kierunkach (prawo, psychologię, filozofię, antropologię, zoologię, historię sztuki) i na różnych uczelniach (tajne komplety tzw. Uniwersytetu Latającego, w Berlinie, Marburgu (u Hermana Cohena i Paula Natorpa, gdzie przejął się neokantyzmem, który jednak później porzucił), Paryżu, a także na Uniwersytecie Lwowskim).&lt;br /&gt;W czasie I wojny światowej przebywał w Częstochowie, gdzie nauczał algebry i geometrii w Gimnazjum Męskim Towarzystwa Opieki Szkolnej.&lt;br /&gt;Od 1924 był redaktorem naczelnym „Przeglądu Filozoficznego”, w latach 1960–1963 redaktorem naczelnym pisma „Estetyka”. Jeszcze w 1974 wykładał estetykę w Lozannie.&lt;br /&gt;Był naukowcem wszechstronnym. W swych pracach zawarł zagadnienia z teorii muzyki, poezji i plastyki. Zajmował się również estetyką i historią sztuki. Omówił szczegółowo genezę, rozwój i znaczenie podstawowych pojęć estetyki: sztuki, piękna, formy, twórczości, odtwórczości i przeżycia estetycznego.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-2528784092366892200?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/2528784092366892200/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=2528784092366892200&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/2528784092366892200'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/2528784092366892200'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/04/tatarkiewicz-bestyja-filozofii-szczcia.html' title='Tatarkiewicz- bestyja filozofii szczęścia i estetyki'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-5125474608316203962</id><published>2008-04-03T09:26:00.001+02:00</published><updated>2008-04-03T09:35:01.060+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bestyja muzyczna'/><title type='text'>Lipko -natający budkowy ton, płodny szlagierami</title><content type='html'>Romuald Lipko - bestyja muzyczna z uchem do melodii, nie wiem jak on to robi, bo nie znam się na kuchni muzycznej ale bez Lipki nie byłoby Wiekiej Budki...urodził się 3 kwietnia 1950 w Lublinie, polski instrumentalista (instrumenty klawiszowe, trąbka, gitara basowa) i kompozytor.&lt;br /&gt;Ukończył podstawową szkołę muzyczną, z liceum muzycznego został wydalony za udział w programie telewizyjnym. Od początku lat 70. Lipko był basistą, a później głównie klawiszowcem i kompozytorem w jednym z najbardziej popularnych zespołów muzycznych w Polsce – Budce Suflera.&lt;br /&gt;Niektóre z jego pierwszych kompozycji w Budce to Piosenka, którą być może napisałby Artur Rimbaud, Zdarzenie oraz Biały demon.&lt;br /&gt;W 1978 przejął rolę lidera Budki Suflera po odejściu wokalisty Krzysztofa Cugowskiego.&lt;br /&gt;Jego największym sukcesem komercyjnym okazała się płyta Nic nie boli, tak jak życie, wydana w 1997 roku. Sprzedała się w ponad milionowym nakładzie.&lt;br /&gt;Sukcesem muzycznym natomiast był występ w nowojorskiej Carnegie Hall i sesja nagraniowa w Village Studio w Los Angeles pod okiem Grega Philinganesa. Współpracował wtedy z Marcusem Millerem, Stevem Lukatherem i Sheilą E.&lt;br /&gt;Romuald Lipko współpracował z wieloma polskimi wokalistkami. Pisał piosenki m.in. dla Anny Jantar (Nic nie może wiecznie trwać), Urszuli, Ireny Jarockiej, Zdzisławy Sośnickiej (Aleja gwiazd), Izabeli Trojanowskiej (Jestem twoim grzechem&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.budkasuflera.renicom.pl/"&gt;nieoficjalna &lt;/a&gt;strona&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-5125474608316203962?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/5125474608316203962/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=5125474608316203962&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/5125474608316203962'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/5125474608316203962'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/04/lipko-natajcy-budkowy-ton-podny.html' title='Lipko -natający budkowy ton, płodny szlagierami'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-467963512140437404</id><published>2008-04-02T23:40:00.003+02:00</published><updated>2008-04-03T23:11:08.274+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bestyja baśniowa'/><title type='text'>Andersen, syn niepiśmiennej praczki</title><content type='html'>Urodził się 2 kwietnia 1805 roku w najbiedniejszej dzielnicy Odense jako syn 27-letniego szewca Hansa Andersena i ok. 30-letniej, niepiśmiennej praczki Anne Marie z domu Andersdatter (inne źródła podają, że była o 15 lat starsza od Hansa Christiana). Ojciec umarł z powodu komplikacji zdrowotnych po udziale w wojnie napoleońskiej, matka z powodu alkoholizmu. W dniu urodzenia został ochrzczony w domu, ze względu na to, że w tamtych czasach wiele noworodków umierało zaraz po urodzeniu, a 15 kwietnia został ochrzczony w kościele św. Jana w Odense.&lt;br /&gt;...W krainę baśni pierwsza wprowadziła go babcia (od strony ojca). Andersen spotykał się z nią w szpitalu psychiatrycznym, gdzie przebywał jego chory dziadek. Kilka motywów z opowieści babki zostało później wykorzystanych przez Andersena w jego utworach. Po śmierci ojca i powtórnym małżeństwie matki (z Nielsem Gunersenem) Andersen wyjechał we wrześniu 1819 do Kopenhagi, z zamiarem zostania aktorem. W latach 1820-1821 uczęszczał do szkoły baletowej w Kopenhadze. Próbował także gry w teatrze, ale nie przyjęto go. Karierę rozpoczął jako śpiewak z wysokim sopranem, ale utracił go po mutacji.&lt;br /&gt;..Za wszelką cenę starał się być jak najbliżej teatru, w którym zadebiutował jako autor w 1829 sztuką Kjærlighed paa Nicolaj Taarn (Miłość na Wieży Mikołaja). Od tego czasu pisał sporo sztuk teatralnych, które nie zawsze cieszyły się powodzeniem. Ze względu na brak wykształcenia sztuki pełne były błędów ortograficznych, interpunkcyjnych i stylistycznych. Krytycy od początku je odrzucali. Dzięki wytrwałości dostał w 1822 stypendium królewskie, które umożliwiło mu dalszą naukę w szkole, a później studia. Pomógł mu Jonas Collins, który od początku wierzył w talent chłopca. W jego synu, Edvardzie Andersen się zakocha, co rozpocznie jego biseksualne przygody. Pewniejsza sytuacja materialna pozwoliła na kontynuowanie pracy twórczej i rozwijanie zainteresowań. Zwiedził niemal całą Europę. Ciekawość świata i ludzi, ale także nieustanny niepokój ducha, poczucie osamotnienia, kompleksy, skomplikowany charakter dziwaka, nadmierna wrażliwość, egocentryzm uniemożliwiały mu znalezienie stałego miejsca i prowadzenie ustabilizowanego życia. Martwił się, iż oszaleje podobnie jak jego dziadek. Miewał stany depresyjne i melancholiczne, a pod koniec życia chorował na gruźlicę.&lt;br /&gt;. Zmarł 4 sierpnia 1875 roku w Rolighed koło Kopenhagi.&lt;br /&gt;Kariera &lt;br /&gt;Debiutował w 1822 zbiorem utworów Młodzieńcze próby wydanych pod pseudonimem William Christian Walter. Twórczości dla dzieci początkowo nie traktował poważnie, raczej jako zajęcie na marginesie pisarstwa dla dorosłych. Choć zastrzegał, iż jego baśnie to pudełka: dzieci oglądają opakowanie, a dorośli mają zajrzeć do wnętrza. Bardzo nie lubił, gdy jego baśnie od początku uznano za dzieła dla dzieci, bez głębszego sensu. Jednak właśnie baśnie przyniosły mu wielki rozgłos i sławę. Pierwszy ich zbiór (Eventyr fortalte for Børn (Baśnie opowiedziane dla dzieci)), został wydany w Kopenhadze w roku 1835, a kolejne tomy ukazały się w latach 1836 i 1837. Zachęcony powodzeniem pierwszej serii, pisarz wydawał kolejne aż do roku 1872. Także dziennik swojego życia. Ilustratorami pierwszych (i wielu kolejnych, do dziś) wydań baśni Andersena byli Lorenz Frølich i Vilhelm Pedersen.&lt;br /&gt;...Hans Christian Andersen * (ur. 2 kwietnia 1805 w Odense, zm. 4 sierpnia 1875 w Rolighed koło Kopenhagi)&lt;br /&gt;to tak, zastanawiam się nad pradziwym Andersenem- jak jeego niby bajki odbiłały jego prawdziwe "nie-życie"&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-467963512140437404?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/467963512140437404/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=467963512140437404&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/467963512140437404'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/467963512140437404'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/04/andersen-syn-niepimiennej-praczki.html' title='Andersen, syn niepiśmiennej praczki'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-5841480776704922468</id><published>2008-04-02T23:34:00.004+02:00</published><updated>2008-04-02T23:37:41.628+02:00</updated><title type='text'>Urodziny Casanowy, który umiał nawijać o seksie i czesto wchodził oknem</title><content type='html'>Giacomo (Jacques) Girolamo Casanova, kawaler de Seingalt [prawidłowa wymowa: Dżakomo Dżirolamo Kazanowa lub Kasanowa, kawaler de Sęgál] (ur. 2 kwietnia 1725 w Wenecji, zm. 4 czerwca 1798 w Duchcovie)Urodził się w Wenecji w rodzinie aktorów Gaetano Giuseppe Casanovy i Zanetty Farussi jako najstarszy z sześciorga rodzeństwa.&lt;br /&gt;Ojciec umarł, gdy Giacomo miał osiem lat, a matka zwykle występowała za granicą, więc opiekowała się nim babka. Był chorowitym dzieckiem, uznawanym za niedorozwinięte umysłowo. Przebudzenie jego zdolności intelektualnych nastąpiło dopiero w wieku ośmiu lat, gdy czarownica z wyspy Murano wyleczyła go z krwotoków z nosa. W dziewiątym roku życia wysłano go do szkoły doktora Gozziego w Padwie. Z Bettiną, córką doktora Gozziego, przeżył w wieku 12 lat swoją pierwszą (niespełnioną) przygodę miłosną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W latach 1738–1742 studiował na uniwersytecie w Padwie, gdzie, jak twierdził, w wieku 16 lat otrzymał stopień doktora obojga praw za dysertacje O testamentach i Czy Hebrajczycy mogą budować nowe synagogi (to normalny wiek, ówczesny tytuł doktora ma ze współczesnym niewiele wspólnego). Następnie wstąpił do padewskiego seminarium duchownego, ale po niecałych dwóch tygodniach został stamtąd wydalony za to, że w jego łóżku dwa razy przypadkiem znaleźli się inni seminarzyści. Za wstawiennictwem matki został sekretarzem biskupa miasta Martirano w Kalabrii, ale zniechęcony powszechną nędzą i brakiem cywilizacji, które tam zastał, porzucił Kalabrię po zaledwie sześćdziesięciu godzinach pobytu i udał się do Rzymu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W 1744 roku został sekretarzem kardynała Acquavivy, ambasadora Hiszpanii przy Stolicy Apostolskiej. Tę posadę musiał opuścić, gdy został niewinnie zamieszany w porwanie córki swojego nauczyciela francuskiego. Następnie zaciągnął się do armii weneckiej i jako chorąży trafił na Korfu i do Konstantynopola.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po powrocie do rodzinnego miasta w 1745 roku zarabiał na życie grą na skrzypcach w teatrze San Samuele. Po jednym z przedstawień uratował życie senatorowi Matteo Bragadinowi, który doznał ataku serca. Senator, zachwycony jego znajomością kabały, zaczął go traktować jak syna, co pozwoliło Casanovie na hulaszcze życie. W 1749 roku, kiedy z powodu żartu z użyciem ręki nieboszczyka został oskarżony o profanację grobu, postanowił się na jakiś czas usunąć z Wenecji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; był awanturnikiem, podróżnikiem i literatem. Jego pamiętniki – Historia mojego życia – barwnie opisują życie w osiemnastowiecznych stolicach europejskich. Licznym opisom podbojów miłosnych zawdzięcza Casanova to, że jego nazwisko stało się w wielu językach synonimem uwodziciela.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-5841480776704922468?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/5841480776704922468/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=5841480776704922468&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/5841480776704922468'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/5841480776704922468'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/04/urodziny-casanowy-ktry-umia-nawija-o.html' title='Urodziny Casanowy, który umiał nawijać o seksie i czesto wchodził oknem'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-1988326033711653759</id><published>2008-04-01T10:06:00.005+02:00</published><updated>2008-04-01T10:14:35.237+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bestyja polityczna'/><title type='text'>Al Gore- od gorejącego klimatu w masowej wyobraźni</title><content type='html'>Bestyja polityczna-ale wymyślił sobie ważne dla Matki Ziemi zadanie -i robi to profesjonalnie-bo łopatologicznie tłumaczy mechanizm świrowania klimatu ziemskiego i za to go lubię -bo co z tego że ludzie myślacy znają mechanizmy degradacji Ziemi- ludzi myślacych i odpowiedzialnych jest garstka, a Al gore ma jakiś tajemniczy wpływ na tzw wyobraźnię masową -oby działał dalej...&lt;br /&gt;Laureat Pokojowej Nagrody Nobla w roku 2007 za działania na rzecz przeciwdziałania globalnemu ociepleniu. Gore jest też współlaureatem Nagrody Akademii Filmowej (Oskara) za swój film Niewygodna prawda.&lt;br /&gt;Albert Arnold Gore, junior (znany jako Al Gore) (ur. 31 marca 1948) – polityk amerykański, działacz Partii Demokratycznej, wieloletni członek Kongresu, 45. wiceprezydent Stanów Zjednoczonych i kandydat swej partii w wyborach prezydenckich w 2000 roku, kiedy to uzyskał większość w głosowaniu powszechnym, ale przegrał w Kolegium Elektorskim. Z zawodu dziennikarz i autor kilku książek. &lt;br /&gt;W 2006 roku wydał książkę i wziął udział w filmie dokumentalnym An Inconvenient Truth, w którym przedstawia zagrożenie związane z globalnym ociepleniem. 7 lipca 2007 roku zorganizował wielkie koncerty Live Earth na wszystkich kontynentach w Hamburgu, Nowym Jorku, Londynie, Johannesburgu, Sydney, Rio de Janeiro, Szanghaju. Wystąpiły tam wielkie gwiazdy m.in. Madonna, UB40, Metallica i inni. 12 października 2007 otrzymał pokojową nagrodę Nobla.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-1988326033711653759?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/1988326033711653759/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=1988326033711653759&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/1988326033711653759'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/1988326033711653759'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/04/al-gore-od-gorejcego-klimatu-w-masowej.html' title='Al Gore- od gorejącego klimatu w masowej wyobraźni'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-6852794896487053335</id><published>2008-04-01T09:56:00.004+02:00</published><updated>2008-04-01T10:04:50.345+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bestyja h-artysta'/><title type='text'>Max Ernst -umiera na niby 1 kwietnia</title><content type='html'>Max Ernst to rasowa bestyja h'artystyczna, jeden z moich ulubionych poszukiwaczy przygód artystycznych, eksperymentuje, wymyśla...(ur. 2 kwietnia 1891 w Brühl koło Kolonii, zm. 1 kwietnia 1976 w Paryżu) - niemiecki malarz, rzeźbiarz, grafik i pisarz. Jeden z głównych przedstawicieli surrealizmu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W 1908 roku rozpoczyna studia filozoficzne w Bonn, gdzie poznaje malarza Augusta Macke (1887-1914) i rzeźbiarza Hansa Arpa (1887-1966), z którymi się blisko zaprzyjaźnia. Ernst zaczyna malować. Dużo również czyta, poznaje dzieła m.in. Freuda (1856-1939). Bierze udział w seansach spirytystycznych.&lt;br /&gt;W 1914 zostaje zmobilizowany i przydzielony do artylerii, a potem do służb pracujących nad mapami; zostaje ranny. W 1918 roku żeni się z Lou Strauss. W 1922 roku, po narodzinach syna Jimmiego, małżeństwo rozpada się. W Kolonii Ernst staje się jednym z najbardziej znanych dadaistów. Swoje kolaże przedstawia na berlińskich Międzynarodowych Targach Dada w 1920 roku. Dzięki temu zwraca nań uwagę Andre Breton, który zaprasza go do Paryża. Wraz z Aragonem, Tzarą i Soupaultem, Breton postanawia zorganizować wystawę prac Ernsta, co wobec panujących we Francji po I wojnie nastrojów antyniemieckich jest wyzwaniem dla opinii publicznej. Ernst nie otrzymuje zresztą wizy i wiosną 1921 roku ekspozycja odbywa się bez jego obecności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kilka miesięcy później Andre Breton i Max Ernst spotykają się w Tyrolu, potem Breton i Paul Eluard (1892-1952) z żoną Galą udają się do Kolonii. Max zostaje przyjacielem Eluarda i...kochankiem jego żony. Głoszący wolną miłość Eluard nie protestuje. Pisze wiersze inspirując się dziełami Ernsta, a ten ilustruje poematy Eluarda. Wydają razem kilka zbiorów. W 1924 roku, po oficjalnym powstaniu surrealizmu, Ernst przystępuje do ruchu, z którego zresztą będzie w przyszłości dwukrotnie wykluczany (w 1938 i 1954 roku). Osiedla się w Paryżu w roku 1922. W tym czasie dużo pracuje i kocha się w Marie-Berthe Aurenche, która w jego oczach posiada "wdzięk postaci Botticellego". Porzuci ją jednak dla młodziutkiej Irlandki Leonory Carrington, artystki jak on sam, którą poznał w roku 1937. Ich wielka miłość skończy się jednak tragicznie: Leonora pogrążona w chorobę psychiczną wyjedzie do Stanów Zjednoczonych, gdzie znajduje również schronienie Ernst, ale z inną ukochaną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Malarz weźmie ślub z Peggy Guggenheim, lecz ich małżeństwo przetrwa zaledwie rok, gdyż w 1942 roku Ernst zakochany jest już ponownie. Wyjeżdża do Arizony z malarką Dorotheą Tanning (ur. 1912), z którą żeni się w roku 1946. Powróci do Francji w 1953 i tu umiera 1 kwietnia 1976 roku.&lt;br /&gt;gnozis art -sztuka inspiracji &lt;a href="http://gnosis.art.pl/iluminatornia/sztuka_o_inspiracji/max_ernst/max_ernst.htm"&gt;max ernst&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;abc &lt;a href="http://www.abcgallery.com/E/ernst/ernst.html"&gt;gallery&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-6852794896487053335?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/6852794896487053335/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=6852794896487053335&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/6852794896487053335'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/6852794896487053335'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/04/max-ernst-umiera-na-niby-1-kwietnia.html' title='Max Ernst -umiera na niby 1 kwietnia'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-8540507421474949569</id><published>2008-03-21T15:20:00.010+01:00</published><updated>2008-03-22T00:02:31.526+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bestyja h-artysta'/><title type='text'>Jan Sebastian- Płodny Mistrz Ukojenia i Pasji</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Johann Sebastian Bach - urodził się 21 marca 1685 &lt;/span&gt;w Eisenach, zm. 28 lipca 1750 w Lipsku) –  Był ósmym i ostatnim dzieckiem Johanna Ambrosiusa Bacha, miejskiego muzyka i Marii Elisabeth Lämmerhirt.Matka Bacha zmarła w 1694, a wkrótce także nagle zmarł ojciec w lutym 1695 r. Jan Sebastian nie miał jeszcze wtedy 10 lat. Przeprowadził się do swojego starszego brata, Johanna Christopha, który był organistą w Ohrdruf. W jego domu Bach kontynuował przepisywanie nut, naukę i grę na różnych instrumentach.Pochodził z rodu liczącego kilkaset lat. Każdy członek tego rodu nosił imię Johann&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Właśnie w Ohrdruf Bach zaczął uczyć się o budowie organów. Organy w kościele w Ohrdruf wymagały, wydaje się, ciągłej naprawy i często posyłano młodego Bacha, by naprawił lub wymienił niektóre części. Organy były najbardziej skomplikowanym instrumentem w całej Europie. Praktyczna wiedza o budowie organów przydała się mu później, kiedy na nich grał.&lt;br /&gt;Bach poślubił swoją daleką kuzynkę, Marię Barbarę, w 1707 r. w Dornheim, po otrzymaniu spadku 50 guldenów. Mieli siedmioro dzieci, czworo z nich przeżyło do wieku dorosłego.  Zmarła nagle w 1720 r., gdy Bach podróżował z księciem Leopoldem.&lt;br /&gt;2 żona -Podczas pobytu w Cöthen, Bach poznał Annę Magdalenę Wilcke, młodą sopranistkę. Pobrali się w 1721 r. Mimo różnicy wieku, para tworzyła udane małżeństwo. Anna wspierała jego komponowanie, a Jan Sebastian namawiał ją do śpiewania. Mieli wspólnie 13 dzieci.&lt;br /&gt;Wszystkie dzieci Bacha były uzdolnione muzycznie. Jego synowie Wilhelm Friedemann Bach, Johann Gottfried Bernhard Bach, Johann Christoph Friedrich Bach, Johann Christian Bach i Carl Philipp Emanuel Bach zostali znanymi muzykami, a Johann Christian miał duży wpływ na wczesne dzieła Wolfganga Amadeusza Mozarta. Mimo że było dużo barier dla kariery muzycznej kobiet w tamtych czasach, wszystkie córki Bacha najprawdopodobniej śpiewały i, być może, grały w zespołach ojca. Jedyna córka Bacha, która wyszła za mąż (Elisabeth Juliana Friederica) wybrała na męża ucznia ojca, Johanna Christopha Altnikola. Dzięki dzieciom Bacha zachowało się wiele z jego dzieł. Carl Philipp Emanuell nazywał te dzieła Archiwum Starego Bacha.&lt;br /&gt;W Lipsku, Bach przyjaźnił się z poetą Picanderem, który tworzył potem libretto do wielu jego utworów. Bach z żoną gościli w swoim domu wielu muzyków z całych Niemiec, między innymi Telemanna (który był jednym z ojców chrzestnych Carla Philippa Emanuela). Interesujące jest, że Händel, który urodził się w Halle (około 50 km od Lipska) w tym samym roku co Bach, odbył kilka podróży do Niemiec, ale Bach nigdy nie mógł się z nim spotkać, czego bardzo żałował.&lt;br /&gt;Był człowiekiem niezwykle pobożnym, czemu dawał wyraz w świadomym preferowaniu w swojej twórczości muzyki kościelnej, pisanej "ku większej chwale Bożej"...  styl muzyczny Bacha pod koniec jego życia uważany był za anachroniczny, a dzieła za mało wartościowe!. &lt;br /&gt;  Pasja według św. Mateusza (BWV 244) na Wielki Piątek.  W listach pisał o niej jako o wielkiej Pasji i bardzo dokładnie stworzył manuskrypt dzieła.&lt;br /&gt;Pasja według św. Mateusza – późniejsza, jedna z dwóch pasji jakie zachowały się w całości autorstwa Jana Sebastiana Bacha. Powstała w ostatnim okresie jego twórczości gdy ten zajmował stanowisko kantora przy kościele św. Tomasza w Lipsku. Premiera miała miejsce w Wielki Piątek 15 kwietnia 1729. Potem przeleżała 100 lat w archiwum zapomniana aż odkrył ją i przedstawił światu Feliks Mendelssohn 11 marca 1829 w berlińskiej Singakademie&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="355"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/dHbOOe8n2gY&amp;hl=en"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/dHbOOe8n2gY&amp;hl=en" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="355"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;i&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="355"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/UGj1xcPpIZM&amp;hl=en"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/UGj1xcPpIZM&amp;hl=en" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="355"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;tu &lt;a href="http://www.bernardyni.ofm.pl/post/pasjatxt.htm"&gt;tekst&lt;/a&gt; Znany z rubasznego humoru, do końca życia uwielbiał zabawy i picie wina. Ostatnie lata życia Bach walczył z postępującą ślepotą.&lt;br /&gt;pasji...pełny życiorys w &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Sebastian_Bach"&gt;wikipedii&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;prywatna &lt;a href="http://www.toya.net.pl/~jsbach/"&gt;strona &lt;/a&gt;o Bachu&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-8540507421474949569?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='enclosure' type='' href='http://www.toya.net.pl/~jsbach/' length='0'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/8540507421474949569/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=8540507421474949569&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/8540507421474949569'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/8540507421474949569'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/03/jan-sebastian-podny-mistrz-ukojenia.html' title='Jan Sebastian- Płodny Mistrz Ukojenia i Pasji'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-4860406082562287886</id><published>2008-03-21T14:00:00.012+01:00</published><updated>2008-12-10T15:39:36.097+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='święto'/><title type='text'>Jajko i Ostara</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R-O9SiXa3-I/AAAAAAAAAR8/5EtLzv6vCso/s1600-h/springwing.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R-O9SiXa3-I/AAAAAAAAAR8/5EtLzv6vCso/s320/springwing.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5180192122566533090" /&gt;&lt;/a&gt;  &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Ostara&lt;/span&gt; –jeszce przed nie znałałam tej nazwy-po wędrówce w necie widzę, że różnie można obchodzić wiosenną równonoc-spring equinox- a eostar pogańskie święto oznacza też,zwykłą radochę z wydłużania się dnia...moze też znaczyć dla czarownic chyba tzw. sabat mniejszy, obchodzony 21 marca, związany z radosnym momentem zrównania dnia i nocy.Ostara wyznacza początek wiosny. Symboliczny moment kiedy dzień (światło) wygrywa z nocą (ciemnością) jest początkiem okresu radości, płodności i rozmnażania się.&lt;br /&gt;Tradycyjnym symbolem tego dnia jest &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;jajko&lt;/span&gt;, które symbolizuje odrodzenie i powstanie nowego życia. z pozoru twrade i martwe, niesie w sobie zalążek nowej istoty. Symbol ten został później przejęty przez chrześcijańską Wielkanoc, podobnie jak jej angielska nazwa &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;EASTER&lt;/span&gt;, która pochodzi od imienia starożytnej boginii &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Eostre&lt;/span&gt; – patronki święta wiosny w tamtym regionie. Tradycyjną częścią rytuału na ten dzień jest sadzenie ziaren przez każdego z uczestników w wielkiej, wspólnej donicy.Później każdy po kolei je podlewa. Jest to czynność o dużym potencjale magicznym, dlatego często praktykuje się pobłogosławienie sadzonego ziarna i uczynienie aktu sadzenia symbolicznym zaszczepieniem w sobie i swoim życiu czegoś, co chcemy by w nim trwało i wzrastało (np. miłości, świadomości duchowej, dobrobytu i.t.p.)&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R-O__yXa3_I/AAAAAAAAASE/phVWNG312Dg/s1600-h/ostaraRoseBand.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R-O__yXa3_I/AAAAAAAAASE/phVWNG312Dg/s320/ostaraRoseBand.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5180195098978869234" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;Inne nazwy tego święta używane przez niektóre pogańskie tradycje: Alban Eilir, Bachanalia, Dzień Eostre, Dzień Pani. &lt;br /&gt;Druidzi obchodzą&lt;br /&gt;     Wiosenna Równonoc, Alban Eilir, zwana również Ostarą, wiązana ze Wschodem, symbolizuje czas Przyjmowania. Przyjmowania Mądrości w taki sposób, w jaki odbieramy promienie wschodzącego słońca, rankiem pierwszego dnia Wiosny. Wschód zawsze był kojarzony z Mądrością i Oświeceniem (nawet biblijni Królowie - Mędrcy przybywali ze Wschodu - przyp. Czeskiego), ponieważ właśnie na wschodzie wstaje słońce. W czasie Wiosennej Równonocy otwieramy się na mądrość i moce, które przynoszą nam jasność i przenikliwość umysłu. &lt;br /&gt;Tradycja ta została przejęta przez chrześcijaństwo i jajko jest także symbolem związanym z Wielkanocą, która ma miejsce w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni Księżyca.&lt;br /&gt;Ostara, inaczej zwana Festiwalem Drzew, Alban Eilir, Bachanalia, Sabat Zrównania Wiosennego, Dzień Eostre, Dzień Pani lub Rytuał Eostry&lt;br /&gt;Równonoc, ekwinokcjum, zrównanie dnia z nocą. Moment, kiedy Słońce zajmuje na ekliptyce miejsce w jednym z dwóch punktów, w których przecina się ona z równikiem niebieskim, tj. 0° Barana (równonoc wiosenna, ok. 21 marca)&lt;br /&gt; &lt;a href="http://philoxenia.ning.com/"&gt;stronka&lt;/a&gt; ezoteryczna&lt;br /&gt;zabawa &lt;a href="http://www.kamienne.org.pl/kamienne/artykuly/Ostara_2006.htm"&gt;ostara&lt;/a&gt; 2006&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-4860406082562287886?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/4860406082562287886/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=4860406082562287886&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/4860406082562287886'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/4860406082562287886'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/03/jajko-i-ostara.html' title='Jajko i Ostara'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R-O9SiXa3-I/AAAAAAAAAR8/5EtLzv6vCso/s72-c/springwing.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-3168096461386397137</id><published>2008-03-21T13:47:00.003+01:00</published><updated>2008-03-21T13:58:13.212+01:00</updated><title type='text'>Tybet dla Tybetańczyków, bojkotujmy Chiny</title><content type='html'>Chiny, oddajcie Tybetańczykom Tybet!!! &lt;br /&gt;słucham komentarzy w radio, i szlag mnie trafia, ze przypochlebiamy się Chinom mając w dodatku deficyt handlowy; sportowiec to też postać i wzorzec -PRZENIEŚMY OLIMPIADĘ GDZIE INDZIEJ!!!!!!!!&lt;br /&gt;znalazłąm list: &lt;span style="font-style:italic;"&gt;OLIMPIADA 2008 w PekiNIE!&lt;br /&gt;APEL do polskich władz i opinii publicznej o wycofanie się z udziału w uczestnictwie w Olimpiadzie PEKIN 2008&lt;br /&gt;Do Igrzysk Olimpijskich PEKIN 2008 został niecały rok. Władze Chińskiej Republiki Ludowej nadal naruszają podstawowe prawa człowieka - raporty Amnesty International, Międzynarodowego Czerwonego Krzyża, Human Rights Watch, Fundacji Helsińskiej opisują nagminne przypadki egzekucji i wiezienia za przekonania, grabieży narządów od więźniów i zatrzymanych, cenzurę, śledzenie dziennikarzy i próby zastraszania walczących o wolność w komunistycznych Chinach.&lt;br /&gt;KARTA OLIMPIJSKA mówi: Celem Olimpizmu jest umieszczanie sportu wszędzie tam, gdzie może on służyć harmonijnemu rozwojowi człowieka, z nastawieniem na dążenie do stworzenia pokojowego społeczeństwa, które troszczy się o zachowanie godności człowieka. Międzynarodowy Komitet Olimpijski głosi, ze: Rola MKOl jest kierowanie promocją Olimpizmu zgodnie z Karta Olimpijska oraz, ze: MKOl może przyznać swój patronat, w takim terminie i na takich warunkach jakie uzna za właściwe, dla międzynarodowych zawodów wielodyscyplinowych - regionalnych, kontynentalnych lub światowych - pod warunkiem ze odbywają się one w absolutnej zgodności z Karta Olimpijska. W przypadku ChRL można mieć całkowita pewność ze warunek ten nie jest dotrzymany.&lt;br /&gt;Decyzja o przyznaniu przez MKOl wielkiego przywileju organizowania Olimpiady przez komunistyczne Chiny w 2008 roku w Pekinie uznać trzeba za wielki skandal i hańbę. Polska, a za jej przykładem i inne kraje powinny zrezygnować z udziału w Igrzyskach Olimpijskich Pekin 2008. Udział w Igrzyskach Olimpijskich nie jest przymusowy szczególnie, że nie ma najmniejszych problemów z udowodnieniem, iż Olimpiada Pekin 2008 będzie złamaniem Karty Olimpijskiej i zasad Olimpizmu.&lt;br /&gt;Apelujemy do polskich władz i opinii publicznej o wycofanie się z udziału w uczestnictwie w Olimpiadzie PEKIN 2008&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;OLIMPIADA 2008 w PekiNIE!&lt;a href="http://www.world-solidarity.org"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;www.world-solidarity.org&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-3168096461386397137?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/3168096461386397137/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=3168096461386397137&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/3168096461386397137'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/3168096461386397137'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/03/tybet-dla-tybetaczykw-bojkotujmy-chiny.html' title='Tybet dla Tybetańczyków, bojkotujmy Chiny'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-4572108244152277941</id><published>2008-03-21T10:11:00.004+01:00</published><updated>2008-12-10T15:39:36.447+01:00</updated><title type='text'>imiona marzanny</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R-OsCSXa38I/AAAAAAAAARs/G5rliLxJZks/s1600-h/600laaki-mmarzan8.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R-OsCSXa38I/AAAAAAAAARs/G5rliLxJZks/s320/600laaki-mmarzan8.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5180173151695986626" /&gt;&lt;/a&gt;Marzan(n)a, Mora, Morana, Morena, Marena, Marzaniok, Śmierć, Śmierztecka, Śmiertka, Śmiercicha (z indoeuropejskiego rdzenia *mar-, *mor- - śmierć) – słowiańska bogini (demon) zimy i śmierci. Prawdopodobnie złowroga hipostaza Wielkiej Matki, potem zdemonizowana. Słowacka forma teonimu Ma(r)muriena sugeruje związki z Marsem, Marmorem, Mamersem, Mamuriusem Veturiusem (porównaj Morrigan, Badb).&lt;br /&gt;Roślinną hipostazą bogini była prawdopodobnie marzanna (Rubia tinctorum, pol. dial. marzena, sczes. mařena, mařana, ros. marená) dostarczająca czerwonego barwnika (kojarzonego zapewne z krwią, również menstruacyjną), porównaj też: ang. madder &lt; sang. maedere, sgmn. matara, sisl. mathra.&lt;br /&gt;Marzanna występuje też w rekonstruowanym przez R. Katicića micie o Jaryle / Jarowicie, jako jego narzeczona lub żona. Przedstawiana w pieśniach ludowych, jak pasie gęsi, dzwoni kluczami itp., wybierała Jarowita (w folklorze płd. Słowian - Zielonego Jerzego) za męża. Mit mówił o ich boskim małżeństwie i o śmierci Zielonego Jerzego. Marzanna wraz z Dziewanną została wspomniana przez Jana Długosza jako bogini polska.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R-OryCXa37I/AAAAAAAAARk/AXiFuWGxXak/s1600-h/600laki-mmarzannay25+068.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R-OryCXa37I/AAAAAAAAARk/AXiFuWGxXak/s320/600laki-mmarzannay25+068.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5180172872523112370" /&gt;&lt;/a&gt; Marzanna to również nazwa kukły przedstawiającej boginię, którą w rytualny sposób palono, topiono, w czasie wiosennego święta Jarego, aby przywołać wiosnę. Zwyczaj ten, zakorzeniony w pogańskich obrzędach ofiarnych, miał zapewnić urodzaj w nadchodzącym roku. Zgodnie z opisanymi przez Jamesa Frazera zasadami magii sympatycznej wierzono, że zabicie postaci przedstawiającej boginię śmierci spowoduje jednocześnie usunięcie efektów przez nią wywołanych (zimy) i nadejście wiosny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kukłę wykonywano ze słomy, owijano białym płótnem, zdobiono wstążkami i koralami. Tradycja nakazywała, aby dziecięcy orszak, z Marzanną i zielonymi gałązkami jałowca w dłoniach, obszedł wszystkie domy we wsi. Po drodze podtapiano Marzannę w każdej wodzie, jaka się nadarzyła. Wieczorem kukłę przejmowała młodzież. W świetle zapalonych gałązek jałowca wyprowadzano Marzannę ze wsi, podpalano i wrzucano do wody. Z topieniem Śmiercichy, również obecnie, związane są różne przesądy: nie wolno dotknąć pływającej w wodzie kukły, bo grozi to uschnięciem ręki, obejrzenie się za siebie w drodze powrotnej może spowodować chorobę, a potknięcie i upadek - śmierć w ciągu najbliższego roku.&lt;br /&gt;Chrześcijaństwo próbowało zakazać tego starosłowiańskiego zwyczaju. W 1420 roku Synod Poznański nakazywał duchowieństwu: &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Nie dozwalajcie, aby w niedzielę odbywał się zabobonny zwyczaj wynoszenia jakiejś postaci, którą śmiercią nazywają i w kałuży topią"&lt;/span&gt;. Rodzima tradycja okazała się jednak silniejsza. W konsekwencji na przełomie XVII i XVIII wieku próbowano tradycje topienia Marzanny zastąpić (w środę przed wielkanocą) zrzucaniem z wieży kościelnej kukły symbolizującej Judasza, co również zakończyło się niepowodzeniem...&lt;br /&gt;Wierzyli, że trwanie świata i życie człowieka w dużej mierze zależą od istot "z tamtego świata", mniej lub bardziej przyjaznych ludziom. One wszystkie, w pewnych zwyczajowo ustalonych okresach roku, działały ku naszemu pożytkowi. Stąd w tradycyjnej polskiej obrzędowości tak wiele śladów świąt zadusznych. Składane wówczas ofiary stawały się darami dla przybyszów z zaświatów, zobowiązując ich do wzajemności i opieki nad ludźmi, ich dobytkiem oraz zbiorami. Kiedy skończył się czas "pożytecznego" pobytu tych istot na ziemi, wówczas należało je odesłać tam, skąd przyszły, aby nie zaczęły szkodzić.&lt;br /&gt;Być może taka jest właśnie geneza niszczenia Marzanny, zwanej również Moreną, Marzaniokiem (na Śląsku), Śmiercichą, Śmiertką, Śmierteczką, Śmiercią (w Wielkopolsce i na Podhalu). Wszystkie nazwy, w mniej lub bardziej dosłowny sposób, odwoływały się do zmory, moru, śmierci, ponieważ Marzanna była uważana właśnie za uosobienie śmierci, zimy i chorób. Powszechne było przekonanie, że jej unicestwienie spowoduje szybkie nadejście wiosny. Niszczenie kukły odbywało się w czwartą niedzielę Wielkiego Postu, zwaną w języku łacińskim Laetare, a także Białą, Czarną albo Śmiertną. &lt;br /&gt;Opis topienia Marzanny podany w XVI-wiecznej "Kronice polskiej" Marcina Bielskiego jest zadziwiająco aktualny: &lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;"Za mej to jeszcze pamięci był ten obyczaj u nas jeszcze po wsiach, iż w Białą Niedzielę w poście topili bałwana, jeden ubrawszy snop konopi albo słomy w odzienie człowiecze, który wszystka wieś prowadziła, gdzie najbliżej było jakie jeziorko czy kałuża, tam zebrawszy z niego odzienie wrzucali do wody, śpiewając żartobliwie: Śmierć się wije u płotu, szukający kłopotu etc. Potem najprędzej do domu od tego miejsca bieżali, który albo która się wtenczas powaliła albo powalił, wróżbę tę mieli, iż tego roku umrze. Zwali tego bałwana Marzanna".&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Marzanna najczęściej wyobrażała postać kobiety, ale np. na Śląsku chłopcy topili również kukłę mężczyzny, czyli wspomnianego już Marzanioka. Śmiercichę robiono zazwyczaj z wiechcia słomy, który okręcano białym płótnem, ozdabiano wstążkami i koralami. Śląską maszkarę ubierano bardziej bogato strój druhny weselnej: białą bluzkę, kwiecistą spódnicę, fartuch, gorset, chustę na ramiona, korale, wianek z kwiatów i wstążki w słomianych warkoczach. Marzanną-Śmiercichą mogła być również lalka z gałganków -musiała mieć białą sukienkę.&lt;br /&gt;na Podhalu:&lt;br /&gt;"Jak ni mocie bobu,&lt;br /&gt;To nam dejcie chleba.&lt;br /&gt;Bo wos ta śmierztecka&lt;br /&gt;Nie przyjmie do nieba."&lt;br /&gt;Po ich odśpiewaniu "wiosenni kolędnicy" czekali na datki. Najczęściej dawano im jajka, niekiedy drobne pieniądze. Kiedy zapadał wieczór, Śmierć wynoszono poza granice wsi. Dawniej uważano, że to teren nie należący już do świata ludzi, będący przejściem do "tamtego świata".&lt;br /&gt;Należało więc mieć się na baczności. Orszak szedł w milczeniu. Na miejscu "egzekucji" z Marzanny zdzierano ubranie, a samą kukłę podpalano i płonącą wrzucano do wody. Zgodnie z dawnym światopoglądem był to najskuteczniejszy sposób wysłania Śmiercichy w zaświaty.&lt;br /&gt;Bezpieczny powrót do domów był możliwy tylko pod pewnymi warunkami. Należało to zrobić jak najprędzej, w milczeniu i nie oglądając się za siebie. Podobne reguły postępowania możemy odnaleźć w opisach innych obrzędów i tekstach ludowych baśni nie tylko z terenu Polski. Kontakt z zaświatami był bardzo niebezpieczny dla człowieka&lt;br /&gt; Obecnie obrzęd łączony jest z nastaniem kalendarzowej wiosny 21 marca.&lt;br /&gt;źródło: &lt;a href="http://archiwum.wiz.pl/2001/01034400.asp"&gt;1arch&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Marzanna"&gt;wikipedia&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-4572108244152277941?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/4572108244152277941/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=4572108244152277941&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/4572108244152277941'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/4572108244152277941'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/03/imiona-marzanny.html' title='imiona marzanny'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R-OsCSXa38I/AAAAAAAAARs/G5rliLxJZks/s72-c/600laaki-mmarzan8.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-4271497236086992986</id><published>2008-03-21T10:09:00.001+01:00</published><updated>2008-03-21T10:11:33.757+01:00</updated><title type='text'>równonoc wiosenna- nadzieja wraca</title><content type='html'>Równonoc wiosenna jest to moment, w którym Ziemia przekracza punkt na swojej orbicie i od tej chwili przez pół roku biegun północny będzie bliżej Słońca niż biegun południowy. Inaczej mówiąc jest to moment przecięcia przez słońce równika niebieskiego w trakcie jego pozornej wędrówki po ekliptyce z półkuli południowej na półkulę północną. Równonoc wiosenna ma miejsce 20/21 marca i wyznacza na półkuli północnej początek wiosny, a na półkuli południowej jesieni. W astrologii równonoc wiosenna wyznacza także początek znaku zodiaku Barana.&lt;br /&gt;W starym kalendarzu rzymskim była początkiem roku (miesiąca Martius). W 155 p.n.e. przesunięto w Rzymie początek roku urzędowego na 1 stycznia.&lt;br /&gt;W 325 równonoc wiosenna wypadała 21 marca i ten termin został przyjęty przez sobór nicejski do obliczania daty święcenia Wielkanocy. Niedokładność kalendarza juliańskiego spowodowała, że w XVI w. równonoc przesunęła się na 11 marca. W wyniku wprowadzenia kalendarza gregoriańskiego w 1582 i pominięcia wówczas 10 dni, termin przesilenia wypada stale w okolicach 21 marca&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-4271497236086992986?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/4271497236086992986/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=4271497236086992986&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/4271497236086992986'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/4271497236086992986'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/03/rwnonoc-wiosenna-nadzieja-wraca.html' title='równonoc wiosenna- nadzieja wraca'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-3554214157042035036</id><published>2008-03-21T09:31:00.005+01:00</published><updated>2008-12-10T15:39:38.371+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='święto'/><title type='text'>jare święto w równonoc 21 marca</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R-N2fSXa36I/AAAAAAAAARc/LdsvZKMPtJg/s1600-h/Pisanki+ikonowe_jan014.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R-N2fSXa36I/AAAAAAAAARc/LdsvZKMPtJg/s320/Pisanki+ikonowe_jan014.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5180114276284293026" /&gt;&lt;/a&gt; RÓWNONOC jest zawsze magiczna.i znowu stare piękne święto zostało przysłonione katolickim. na jajkach, symbolach życia "pisze się" wizerunki świętych...&lt;br /&gt;21 marca - Jare. Równonoc wiosenna. Pierwszy dzień wiosny. Święto poświęcone narodzinom nowego życia po mroźnej zimie. W dzień ten malowano pisanki, jajka które były symbolem odrodzenia życia. Święto poświęcone odrodzonemu bogu Jaryle i Rodowi(wiki o słowiańskich świętach) a ponizej wpis w wiki pisany najwyrażniej przez &lt;a href="http://www.rkp.zone.pl/"&gt;rodzimowierce &lt;/a&gt;-nawet nie wiedziałam, ze istnieje rodzimy kościół...jak tu nieraz podkreślałam, akcepuję tylko te religie, które nie przeszkadzają innym...&lt;br /&gt;Jare Święto -pierwszy dzień wiosny- - etniczne święto Słowian, przypadające na równonoc wiosenną (21 marca) lub pierwszą niedzielę po równonocnej pełni Księżyca.&lt;br /&gt;Dla rodzimowierców słowiańskich święto poświęcone szczególnie &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Matce Ziem&lt;/span&gt;i. Towarzyszące mu obrzędy magiczne miały wnieść do domostw energię i radość życia oraz zapewnić dobry urodzaj i powodzenie na cały rozpoczynający się wiosną rok. Najbardziej powszechnym i znanym zwyczajem było (symbolizujące przepędzenie zimy) topienie lub spalenie słomianej kukły, zwanej &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Marzanną&lt;/span&gt;. Zazwyczaj czyniono to przy szczególnym wszczynaniu hałasu – trzaskaniu z batów, terkocie i klekocie grzechotek, śpiewie i grze na wszelkiego rodzaju instrumentach. Również i w tym przypadku nie obyło się ze strony Chrześcijaństwa z próbami zakazania tego starosłowiańskiego zwyczaju, o czym pierwsze wyraźne wzmianki odnajdujemy w 1420 roku na Synodzie Poznańskim. W konsekwencji na przełomie XVII i XVIII wieku próbowano tradycje topienia Marzanny zastąpić (w okresie środy przed wielkanocnej) zrzucaniem z wieży kościelnej kukły symbolizującej &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Judasza&lt;/span&gt;, co również zakończyło się niepowodzeniem.&lt;br /&gt;Po rytualnym symbolicznym przepędzeniu zimy, przychodziła kolej na powitanie i przyjęcie wiosny. Na wzgórzach mężczyźni rozpalali ogniska mające dodatkowo przyspieszyć oczekiwane przyjście wiosny i słonecznych dni. Młodzi wyruszali na łąki i do lasu w poszukiwaniu wierzbowych i leszczynowych witek pokrytych pąkami bazi z których następnie "budowali" wiechy. Sprzątano i wietrzono całe domostwa oraz tzw. obejście, prano i szykowano świeże odzienie, pieczono placki a szczególnie wiosenne kołacze. &lt;br /&gt;Najważniejsze było jednak &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;malowanie jajek &lt;/span&gt;- prasłowiański symbol życia, płodności i magicznej siły witalnej. Pisanka była bowiem szczególnym elementem magicznych obrzędów mogących zapewnić zdrowie i dorodność nie tylko domownikom ale i zwierzętom gospodarczym – w tym celu zwykło się nimi pocierać chore miejsca lub toczyć po grzbietach zwierząt.&lt;br /&gt;Dla przepędzenia złych mocy, po zakończeniu wszelkich (mogących trwać nawet kilka dni) przygotowań do właściwego święta, w wieczór przedświąteczny obchodzono całe gospodarstwo i ziołami &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;okadzano&lt;/span&gt; każdy jego zakątek. &lt;br /&gt;Nazajutrz obchodzono &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Śmigus&lt;/span&gt; - rytuał który początkowo polegał na uderzaniu się nawzajem rozkwitłymi witkami wierzbowymi, baziami. Wierzono, iż pozwala wygonić to tzw. złe, oczyszcza człowieka i daje mu siłę. Kulminacją Jarego były zazwyczaj urządzane na świętych wzgórzach uroczystej uczty podczas których obdarowywano się &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;kraszankami &lt;/span&gt;oraz igrzyska połączone ze śpiewem i tańcem. W pewnych regionach resztki jadła z tych uczt zakopywano w miedzach, celem zwiększenia płodności ziemi. Następny dzień rozpoczynano od obmywania się w świętej wodzie - z czasem rytuał ów przekształcił się w przedpołudniowy zwyczaj oblewania się zimną wodą zwany &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Dyngusem&lt;/span&gt; - miało to moc dodawania ludziom siły życiowej analogicznie tak, jak deszcz daje tę siłę roślinom (w jeszcze późniejszym okresie Śmigus i Dyngus połączono w jeden zwyczaj zwany dziś powszechnie Śmigusem Dyngusem). Wieczorem udawano się natomiast na mogiły przodków, gdzie wspominano zmarłych i pozostawiano dla nich jadło. Ostatnim rytuałem był zwyczaj sadzenia młodych drzewek, w korzeniach których zakopywano kawałki świątecznego kołacza.&lt;br /&gt;W pewnych regionach dodatkowo urządzano barwne pochody zwierząt i ludzi przebranych za zwierzęta. Szły też w nich dziewczęta w brzozowych wiankach i młodzieńcy niosący palmy. &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Korowód &lt;/span&gt;zamykali muzykanci, którzy hałasowali głośno, żeby wywołać burzę, deszcz i pioruny - pierwsza wiosenna burza była bowiem postrzegana jako &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;akt miłosny Peruna z Ziemią &lt;/span&gt;(dopiero po pierwszym grzmocie można było rozpoczynać wszelkie prace związane z uprawą roli). W szczególnych przypadkach czarnym i białym wołem orano zarys wioski, co miało dodatkowo chronić jej mieszkańców przed złymi mocami.&lt;br /&gt;mądrości z &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Jare_Święto"&gt;wikipedii&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-3554214157042035036?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/3554214157042035036/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=3554214157042035036&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/3554214157042035036'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/3554214157042035036'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/03/jare-wito-w-rwnonoc-21-marca.html' title='jare święto w równonoc 21 marca'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R-N2fSXa36I/AAAAAAAAARc/LdsvZKMPtJg/s72-c/Pisanki+ikonowe_jan014.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-2170867863238537185</id><published>2008-03-20T08:43:00.010+01:00</published><updated>2008-12-10T15:39:41.228+01:00</updated><title type='text'>Duda grający na nosie brzydoty i za to go lubię</title><content type='html'>Jerzy Duda-Gracz - urodzony 20 marca 1941 w Częstochowie,&lt;br /&gt;Był określany jako „wnikliwy satyryk" o ostrym programie publicystyczno-moralizatorskim.&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R-IjgyXa3wI/AAAAAAAAAQM/pFEOrfhUazk/s1600-h/d-g-autoportret500.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R-IjgyXa3wI/AAAAAAAAAQM/pFEOrfhUazk/s320/d-g-autoportret500.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5179741567612280578" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;W latach 80. pojawią się groteskowe obrazy polskiej tromtadracji martyrologicznej zakorzenionej w mitologii historycznej i literackiej. Także wątki autoironiczne, zwłaszcza w autoportretach ze stanu wojennego. Przedstawiając siebie jako „kolaboranta” z gazetą na głowie, usiłował artysta zneutralizować krążącą opinię o sobie jako kolaborancie właśnie. Wbrew środowiskowemu bojkotowi robił bowiem wystawy, pokazywał się w telewizji, współzakładał podległy władzom nowy Związek Plastyków. Tłumaczył, że był zawsze malarzem „dla ludzi” i tylko na nich jako widowni mu zależało....&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Każdy obraz Dudy-Gracza oznaczony jest numerem i datą -ale daty są z jego klucza. Artysta tłumaczył, że ta dokumentacja miała być początkowo czynnikiem dyscyplinującym młodego malarza. Po latach okazało się to bardzo przydatne w tropieniu falsyfikatów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sam artysta tak mówił o swojej sztuce: „maluję świat, który odchodzi, umiera, gdzie więcej jest snu, zdarzeń z dzieciństwa, świat w pejzażu przedindustrialnym. Na moich obrazach nie ma drutów telefonicznych, kabli, anten satelitarnych, samochodów, samolotów - tego wszystkiego, co zaprowadzi człowieka z powrotem na drzewo, jeżeli nadal będzie się tak intensywnie rozwijał pod tym względem" ; „Maluję to, co mi w duszy gra; im bardziej człowiek pierniczeje, tym lepiej wie, że odchodzi, a z nim cały ten świat. Z upływem czasu rodzi się czułość i tęsknota za tym, co bezpowrotne".&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R-IkHSXa3xI/AAAAAAAAAQU/hBmTAIxi7rg/s1600-h/duda-gracz-64f-studnia1675.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R-IkHSXa3xI/AAAAAAAAAQU/hBmTAIxi7rg/s320/duda-gracz-64f-studnia1675.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5179742229037244178" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Kilka lat temu, przy okazji jubileuszu 25-lecia pracy artystycznej, powiedział, że „żegna się z publicystyką, bo przeszły mu już naiwne pasje poprawiania świata&lt;br /&gt;niebieski Anioł Szopena&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R-IjCiXa3vI/AAAAAAAAAQE/ASdAmupRu2o/s1600-h/dg-aniol5_500szopenowy.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R-IjCiXa3vI/AAAAAAAAAQE/ASdAmupRu2o/s320/dg-aniol5_500szopenowy.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5179741047921237746" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ukończył Państwowe Liceum Technik Plastycznych w Częstochowie (obecna nazwa: Zespół Szkół Plastycznych im. Jacka Malczewskiego w Częstochowie) a następnie Wydział Grafiki filii krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach, gdzie otzrymał dyplom w 1968. &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R-Ii1iXa3uI/AAAAAAAAAP8/oq8HOB5KlnM/s1600-h/dg_polonez_nr_2c-mol4-500.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R-Ii1iXa3uI/AAAAAAAAAP8/oq8HOB5KlnM/s320/dg_polonez_nr_2c-mol4-500.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5179740824582938338" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zmarł na atak serca 5 listopada 2004, podczas wieczornej drzemki w trakcie pleneru malarskiego w Łagowie&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R-IipSXa3tI/AAAAAAAAAP0/b85lt2mWtao/s1600-h/dg_ballada_g-mol%2Bop23.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R-IipSXa3tI/AAAAAAAAAP0/b85lt2mWtao/s320/dg_ballada_g-mol%2Bop23.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5179740614129540818" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;lamański o &lt;a href="http://free.art.pl/akcent_pismo/pliki/nr4.03/lamenski.html"&gt;dudzie&lt;/a&gt; osobnym&lt;br /&gt;strona z &lt;a href="http://manta.univ.gda.pl/~austarbo/index4.html"&gt;galeryjką &lt;/a&gt;dudy&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.galeria.czest.pl/wystawa-2004-x112.html"&gt;wystawa&lt;/a&gt; -szopenowska&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-2170867863238537185?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/2170867863238537185/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=2170867863238537185&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/2170867863238537185'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/2170867863238537185'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/03/duda-grajcy-na-nosie-brzydoty-i-za-to.html' title='Duda grający na nosie brzydoty i za to go lubię'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R-IjgyXa3wI/AAAAAAAAAQM/pFEOrfhUazk/s72-c/d-g-autoportret500.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-2548469472686759537</id><published>2008-03-20T07:40:00.013+01:00</published><updated>2008-12-10T15:39:42.359+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bestyja h-artysta'/><title type='text'>Latarenkowy mistrz światła świecy- La Tour</title><content type='html'>Georges de La Tour -urodzony 19 marca 1593 w Vic-sur-Seille, zm. 30 stycznia 1652 w Lunéville)- to jeden z tych wyciszaczy- jak patrzenie w płomień świecy odbity w lustrze- kto tego nie lubi? Ja lubię, zapalam w trudnych chwilach&lt;br /&gt; Ze względu na swoje zainteresowanie światłem jest uznawany za jednego z najbardziej oryginalnych kontynuatorów twórczości Caravaggia. Nocne sceny (nokturny) są zazwyczaj oświetlane świeczką, która nadaje obrazom ciepłego kolorytu. Postaci są lekko uproszczone, zgeometryzowane. &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R-IPVCXa3qI/AAAAAAAAAPY/oh1vMYq1ebs/s1600-h/latour48-lustro640.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R-IPVCXa3qI/AAAAAAAAAPY/oh1vMYq1ebs/s320/latour48-lustro640.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5179719375516262050" /&gt;&lt;/a&gt; O życiu prywatnym artysty wiadomo bardzo niewiele, podobnie jest z jego wykształceniem. Był synem piekarza i miał dziesięcioro dzieci...Być może swoją młodość spędził w rodzinnym mieście...Nie ma na to żadnych dowodów.&lt;br /&gt;W 1617  ożenił się z Dianą Le Nerf - córką urzędnika książęcego, miejscowego bogacza. W 1621 na świat przyszedł ich drugi syn - Étienne, który tak jak ojciec został malarzem. Gdy w 1639 Lotaryngia stała się częścią Francji, La Tour otrzymał tytuł malarza królewskiego (peintre du roi).&lt;br /&gt;Lunéville - w 1631 miasto nawiedziła epidemia dżumy, przez długi czas toczyła się wojna o Lotaryngię... W 1651 wojna rozgorzała na nowo i w mieście wybuchła epidemia choroby płuc, na którą zmarła żona artysty, a 30 stycznia 1652 roku i on sam.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R-IPyiXa3rI/AAAAAAAAAPg/52D38sJSjXY/s1600-h/latour66-list64.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R-IPyiXa3rI/AAAAAAAAAPg/52D38sJSjXY/s320/latour66-list64.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5179719882322402994" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Po śmierci popadł w kompletne zapomnienie. Został odkryty na nowo na początku XX wieku,  przez niemieckiego historyka sztuki Hermanna Vossa.  Obecnie de La Tourowi są przypisywane 44 obrazy, ale nie jest wykluczone, że zostaną odkryte nowe. Sprawę utrudnia fakt, iż jego syn Étienne był także malarzem. &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R-IPGiXa3pI/AAAAAAAAAPQ/6wwIIMcvrOc/s1600-h/latour42swieca-twarz64.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R-IPGiXa3pI/AAAAAAAAAPQ/6wwIIMcvrOc/s320/latour42swieca-twarz64.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5179719126408158866" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;ABC- &lt;a href="http://www.wga.hu/frames-e.html?/html/l/la_tour/georges/index.html"&gt;Olga&lt;/a&gt; Gallery&lt;br /&gt;Web gallery of art &lt;a href="http://www.wga.hu/frames-e.html?/html/l/la_tour/georges/index.html"&gt;gallery1&lt;/a&gt;-La tour&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R-IQBiXa3sI/AAAAAAAAAPo/XqMcvCoQz30/s1600-h/latour67-latarka64.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R-IQBiXa3sI/AAAAAAAAAPo/XqMcvCoQz30/s320/latour67-latarka64.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5179720140020440770" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-2548469472686759537?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/2548469472686759537/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=2548469472686759537&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/2548469472686759537'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/2548469472686759537'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/03/latarenkowy-mistrz-wiata-wiecy-la-tour.html' title='Latarenkowy mistrz światła świecy- La Tour'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R-IPVCXa3qI/AAAAAAAAAPY/oh1vMYq1ebs/s72-c/latour48-lustro640.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-6825430621290938082</id><published>2008-03-18T08:53:00.008+01:00</published><updated>2008-12-10T15:39:42.964+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='schody'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bestyja h-artysta'/><title type='text'>Schody do Nieba Józefa Szajny</title><content type='html'>tylko jak do nich dotrzeć suchą stopą?&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R994te2g28I/AAAAAAAAAO8/U-2fHSk0hSA/s1600-h/640do_nieba-schody_Oro%C5%84sko.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R994te2g28I/AAAAAAAAAO8/U-2fHSk0hSA/s320/640do_nieba-schody_Oro%C5%84sko.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5178990819270515650" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;można podejść bliżej&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R994ee2g27I/AAAAAAAAAO0/eKE0NhZfFoM/s1600-h/do_nieba-schody_640-kwadratOro%C5%84sko.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R994ee2g27I/AAAAAAAAAO0/eKE0NhZfFoM/s320/do_nieba-schody_640-kwadratOro%C5%84sko.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5178990561572477874" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Znalazłam schody do nieba Szajny w  &lt;a href="http://www.rzezba-oronsko.pl/"&gt;Centrum&lt;/a&gt; Rzeżby Polskiej w Orońsku&lt;br /&gt;piękne są te schody- podobne do takich, jakie sama projektowałam w myślach nad stawem..&lt;br /&gt;Józef Szajna -urodzony 13 marca 1922 roku w Rzeszowie, malarz, scenograf, reżyser...&lt;br /&gt;W okresie okupacji hitlerowskiej był uczestnikiem ruchu oporu, działając w Związku Walki Zbrojnej. Aresztowany trafia do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu, a później do Buchenwaldu, był więźniem Karnej Kompanii. Przeżycia obozowe znajdują swe odbicie w twórczości. Jego twórczość to technika malarska, połączona z asamblażem i kolażem w której treścią jest zagłada, zniszczenie, przemijanie. Studiował w krakowskiej ASP, dyplom z grafiki 1952, zaś dyplom ze scenografii w 1953.W latach 1955-1966 był współzałożycielem, dyrektorem, dyrektorem artystycznym Teatru Ludowego w Krakowie, gdzie jego twórczość plastyczna w wyraźny sposób wpływa na kształt przedstawień -...to bestyja artystyczna- ma wizje, wierzy w siebie i potrafi innych zapalić do ponurych najczęściej pomysłów, bo Szajna stale odreagowuje cierpienie swoje i ludzkości...&lt;br /&gt;opuszczamy schody, jeszcze ostatni rzut oka&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R995FO2g29I/AAAAAAAAAPE/jvRuJ7M0ZQo/s1600-h/do_nieba-schody_720_Oro%C5%84sko.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R995FO2g29I/AAAAAAAAAPE/jvRuJ7M0ZQo/s320/do_nieba-schody_720_Oro%C5%84sko.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5178991227292408786" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-6825430621290938082?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/6825430621290938082/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=6825430621290938082&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/6825430621290938082'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/6825430621290938082'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/03/schody-do-nieba-jzefa-szajny.html' title='Schody do Nieba Józefa Szajny'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R994te2g28I/AAAAAAAAAO8/U-2fHSk0hSA/s72-c/640do_nieba-schody_Oro%C5%84sko.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-7113366303366291709</id><published>2008-03-12T14:18:00.007+01:00</published><updated>2008-12-10T15:39:43.270+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gracz'/><title type='text'>osiołek palmowy dudy gracza</title><content type='html'>Przyjazd na wiejskim osiołku, wjazd w prowincję tę najbardzie przaśną, która został już tylko chyba w cyklu prowincjonalnym dudy gracza- jak wiadomo mocno wystylizowanym marzeniami i tęsknotami za utraconym polnym polem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R-IrmSXa32I/AAAAAAAAAQ8/epAWc9okuuA/s1600-h/dgniedziela_palmowa-640jpg.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R-IrmSXa32I/AAAAAAAAAQ8/epAWc9okuuA/s320/dgniedziela_palmowa-640jpg.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5179750458194583394" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;taką prawdziwą wieś znam tylko z malartswa polskiego -sami ją wykreowaliśmy, a teraz tęssknimy&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-7113366303366291709?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/7113366303366291709/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=7113366303366291709&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/7113366303366291709'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/7113366303366291709'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/03/osioek-palmowy-dudy-gracza.html' title='osiołek palmowy dudy gracza'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R-IrmSXa32I/AAAAAAAAAQ8/epAWc9okuuA/s72-c/dgniedziela_palmowa-640jpg.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-4941322743894579505</id><published>2008-03-12T14:18:00.004+01:00</published><updated>2008-03-18T08:35:19.557+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bestyja'/><title type='text'>Jack Kerouac -wędrowiec z 12 marca</title><content type='html'>Bestyja z rodziny Wiecznych Wędrowców -nie-zagrzewających-miejsca&lt;br /&gt;Jean-Louis Lebris de Kerouac, urodzony w Lowell, Massachusetts, we franko-amerykańskiej rodzinie. Jego rodzice, Leo-Alcide de Kerouac i Gabrielle-Ange Lévesque mieszkali w Prowincji Quebec w Kanadzie. Jak wielu innych mieszkańców tego regionu, rodziny Lévesque i Kerouac wyemigrowały do Nowej Anglii w poszukiwaniu pracy.Jack Kerouac (ur. 12 marca 1922, zm. 21 października 1969) - amerykański powieściopisarz, poeta i artysta, jeden z najwybitniejszych członków Beat Generation. Tematyka jego książek, w dużej liczbie autobiograficznych, obracała się wokół jego własnych podróży po świecie i przygód z nimi związanych, a także wokół własnych przemyśleń i refleksji dotyczących życia. Jack nie mówił po angielsku aż do szóstego roku życia, w domu posługiwano się językiem francuskim. Jego starszy brat, Gérard, zmarł, kiedy Jack był bardzo mały - pod wpływem tego wydarzenia napisze później książkę Wizje Gerarda. &lt;br /&gt;w Nowym Jorku. poznał ludzi, z którymi miał później podróżować dookoła świata: byli to członkowie tzw. Beat Generation, Allen Ginsberg, Neal Cassady i William S. Burroughs. . W roku 1943 wstąpił zatem do marynarki wojennej, ale wkrótce został zwolniony z powodów psychiatrycznych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomiędzy podróżami morskimi, Kerouac mieszkał w Nowym Jorku wraz z przyjaciółmi z Columbia University. Zaczął pisać swoją pierwszą powieść, zatytułowaną Miasteczko i Miasto, która została wydana w 1950 i dzięki której zdobył poważanie jako autor.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1957, kiedy wydawnictwo Viking Press wydało jego najsłynniejszą książkę, W drodze. Ta najbardziej autobiograficzna książka opowiada o podróży po Stanach Zjednoczonych i Meksyku wraz z Nealem Cassadym (w książce jako Dean Moriarty). Powieść ta jest często określana jako sztandarowe dzieło powojennej, jazzowo-poetycznej, narkotycznej epoki Beat Generation. Kerouac napisał ją podczas sesji "spontanicznej prozy" (strumień świadomości), co pozwoliło mu stworzyć swój własny i niepowtarzalny styl. W pewnych kręgach był czczony jako główny i kultowy już pisarz Ameryki, a z całą pewnością uważano go za rzecznika Beat Generation.&lt;br /&gt;Jego przyjaźń z Allenem Ginsbergiem, Williamem Burroughsem i George'em Whitmanem definiowała pokolenie. Kerouac jest również autorem scenariusza do "beatowego" filmu pt. Pull My Daisy (1958).&lt;br /&gt;W 1954 Kerouac odkrył Biblię Buddyjską autorstwa Dwighta Goddarda, która zapoczątkowała jego studia nad buddyzmem i pragnienie oświecenia.  Włóczędzy Dharmy, 1958. Kerouac nawiązał bliskie stosunki z Alanem Wattsem (Arthur Wayne w powieści Kerouaca Big Sur oraz Alex Aums w Desolation Angels). Spotkał również słynnego japońskiego znawcę i propagatora zen, D.T. Suzukiego. Kerouac napisał Wake Up, biografię Siddharty Gautamy Buddy, która do dziś nie została opublikowana.&lt;br /&gt;Śmierć ;Jack Kerouac zmarł 21 października 1969 r. w Szpitalu Św. Antoniego w St. Petersburg na Florydzie. Przyczyną zgonu był wylew, spowodowany zapewne nadużywaniem alkoholu (co było postrzegane jako próba przezwyciężenia wrodzonej nieśmiałości-hm). wędrowiec nadal błądzi czyli wędruje&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-4941322743894579505?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/4941322743894579505/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=4941322743894579505&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/4941322743894579505'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/4941322743894579505'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/03/jack-kerouac-wdrowiec-z-12-marca.html' title='Jack Kerouac -wędrowiec z 12 marca'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-2509074310501170410</id><published>2008-03-10T23:12:00.002+01:00</published><updated>2008-03-10T23:14:04.641+01:00</updated><title type='text'>Czak,1/4 Czirokez- 8 dan- który zawsze zwycięża</title><content type='html'>10 marca urodził się z półopbrotu czak-noris, rysunkowa postać prześmiechów, w realu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Carlos Ray Norris, znany jako  Chuck Norris, (ur.  10 marca  1940 w  Ryan) –  amerykański aktor, gwiazda  Hollywood, mistrz sztuk walk,  baptysta. Siedmiokrotny mistrz świata w  karate.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Norris urodził się jako syn półkrwi  Czirokeza, półkrwi Irlandczyka, Raya Norrisa i jego żony  irlandzkiego pochodzenia, Wilmy Scarberry (według niektórych źródeł po części także Czirokezki). Miał dwóch młodszych braci, z których jeden, Wieland, zginął na wojnie w Wietnamie, drugi,  Aaron, jest producentem filmowym. Ojciec Chucka Norrisa, alkoholik, opuścił rodzinę. W wieku 12 lat Carlos Ray przeniósł się z matką i braćmi z  Oklahomy do  Kalifornii. Po ukończeniu szkoły średniej wstąpił do wojsk lotniczych i stacjonował w  Korei. W wojsku przybrał pseudonim  Chuck. W Korei poznał  sporty walki, trenował m.in.  tangsudo. W  1962 powrócił do  USA, gdzie założył kilka szkół  karate. Do jego szkół uczęszczały znane osobistości, m.in.  Steve McQueen, który zasugerował mu karierę filmową, ponadto  Priscilla Presley i  Michael Landon. W  1968 Norris został mistrzem świata w  karate w wadze średniej. Rok później magazyn  Black Belt przyznał mu tytuł  fighter of the year ("zawodnik roku"). Poza tym Norris jako pierwszy człowiek spoza dalekiego wschodu uzyskał 8.  dan w  taekwondo, był też mistrzem  tangsudo. W  1974 zakończył karierę sportową.&lt;br /&gt;W filmie Norris zdobył popularność dzięki roli przeciwnika  Bruce'a Lee w  Drodze smoka oraz dzięki głównym rolom w serii filmów  Zaginiony w akcji. Kolejnym sukcesem Norrisa był  serial telewizyjny  Strażnik Teksasu, w którym grał główną rolę Cordella Walkera oraz pełnił funkcję  producenta wykonawczego (executive producer). Norris wydał  autobiografię pod tytułem  The Secret of Inner Strength (Tajemnica siły wewnętrznej) oraz najnowszą  "Against All Odds:My Story" ("Łamiąc Bariery"). Założył też organizację  Kickstart walczącą z przemocą i handlem  narkotykami w szkołach. W  1988 wspierał kampanię  Georga Busha.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na przełomie  2005 i  2006  Internet zalała fala często absurdalnych dowcipów i informacji o Chucku Norrisie, zwanych  Chuck Norris Facts.  niezależnie od swojej antykariery w  2006 stał się  radiowcem w stacji  Ryana Adams  Cardinal Radio a dla amerykańców jest ważną postacią&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;żródło-wiki&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-2509074310501170410?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/2509074310501170410/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=2509074310501170410&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/2509074310501170410'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/2509074310501170410'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/03/czak14-czirokez-8-dan-ktry-zawsze.html' title='Czak,1/4 Czirokez- 8 dan- który zawsze zwycięża'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-8988166510689161702</id><published>2008-03-09T12:59:00.002+01:00</published><updated>2008-03-10T23:34:06.699+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiedza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bestyja'/><title type='text'>Eliade -nieśmiertelność i wolność</title><content type='html'>Eliade -bestyja -z gatunku Mędrców Kamienai Filozoficznego, bardzo połodny&lt;br /&gt;Urodziny Eliade ze "szkoły morfologii świętości" badającej fundamentalne archetypy religijne, manifestujące się w dziejach religii poprzez symbole, mity, hierofanie oraz rytuały. Istotę jego koncepcji religii stanowi teoria sacrum w opozycji do profanum – dwóch sposobów realizowania przez człowieka własnej egzystencji.&lt;br /&gt;Mircea Eliade, czyt. Mirczja (ur. 9 marca 1907 w Bukareszcie, jako drugi syn kapitana Gheorghe Eliadego i Joany Stoenesco - zm. 22 kwietnia 1986 w Chicago) - rumuński religioznawca, indolog, filozof kultury,&lt;br /&gt;W roku 1921 publikuje swój pierwszy artykuł pt. Jak odkryłem kamień filozoficzny w "Ziarul Stiintelor Populare". Współpracuje z wieloma czasopismami ("Ziarul Stiintelor Populare", "Orizontul", "Foaia Tinermii", "Lumea", "Universul Literar"). Pisze artykuły popularnonaukowe o entomologii, historii alchemii, orientalistyce, historii religii oraz reportaże z podróży po Karpatach i Dunaju, a także nowele i eseje krytyczne. Uczy się włoskiego, angielskiego i hebrajskiego. W latach 1924-1925 pisze powieść autobiograficzną Romanul adolescentului miop. W październiku 1925 roku zakłada pismo "Revista Universitara", zamknięte po opublikowaniu krytycznej recenzji o Eseju o historii powszechnej Nicolae Iorgi.&lt;br /&gt;W 1928 wyjeżdża do Indii, gdzie przebywa do 1932 roku. Doktoryzuje się na podstawie pracy Historia porównawcza techniki jogi w 1933 roku;  powiesć Maitrei Eliadego otrzymuje główną nagrodę. W listopadzie 1934 roku zaczyna wykłady pt. Zbawienie w religiach orientalnych, zimą 1935 roku prowadzi seminarium o Docta ignorantia Mikołaja z Kuzy. W 1939 roku wydaje dwa numery czasopisma "Zalmoxis". W tym samym czasie utrzymuje kontakty ze skrajnie prawicową organizacją, Żelazną Gwardią (rum. Garda de Fier), której członkowie 27 listopada 1940 roku zamordowali Nicolae Iorgę. W 1940 powołany na funkcję attaché kulturalnego w ambasadzie rumuńskiej w Londynie. W Rumunii królewska dyktatura Karola II przekształca się w zorientowany na Niemcy totalitarny reżim faszystowski. W1941 roku po zerwaniu przez Wielką Brytanię stosunków dyplomatycznych z Rumunią Eliade zostaje przeniesiony do Lizbony. We wrześniu 1945 Paryż...W tym samym czasie redaguje po rumuńsku Prolegomena do historii religii opublikowane w 1949 roku po francusku jako Traktat o historii religii. W 1948 roku Gallimard wydaje Techniques du Yoga. W 1949 roku poślubia Christinel Cottesco. Na wiosnę tego samego roku wyjeżdża do Włoch, gdzie na zaproszenie Giuseppe Tucciego i Raffaele Petazzoniego wygłasza wykład na Uniwersytecie Rzymskim. W sierpniu bierze udział w w pierwszej konferencji Eranosa w Asconie, gdzie poznaje Carla Gustava Junga, Gerardusa van der Leeuw i Louisa Massignona.  W latach 1951-1955  publikuje: Inicjacja, obrzędy, stowarzyszenia tajemne,Szamanizm, Archaiczne techniki ekstazy, Joga. Nieśmiertelność i wolność, Kowale i alchemicy.&lt;br /&gt;reszta w wikipedii&lt;br /&gt;to mój ulubiony znawca szamanów, mitów, snów i ...&lt;br /&gt;to mój ulubiony znawca szamanów, mitów, snów i świętości... &lt;br /&gt;dziękuję: signe&lt;br /&gt;Eliade dawno temu był nie do zdobycia, bardziej legendarny niż czytany, ale jego sacrum- profanum sporo namieszało nam w głowach- na szczęście...zawsze będzie dla mnie waznym kamieniem milowym &lt;br /&gt;kiedyś z wielkim trudem zdobyłam jego Yogę, opasłe tomisko, ale nie posiedziała długo na pólce-ja już wtedy przestałam o tym zachłannie czytać więc miała szansę tylko na tonę kurzu a teraz pewnie zamieszkuje półkę u dawnych znajomych znajomych&lt;br /&gt;tamte czasy: &lt;br /&gt;z jednej strony komuna paskudna, z drugiej katolicyzm nietolerancyjny a Eliade pojawił się jak światełko w tunelu z Jungiem, Cambellem ...jak wielka brama z uchylonymi wrotami- niesmietelnośc i wolność - &lt;br /&gt;widzę, że eliadyzm wrósł cichcem w jedną z moich postaci i krewnych i znajomych królika- jak darowane życie&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-8988166510689161702?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/8988166510689161702/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=8988166510689161702&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/8988166510689161702'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/8988166510689161702'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/03/eliade-niemiertelno-i-wolno.html' title='Eliade -nieśmiertelność i wolność'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-3139488388180794548</id><published>2008-03-09T10:11:00.011+01:00</published><updated>2008-03-09T11:55:58.552+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zeppelin'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>schody ciągle podparte o niebo zachęcają do wejścia</title><content type='html'>Stairway To Heaven (tłumaczenie znalezione na wywrotowym &lt;a href="http://spiewnik.wywrota.pl/led_zeppelin/7407_schody_do_nieba_stairway_to_hea.html"&gt;śpiewniku&lt;/a&gt;)&lt;br /&gt;Schody Do Nieba&lt;br /&gt;Tam jest dama, która jest pewna, że wszystko co się świeci jest złotem I ona kupuje sobie schody do nieba.&lt;br /&gt;Kiedy się tam dostanie to wie, że choćby wszystkie sklepy były zamknięte  Wystarczy jej słowo, a dostanie to co chce.  Ooh, ooh i ona kupuje schody do nieba. &lt;br /&gt;Na ścianie widnieje znak,  ale ona chce być całkowicie pewna,&lt;br /&gt;Bo wiesz, że czasami słowa są dwuznaczne.&lt;br /&gt;Na drzewie obok strumyka jest ptak, który śpiewa, Czasami wszystkie nasze myśli budzą obawy. Ooh, to mnie zastanawia,   Ooh, to mnie zastanawia. &lt;br /&gt;Rodzi się we mnie dziwne uczucie, kiedy patrzę na zachód  I moja dusza rwie się do ucieczki.   W swoich myślach widziałem dym, co snuł się wśród drzew  I słyszałem głosy ludzi, którzy stali i patrzyli. Ooh, ooh to mnie zastanawia,  Ooh, to mnie naprawdę zastanawia. Szept się niesie, że wkrótce, jeśli wszyscy zanucimy melodyjkę To kobziarz zaprowadzi nas do rozsądku   I zaświta nowy dzień dla tych,którzy długo czekali, A lasy zawtórują śmiechem.  Jeśli w swym żywopłocie usłyszysz szmer, to nie obawiaj się  To tylko wiosenne porządki na cześć Majowej Królowej.&lt;br /&gt;Tak, masz dwie drogi, którymi możesz pójść, ale na dłuższą metę&lt;br /&gt;Zawsze jest jeszcze czas, aby zmienić tę, po której kroczysz.  I to mnie zastanawia. &lt;br /&gt;W głowie czujesz szum, który nie chce ustąpić, jakbyś nie wiedziała  Kobziarz woła, abyś poszła razem z nim,  Droga damo, czy słyszysz jak gwiżdże wiatr? I czy wiedziałaś, że    Twoje schody leżą na jego szepcie? &lt;br /&gt;I gdy tak pędzimy wzdłuż drogi nasze cienie są wyższe od dusz.&lt;br /&gt;Tam spaceruje dama, którą wszyscy znamy, Od której bije jasność i która chce nam pokazać   Jak wszystko wciąż przemienia się w złoto.&lt;br /&gt;I jeśli będziecie uważnie słuchać, To usłyszycie w końcu tę melodię.&lt;br /&gt;Kiedy wszystko jest jednym, a jedno jest wszystkim Być skałą, która się nie toczy. &lt;br /&gt;A ona kupuje schody do nieba...&lt;br /&gt;.........Z wątku o zeppelinach w lotawicy:&lt;br /&gt;Rocznica śmierci konstruktora sterowców tzw zeppelinów- zawsze mnie fascynowały- płyną tak dostojnie po niebie i są z absolutnie surrealistycznego obrazu- i  też z prosto z książek verne'a...w naturze widziałam chyba tylko jeden- stałam z zadartą głową, a cygaro sobie wisiało pod chmurą i nic...&lt;br /&gt;wywołane notką w lotawicy:&lt;br /&gt;Ferdinand Graf von Zeppelin (ur.  8 lipca  1838 w  Konstancji, zm.  8 marca  1917 w  Berlinie) – konstruktor  niemiecki, w  1900 roku zbudował pierwszy  sterowiec o konstrukcji  szkieletowej.&lt;br /&gt;kto leciał zeppelinem? a tak można latać w każdej chwili: i tak sobie często polatywałam, z trójką zwłaszcza  LED &lt;a href="http://www.ledzeppelin.com/"&gt;ZEPPELIN&lt;/a&gt;, LED  &lt;a href="http://www-users.mat.uni.torun.pl/~sebciu/led/top/index2.php3"&gt;ZEPPELIN&lt;/a&gt;... (Most przywołał muzyczny kontekst,jak zwykle, Most ma wielki zbiór płyt i wie wszystko o muzyce..., ciekawe kim jest ten Most,wiem o nim tylko to co wpisuje w komentarzach. Jest związany z Krakowem no i na pewno ma Kota. jego komentarze są obecnoscią pocieszającą i wspierającą, chociaż niestety nie nadążam za jego erudycją muzyczną, czuję się pewniej w świecie sztuk plastycznych...)&lt;br /&gt;komentarz Mosta: Led Zeppelin no blisko choc daleko ,pojawili sie okolo ...&lt;br /&gt;Led Zeppelin no blisko choc daleko ,pojawili sie okolo Colosseum,i nic wiecej Immigrant song byl mi tak bliski ,ze i nic wiecej Stairway to haven ciagle na rockowym topie i wiecej nic..?No nie, lubie Raising &lt;br /&gt;sand gdzieAlison krauss I R.P Ona umie a jemu sie chce..jeszcze i ` &lt;br /&gt;Sixty six to Timbuktugdzie pare raryratasow  no nie Led Zeppelin ale Planta to juz tak. BBCSessions mozna a znac trzeba wszystko jak widzisz spoko we mnie ,bo na dym nad ...czekam.&lt;br /&gt;~MostLD, 2008-03-08 22:21&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="355"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/svR3iXKTJvc"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/svR3iXKTJvc" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="355"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;sentymentalna dedykacja dla ciebie, Moście Drogi i Rzeki i innych wędrowców&lt;br /&gt;Pieśń Imigranta&lt;br /&gt;Ach, ach, przychodzimy z krainy lodu i śniegu,&lt;br /&gt;Gdzie słońce świeci o północy, gdzie tryskają gejzery,&lt;br /&gt;Młot Bogów pchnie nasze statki ku nowym lądom,&lt;br /&gt;By walczyć z hordami, śpiewając i krzycząc:&lt;br /&gt;"Valhalla, nadchodzę!".&lt;br /&gt;Posuwamy się dalej wielką żniwiarą&lt;br /&gt;Naszym jedynym celem będzie zachodni brzeg&lt;br /&gt;Ach, ach, przychodzimy z krainy lodu i śniegu,/Gdzie słońce świeci o północy, gdzie tryskają gejzery,/Jak wdzięcznie i cicho pola twe zielone&lt;br /&gt;Mogą szeptać opowieści o rozlanej krwi/O tym jak uspakajaliśmy fale wojny/Jesteśmy twoimi panami.&lt;br /&gt;Posuwamy się na przód wielką żniwiarą, /Naszym jedynym celem będzie zachodni brzeg./Więc lepiej zatrzymaj się i odbuduj wszystko z ruin,/Bo pokój i zaufanie może zwyciężyć/Tego dnia pomimo wszystkich twoich strat.&lt;br /&gt;Immigrant Song&lt;br /&gt;Ah, ah, We come from the land of the ice and snow,&lt;br /&gt;From the midnight sun where the hot springs blow.&lt;br /&gt;The hammer of the gods will drive our ships to new lands,&lt;br /&gt;To fight the horde, singing and crying: Valhalla, I am coming!&lt;br /&gt;On we sweep with threshing oar, Our only goal will be the western shore.&lt;a href="http://www-users.mat.uni.torun.pl/~sebciu/led/top/index2.php3?wybor=5.3"&gt;dalej tu&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-3139488388180794548?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/3139488388180794548/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=3139488388180794548&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/3139488388180794548'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/3139488388180794548'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/03/schody-cigle-podparte-o-niebo-zachcaj.html' title='schody ciągle podparte o niebo zachęcają do wejścia'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-7350027832618104334</id><published>2008-03-09T00:02:00.001+01:00</published><updated>2008-03-09T00:03:19.684+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Abaddon's Bolero Emerson Lake And Palmer - Trilogy</title><content type='html'>dedykowane Mostowi z Drogi&lt;br /&gt;Abaddon's Bolero&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="355"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/dYBOtpBAbko"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/dYBOtpBAbko" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="355"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;Emerson, Lake and Palmer - Abaddon's Bolero z Trylogy 1972&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="355"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/A--zx-06nxo"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/A--zx-06nxo" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="355"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;Trylogy live&lt;br /&gt;Emerson Lake And Palmer - Trilogy&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-7350027832618104334?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/7350027832618104334/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=7350027832618104334&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/7350027832618104334'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/7350027832618104334'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/03/abaddons-bolero-emerson-lake-and-palmer.html' title='Abaddon&apos;s Bolero Emerson Lake And Palmer - Trilogy'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-4962558135441572370</id><published>2008-03-08T23:57:00.001+01:00</published><updated>2008-03-09T00:01:12.427+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bestyja'/><title type='text'>Łysiak i sztuka Białego Człowieka,</title><content type='html'>Waldemar Łysiak (ur. 8 marca 1944 w Warszawie) (używał następujących pseudonimów literackich Valdemar Baldhead, Archibald, Mark W. Kingden, Rezerwowy Ł.) – polski pisarz i publicysta, popularyzator epoki napoleońskiej. Właściciel prywatnych zbiorów bibliofilskich, zawierających m.in. rękopisy wierszy Norwida oraz jedyny istniejący pierwodruk Trenów Kochanowskiego. Ojciec Tomasza Łysiaka, dziennikarza radiowego i aktora...W roku 1977 obronił na Wydziale Architektury PW pracę doktorską pt. "Doktryna fortyfikacyjna Napoleona". Wykładał historię kultury i cywilizacji na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej.&lt;br /&gt;We wrześniu 1969 roku na łamach "Myśli społecznej" ukazał się artykuł W. Łysiaka o Irlandii za czasów napoleońskich. Debiut beletrystyczny nastąpił pod koniec roku 1972, gdy w miesięczniku "Morze" wydrukowano dwie nowele marynistyczne: Spowiedź galernika i Misja korsarza. Pierwszą powieścią była Kolebka (1974), nagrodzona w konkursie z okazji 50-lecia ZLP i 25-lecia PRL.&lt;br /&gt;Po powrocie ze studiów na Uniwersytecie Rzymskim napisał esej o Orvieto (małe włoskie miasteczko z zabytkową katedrą), który stał się później częścią Wysp zaczarowanych (1974).&lt;br /&gt;Jego kolejne publikacje to książki o tematyce napoleońskiej. Szuańska ballada z 1976 Wydany w 1980 roku Szachista opisuje nieudaną próbę zamachu na Napoleona. I Francuska ścieżka (1976), Empirowy pasjans (1977), Cesarski poker (1978).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W 1981 opublikował Flet z mandragory (ukończony w 1978 roku). W 1984 wydał zbiór opowiadań "MW", pod okiem cenzury PRLu przemycił opis zbrodni katyńskiej opisując fikcyjny "mord na szwoleżerach polskich w Bourreaugne" ("bourreau" to po francusku kat).&lt;br /&gt; trylogii łotrzykowsko-heroicznej, w skład której wchodzą następujące książki: tom 1 – Dobry 1990, tom 2 – Konkwista 1988 (opublikowana pod pseudonimem "Valdemar Baldhead") i tom 3 – Najlepszy 1992. W 2006 ukazał się Najgorszy, zmieniając cykl w czteroksiąg. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Waldemar Łysiak jest także autorem ośmiotomowego ilustrowanego przewodnika po malarstwie Malarstwo Białego Człowieka, wydanego w latach 1997-2000, oraz monografii Franka Lloyd Wrighta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wydał też trzy publikacje o charakterze publicystycznym – Stulecie kłamców (2000), Rzeczpospolita kłamców – Salon (2004) i dwuczęściowy Alfabet szulerów – Salon 2 (2006). W pierwszej z nich przedstawia swoją wizję kłamstw występujących jego zdaniem powszechnie w polityce, dotyczących wojny, pokoju, demokracji, ekonomii, dekolonizacji, komunizmu, libertynizmu i relatywizmu. Rzeczpospolita kłamców – Salon jest z kolei kontynuacją treści poruszanych we wcześniejszych książkach, ale tym razem Łysiak zajmuje się tym, co uważa za kłamliwe w polskim życiu publicznym. Obiektem krytyki stał się w niej m.in. Adam Michnik, Jacek Kuroń, a także środowisko byłego KORu nazwane przez niego "różowym salonem", które jego zdaniem kontroluje polskie media i politykę. Celami krytyki pisarza stali się również polscy laureaci nagrody Nobla – Wisława Szymborska i Czesław Miłosz, których antypolonizmu dowodził m.in. wyborem cytatów. W przypadku Miłosza zarzucono mu manipulację cytatami i sfałszowanie intencji autora[3]. W 2005 książka została nominowana do nagrody im. Józefa Mackiewicza. W Alfabecie szulerów – Salon 2 autor porusza i obszernie opisuje zakłamane jego zdaniem dziedziny polskiego życia publicznego ...sama nie wim&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.lysiak.chrzanik.com/"&gt;klub &lt;/a&gt;lysiaka&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-4962558135441572370?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/4962558135441572370/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=4962558135441572370&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/4962558135441572370'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/4962558135441572370'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/03/lysiak.html' title='Łysiak i sztuka Białego Człowieka,'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-7768477083148688000</id><published>2008-03-08T00:48:00.005+01:00</published><updated>2008-12-10T15:39:45.541+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bestyja'/><title type='text'>W szkatułce jan potocki z rękopisem  znaleziony w Saragossie</title><content type='html'>Bestyja pOtockus-saragossus systematycznego-samobójstwa-pomimo-barwnego-życia-i pióra&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R9Lbeu2g26I/AAAAAAAAAOk/J78a49DmPoE/s1600-h/700pomarnacz1chudyb-displaywal_329357.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R9Lbeu2g26I/AAAAAAAAAOk/J78a49DmPoE/s320/700pomarnacz1chudyb-displaywal_329357.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5175440242821356450" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W 1815 popełnił samobójstwo, używając jako kuli srebrnej gałki od cukiernicy, którą systematycznie wypiłowywał codziennie przez lata.&lt;br /&gt;Jan Nepomucen Potocki herbu Pilawa (ur. 8 marca 1761 w Pikowie na Podolu – zm. 2 grudnia 1815) – polski pisarz tworzący w języku francuskim, podróżnik, polityk, historyk, etnograf, pierwszy archeolog polski, badacz starożytności słowiańskich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Urodził się w rodzinie magnackiej. Syn Józefa (jednego z przywódców konfederacji radomskiej) i Teresy Potockiej. Jako siedmioletni chłopiec Jan Potocki opuścił ojczyznę. Uczył się w szkołach w Lozannie i Genewie, często przebywał w Paryżu.&lt;br /&gt;Od roku 1778 odbywał liczne podróże po Wschodzie i po Europie, m.in. do Turcji i Egiptu (1784), Holandii (1787), Hiszpanii i Maroka (1791), Dolnej Saksonii (1794) i na Kaukaz (1797-1798). Służył w armii austriackiej, walczył z berberyjskimi piratami na Morzu Śródziemnym. Swoje przygody dokumentował w relacjach (część została zebrana w tomie Podróże, relację z podróży po Turcji i Egiptu przełożył na język polski Julian Ursyn Niemcewicz). Był jednym z pierwszych badaczy historii i archeologii Słowiańszczyzny, swoje odkrycia i przemyślenia spisał w pięciu tomach Recherches sur la Sarmatie (1789-1792) i w Histoire primitive.&lt;br /&gt;Po powrocie do Polski, dzięki koneksjom rodzinnym został posłem na Sejm Czteroletni i działaczem obozu reform. Założył Drukarnię Wolną, wydającą Journal Hebdomadaire de la Diète tygodnik relacjonujący debaty sejmowe.&lt;br /&gt;Po przystąpieniu króla do Targowicy przeniósł się do Łańcuta. Dla sceny dworskiej w Łańcucie napisał w 1792 dramat w stylu komedii dell'arte Recueil des Parades (tłum. polskie: Parady). Później, znalazł jeszcze posadę na dworze cara Aleksandra I. Między innymi został mianowany kierownikiem działu naukowego przy wielkim poselstwie rosyjskim hrabiego Jurija Gołowkina wyprawionym do Chin. Poselstwo liczyło 240 ludzi, w tym 40 dragonów, 20 Kozaków, orkiestrę wojskową, ale także zespół naukowców mających prowadzić obserwacje lingwistyczne, etnograficzne i przyrodnicze. W październiku 1805 przybyli do Kiachty przy granicy z chińską Mongolią, gdzie oczekiwali dwa miesiące na zgodę władz chińskich, obawiających się szpiegostwa ze strony tak licznej misji. 20 grudnia wyruszyli w dalszą drogę i 2 stycznia 1806 dotarli do stolicy Mongolii Urgi. Ze względu na odmowę ambasadora Rosji oddania hołdu przedstawicielowi cesarza Chin w Urdze, poselstwo zawróciło i 19 lutego powróciło do Kiachty.&lt;br /&gt;....&lt;br /&gt; pamiętany głównie jako pisarz i autor napisanej po francusku powieści fantastyczno-filozoficznej Rękopis znaleziony w Saragossie (1805) (tytuł oryg. Manuscrit trouvé a Saragosse), romansu fantastycznego na wzór persko-arabski, o tak zwanym układzie szkatułkowym (z jednej powieści wysnuwa się w niej kilkadziesiąt innych). Powstały trzy wersje tego dzieła, z których dwie ostatnie Potocki pisał w latach 1804-1810 – ostateczna, autorska jego wersja nie jest znana. Wersje pisarza zostały skompilowane i ocenzurowane przez polskiego tłumacza Edmunda Chojeckiego w 1847: do 45 rozdziałów z wersji drugiej dodał zakończenie wersji trzeciej, dokonując przeróbek. Późniejsze, nowe wydanie zostało przejrzane przez Jana Lorentowicza 1917, 3 tomy). Zrekonstruowaną przez René Radrizzani wersję opublikowano dopiero w 1989 roku w Paryżu w języku francuskim. &lt;br /&gt;Jego synowie: Alfred Potocki i Artur Potocki.&lt;br /&gt;Na motywach powieści powstał film Wojciecha Hasa o tym samym tytule.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-7768477083148688000?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/7768477083148688000/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=7768477083148688000&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/7768477083148688000'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/7768477083148688000'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/03/w-szkatuce-jan-potocki-z-rkopisem.html' title='W szkatułce jan potocki z rękopisem  znaleziony w Saragossie'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R9Lbeu2g26I/AAAAAAAAAOk/J78a49DmPoE/s72-c/700pomarnacz1chudyb-displaywal_329357.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-1177016528825724054</id><published>2008-03-07T21:04:00.007+01:00</published><updated>2008-03-07T22:22:19.319+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bestyja'/><title type='text'>Ravel - Bolero Piję na zdrowie radości.</title><content type='html'>Jeszcze jeden przykład klęski arcydzieła pokazanego po raz pierwszy publiczności -pierwsze koncertowe wykonania Bolera 1927 r okazały się całkowitą klęską. Kompozycję krytykowano za monotonię, towarzyszyły jej gwizdy i protesty. Nietypowa konstrukcja dzieła, szokującego w swej prostocie, początkowo dla publiczności była nie do przyjęcia! &lt;br /&gt;Bestyja muzyczna-ravel-szwajcarsko-precyzyjny-gorący-baskijczyk&lt;br /&gt;Joseph-Maurice Ravel (urodził się 7 marca 1875 w Ciboure, zm. 28 grudnia 1937 w Paryżu) - Pięciokrotnie próbował zdobyć prestiżową nagrodę Prix de Rome, bez rezultatu.  W początkowym okresie pozostawał pod wpływem romantyków, w szczególności Emmanuela Chabriera oraz modernisty Erika Satie.był pionierem impresjonizmu, a jednocześnie rywalem Claude'a Debussy'ego w pierwszeństwie do miana prekursora tego stylu. po I wojnie światowej zbliża się do neoklasycyzmu.  Ojciec miał szwajcarskie pochodzenie, a matka była Baskijką. Uczyniło to go wrażliwym na kultury narodowe i regionalne. &lt;br /&gt; zaraz jednym tchem po ravel  dodaje się:&lt;br /&gt;Bolero (Boléro) utwór Maurice Ravela z 1927 roku. Zadedykowany tancerce Idzie Rubinstein, w założeniu był muzyką do widowiska baletowego w choreografii Bronisławy Niżyńskiej.Sceniczna premiera Bolera z Idą Rubinstein w Operze paryskiej przedstawiona była jako taniec młodej Hiszpanki na stole stojącym pośrodku gospody, pośród siedzących przy winie wieśniaków, którzy początkowo nie zwracają na nią uwagi, ale w miarę narastania muzyki i coraz większej ekspresji tancerki podchodzą i urzeczeni stają wokół.Pomysł utworu oparty jest na rozwijaniu w formie prostych wariacji jednego 18-taktowego tematu melodyczno-rytmicznego granego przez różne instrumenty. Towarzyszy mu jednostajny rytm podany na werblu na początku utworu. Dynamika narasta przez włączanie w tkankę dzieła kolejnych instrumentów, które po odegraniu tematu solo przechodzą do akompaniamentu. Utwór kończy obsada 26 instrumentów.  sam kompozytor nazywał je studium instrumentacji.&lt;br /&gt;Bolero jest stylizacją ludowego tańca hiszpańskiego o tej samej nazwie. Grane jest w tempie dwa razy wolniejszym niż będąca dlań pierwowzorem forma taneczna, ale mimo to narodowy charakter dzieła jest uznawany przez Hiszpanów.&lt;br /&gt;Użyte instrumenty: 2 flety, piccolo, 2 oboje, rożek angielski, klarnet E-flat, 2 klarnety B-flat, klarnet basowy, 2 fagoty, kontrafagot, 4 rogi, trąbka piccolo in D, 3 trąbki, 3 puzony, tuba, 3 saksofony (1 sopranino, 1 sopranowy, 1 tenorowy, kotły, 2 bębny małe, cymbały, tam-tam, celesta, harfa i smyczki: (skrzypce, altówki, wiolonczele, kontrabasy).&lt;br /&gt;1999 Pawana na śmierć Infantki (Pavane pour une Infante défunte), znana też pod tytułem Pawana dla zmarłej Infantki to tytuł utworu fortepianowego Maurycego Ravela napisanego w 1899 roku, bardziej popularnego w wersji orkiestrowej z 1912 roku.&lt;br /&gt;Pawana jest jednym z dzieł Ravela opartym na stylizacji dawnych form muzycznych. Była pierwszym bardziej znanym utworem kompozytora.&lt;br /&gt;Sam Ravel nie wyjaśniał znaczenia tytułu, nie przywiązywał też do niego większej wagi. Charakter utworu przyrównywał do tańca małej księżniczki hiszpańskiej z obrazu Diego Velazqueza, a nie żałobnego lamentu. Bardzo zwracał uwagę na interpretację dzieła, utrzymywanie go w równym rytmie i pozbawienie sentymentalizmu czy afektacji.&lt;br /&gt;Pawana nie jest uważana za dzieło wybitne w twórczości Ravela, on sam traktował ją lekceważąco, ale od prapremiery nieustannie cieszy się wielkim powodzeniem.&lt;br /&gt;Wersja orkiestrowa jest typowym przykładem mistrzostwa Ravela w posługiwaniu się kolorystyką muzyczną jako środkiem budowania nastroju.&lt;br /&gt;ostatnią pracę- pracę nad Don Kichotem przerwała mu choroba, z szeroko zakrojonych planów powstały jedynie trzy pieśni: Pieśń romantyczna (Chanson romantique), Pieśń epicka (Chanson épique) i Pieśń przy kielichu (Chanson à boire). Kończąc ostatni utwór słowami: Piję na zdrowie radości...Don Quichotte à Dulcinée ("Serenade of Don Quixote to Dulcinea") (voice and piano, 1932–1933) Ravel tym samym zamknął swoją twórczość.&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;dla kogo napisał 1929 -1933 Koncert fortepianowy D-dur na lewą rękę? znalazłam: Koncert:Piano Concerto for the Left Hand in D (1929–1930) Composed for pianist Paul Wittgenstein, who lost his right arm in WWI. Wittgenstein was the brother of philosopher Ludwig Wittgenstein.źródło tu, &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Maurice_Ravel"&gt;tu też&lt;/a&gt; fragmenty do odsłuchania&lt;br /&gt;Ciekawostka: motyw przewodni "Pawany na śmierć infantki" jest sygnałem dźwiękowym rozgłośni "RMF-Classic".&lt;br /&gt;Boléro - muzyczna forma taneczna i hiszpański taniec ludowy.&lt;br /&gt;Bolero jako taniec pochodzi z Kastylii i Andaluzji z okresu XVIII w.. Wykonywany jest w tempie umiarkowanym (72-108 bpm), metrum 3/4, solo lub parami, przy wtórze instrumentów perkusyjnych, takich jak kastanietów, tamburyna czy gitar. &lt;br /&gt;przypomnienie bolera&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="355"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/3-4J5j74VPw"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/3-4J5j74VPw" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="355"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;Znane inne bolera:Emerson, Lake and Palmer - Abaddon's Bolero z Trylogy 1972 i ?&lt;br /&gt;cz2&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="355"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/MP3qwZxm7p4"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/MP3qwZxm7p4" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="355"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-1177016528825724054?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/1177016528825724054/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=1177016528825724054&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/1177016528825724054'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/1177016528825724054'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/03/ravel-bolero.html' title='Ravel - Bolero Piję na zdrowie radości.'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-465280441524930014</id><published>2008-03-07T11:18:00.018+01:00</published><updated>2008-12-10T15:39:49.896+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fotografia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiedza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bestyja'/><title type='text'>Nicéphore Niépce - ojciec pra-fotografii- heliografu, urodzony 7 marca</title><content type='html'>7 marca urodziny Niepce'a pra-fotografa pra-zdjęcia 1926 czyli HELIOGRAFU. Bestyja heliograficzna należąca do grupy eksperymentatorów- fotografów -niceforus heliografus&lt;br /&gt;Joseph-Nicéphore Niepce (ur. 7 marca 1765 w Chalon-sur-Saône, zm. 5 lipca 1833 w Saint-Loup-de-Varennes) - francuski nauczyciel i oficer armii napoleońskiej Wielu badaczy przeszłości fotografii uznaje go za ojca pionierskiego odkrycia fotografii. Niepce dochodzi do metody otrzymania utrwalonego obrazu za sprawą przypadku. Zafascynowany litografią, poszukuje lepszego systemu wykonywania płyt litograficznych. W tym celu wykorzystuje ciemnię optyczną oraz asfalt syryjski, - materiał znany ze swej światłoczułości. Montował on w camera obscura metalową płytkę pokrytą asfaltem, czego efektem było naświetlane przez około dziesięć godzin pierwsze zdjęcie. Pierwsza zachowana fotografia-heliograf otrzymana przez Niepce’a została wykonana w 1826 roku i przedstawia widok z okna jego pracowni. Efekt tak długiej ekspozycji widoczny jest w postaci nienaturalnego układu cieni, spowodowanego zmianą kierunku oświetlenia przesuwającego się słońca. To właśnie za sprawą działania promieni słonecznych obrazy te Niepce nazywał heliografiami. &lt;br /&gt; Materiałem była płyta cynowa pokryta światłoczułym asfaltem syryjskim (bitumitem), na której stykowo odbijano grafikę. Po ośmiu godzinach powstawała tylko 1 odbitka, technika wymagała zniszczenia obiektu – należało go natłuścić, by lepiej przepuszczał światło. &lt;br /&gt;a to pierwsze zdjęcie utrwalające naturę- widok z okna -heliograf&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R9EeUO2g2mI/AAAAAAAAALs/CSeacMhrnQI/s1600-h/View_from_the_Window_at_Le_Gras,_Joseph_Nic%C3%A9phore_Ni%C3%A9pce640-1.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R9EeUO2g2mI/AAAAAAAAALs/CSeacMhrnQI/s320/View_from_the_Window_at_Le_Gras,_Joseph_Nic%C3%A9phore_Ni%C3%A9pce640-1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5174950779758369378" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;i&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R9EcC-2g2jI/AAAAAAAAALU/5goyvDw2idI/s1600-h/1cciepmne300.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R9EcC-2g2jI/AAAAAAAAALU/5goyvDw2idI/s320/1cciepmne300.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5174948284382370354" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;View from the Window at Le Gras, the first successful permanent photograph created by Nicéphore Niépce in 1826, Saint-Loup-de-Varennes. Captured on 20 × 25 cm oil-treated bitumen. Due to the 8-hour exposure, the buildings are illuminated by the sun from both right and left.&lt;br /&gt;zdjęcie matrycy Materiałem była płyta cynowa pokryta światłoczułym asfaltem syryjskim (bitumitem), na której stykowo odbijał grafikę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R9EcgO2g2kI/AAAAAAAAALc/rXh8tqGTT4Q/s1600-h/first_photo_large-plyta-niepce.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R9EcgO2g2kI/AAAAAAAAALc/rXh8tqGTT4Q/s320/first_photo_large-plyta-niepce.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5174948786893544002" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Harry Ransom Center and J. Paul Getty Museum.&lt;br /&gt;Color digital print reproduction of Joseph Nicéphore Niépce's&lt;br /&gt;View from the Window at Le Gras.&lt;br /&gt;June 2002./20.3 x 25.4 cm. &lt;a href="http://www.hrc.utexas.edu/exhibitions/permanent/wfp/"&gt;zródło&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;manuscrypt&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R9EaC-2g2iI/AAAAAAAAALM/xuO7r1-LmjU/s1600-h/1e-manuscript.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R9EaC-2g2iI/AAAAAAAAALM/xuO7r1-LmjU/s320/1e-manuscript.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5174946085359114786" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;When Niépce left England in 1827, he gave his host and sponsor, Francis Bauer, FRS, many materials relating to his work, including the First Photograph. Bauer, ever the dutiful scientist and friend, added two important inscriptions on the paper backing of the original frame that held the piece:&lt;br /&gt;L'Heliographie.&lt;br /&gt;Les premiers résultats obtenus Spontanément par l'action de la lumiere.&lt;br /&gt;Par Monsieur Niepce De Chalon sur Saone.1827.&lt;br /&gt;Monsieur Niépce's first successful experiment of fixing permanently the Image from Nature.&lt;br /&gt;Rok później udaje mu się kolejne przełomowe przedsięwzięcie, mianowicie utrwalenie pierwszego wizerunku człowieka. Był to wykonany na papierze portret kardynała D’Amboise, uzyskany poprzez odbicie z metalowej planszy, używanej do naświetlania heliografii.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R9GaOO2g2rI/AAAAAAAAAMo/w1NKGltBymw/s1600-h/409Amboise-1822-niepce.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R9GaOO2g2rI/AAAAAAAAAMo/w1NKGltBymw/s320/409Amboise-1822-niepce.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5175087016120998578" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Technika ta miała służyć reprodukcji dzieł sztuki.&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;W 1827 roku poznał Daguerre’a, a w dwa lata później założył z nim spółkę o nazwie Niepce-Daguerre. Spółka była oparta przede wszystkim na wkładzie Niepce’a i jego wynalazku heliografii. Natomiast Daguerre wniósł jako swój udział nowy model aparatu fotograficznego. Po śmierci Niépce'a, prace kontynuował jego współpracownik Louis Jacques Daguerre, który w 1839 zaprezentował technikę nazwaną &lt;a href="http://lotawica.blogspot.com/2008/03/dagerotypia-negatyw-lub-pozytyw-w.html"&gt;dagerotypią&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;w tym samym dniu urodził się drugi ojciec fotografii -John &lt;a href="http://lotawica.blogspot.com/2008/03/john-herschel-autor-pozytywu-i-negatywu.html"&gt;Herschel&lt;/a&gt; (ur. 7 marca 1792&lt;br /&gt;rodzice dzieci urodzonych 7 marca-dajcie im szansę- kupcie im na urodziny aparat fotograficzny.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lotawica.blogspot.com/2008/03/rysowanie-za-pomoc-wiata.html"&gt;moja próba&lt;/a&gt; uporządkowania informacji o 5 ojcach fotografii czyli rysowania światłem &lt;br /&gt;http://www.maison.niepce.museum/&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-465280441524930014?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/465280441524930014/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=465280441524930014&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/465280441524930014'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/465280441524930014'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/03/nicphore-nipce-ojciec-pra-fotografii.html' title='Nicéphore Niépce - ojciec pra-fotografii- heliografu, urodzony 7 marca'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R9EeUO2g2mI/AAAAAAAAALs/CSeacMhrnQI/s72-c/View_from_the_Window_at_Le_Gras,_Joseph_Nic%C3%A9phore_Ni%C3%A9pce640-1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-6323271642064395495</id><published>2008-03-07T11:05:00.003+01:00</published><updated>2008-12-10T15:39:50.338+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fotografia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiedza'/><title type='text'>DAGEROTYPIA- negatyw lub pozytyw w zalezności od kąta patrzenia</title><content type='html'>dagerotyp- to wyzwanie filozoficzne-pozytyw lub negatyw- obraz zależał od kąta widzenia- symboliczne prawda?&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R9FrvO2g2nI/AAAAAAAAAMI/amlNhAo_S8g/s1600-h/neg-poz-grupa2.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R9FrvO2g2nI/AAAAAAAAAMI/amlNhAo_S8g/s320/neg-poz-grupa2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5175035906010176114" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Dagerotyp - pozytyw lub negatyw w zależności od kąta widzenia.&lt;br /&gt;Dagerotypia to jedna z najstarszych technik otrzymywania obrazów fotograficznych. Jej wynalazcą był Louis Jacques Mandé Daguerre , malarz dekoracji w teatrze, scenograf i projektant kostiumów, a także twórca i dyrektor prowadzonego w Paryżu przedsiębiorstwa widowiskowego "Diorama". Spektakle, które prezentował, były połączeniem iluzjonistycznego malarstwa i gry świateł. Malowane na półprzezroczystym płótnie kompozycje oświetlano z kilku stron co pomagało stworzyć wrażenie głębi i ruchu. Jednak wynagrodzenie dla całego sztabu zawodowych malarzy, którzy przygotowywali nowe obrazy, pochłaniało wielkie sumy. Daguerre nie mógł zbyt często zmieniać płócien, obawiając się więc bankructwa rozpoczął badania nad obrazami świetlnymi, które zastąpiłyby pracę malarzy.&lt;br /&gt;W 1829 r. Daguerre podjął współpracę z innym naukowcem amatorem. Był nim Josef Nicephore Niépce (1765-1833), oficer i właściciele ziemski, który od 1816 r. prowadził eksperymenty z kamera obskura. W ich wyniku został on w 1827 r. autorem pierwszego zdjęcia. Powstało ono w wyniku kilkugodzinnego naświetlania płytki pokrytej asfaltowym proszkiem.Wynalazek był poprzedzony próbami Niepce’a ze światłoczułym asfaltem, któremu 1826/1827 udało się wykonać pierwsze zachowane do dziś zdjęcie widoku ze swojego laboratorium. Technikę tą Niepce nazywał heliografią. Jego zdjęcia były jednak niewyraźne i wymagały około 8 godzin naświetlania płytki. Ponieważ Niepce nie potrafił samodzielnie rozwiązać problemów technicznych zawiązał 1829 spółkę z Daguerre’m w celu udoskonalenia i czerpania korzyści finansowych z wynalazku. utworzyli spółkę, do której pierwszy wniósł wynalazek utrwalanie świetlnych obrazów, drugi udoskonalony model kamera obskura oraz swój talent i przedsiębiorczość. Po śmierci Niepce’a (1833) Daguerre udoskonalił technikę, m.in. skracając czas potrzebny do naświetlania do około 25 min. W technice dagerotypii wykorzystywano znaną od dawna camera obscura z soczewką jako obiektywem i zjawisko światłoczułości jodku srebra. Posrebrzaną miedzianą płytkę poddawano tuż przed wykonaniem zdjęcia działaniu par jodu, wskutek czego na jej powierzchni tworzyła się światłoczuła warstewka jodku srebra. Następnie naświetlano ją w camera obscura, dzięki czemu na płytce powstawał niewidzialny obraz przedmiotu przed nią umieszczonego, wywoływany następnie w parach rtęci i utrwalany w roztworze soli kuchennej (szybko zastąpionym przez tiosiarczan sodu). W rezultacie uzyskiwano pojedynczy niekopiowalny odwrócony obraz pozytywowy. Dnia 7 stycznia 1839 r. François Arago, dyrektor paryskiego obserwatorium astronomicznego oraz członek i sekretarz Akademii Nauk przedstawił na jej posiedzeniu rewelacyjny wynalazek. Nowa technika od nazwiska wynalazcy nazwana została dagerotypią. Obraz otrzymywano na posrebrzanej płytce miedzianej, o maksymalnych rozmiarach 21,6 x 16,5 cm, którą poddawano działaniu par jodu, a następnie naświetlano w kamera obskura od 3 do 30 minut. Płytka wywoływana była w parach rtęci i utrwalana w roztworze soli kuchennej lub tiosiarczanu sodu. W wyniku tych procesów powstawał pojedynczy i niepowtarzalny obraz, który w zależności od kąta obserwacji raz był pozytywem, raz negatywem. Nie dawał się on kopiować, zaś aby go obejrzeć trzeba było ustawić odpowiednio płytkę pod pewnym kątem do kierunku padającego światła&lt;br /&gt;Francuski parlament zakupił prawa do technologii, które ofiarowano światu bez zastrzeżeń patentowych. Technikę dagerotypu rozpowszechnili w Europie fotografowie wędrowni, nie brakowało też zapalonych amatorów. Wynalazek Daguerre'a szybko dotarł także na ziemie polskie i już w listopadzie 1839 r. jego podręcznik "Dagerotyp i dijorama, czyli dokładny i autentyczny opis postępowania i aparatu mojego." został przetłumaczony na język polski i wydany w Poznaniu.&lt;br /&gt;o &lt;a href="http://lotawica.blogspot.com/2008/03/rysowanie-za-pomoc-wiata.html"&gt;5 ojcach&lt;/a&gt; fotografii&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mhk.pl/zbiory_fotografia_dagerotypy.php"&gt;MHK&lt;/a&gt;-źródło&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-6323271642064395495?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/6323271642064395495/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=6323271642064395495&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/6323271642064395495'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/6323271642064395495'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/03/dagerotypia-negatyw-lub-pozytyw-w.html' title='DAGEROTYPIA- negatyw lub pozytyw w zalezności od kąta patrzenia'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R9FrvO2g2nI/AAAAAAAAAMI/amlNhAo_S8g/s72-c/neg-poz-grupa2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-5650490364832957714</id><published>2008-03-07T11:04:00.008+01:00</published><updated>2008-12-10T15:39:53.494+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fotografia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiedza'/><title type='text'>Talbot i jego TALBOTYPIA -kalotypia 1939</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R9HKSe2g22I/AAAAAAAAAOA/EvxPMPiKrjw/s1600-h/640foxtalbot1845.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R9HKSe2g22I/AAAAAAAAAOA/EvxPMPiKrjw/s320/640foxtalbot1845.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5175139865693576034" /&gt;&lt;/a&gt; to zdjęcie jeziora już efekt lat doświadczeń&lt;br /&gt;Fox Talbot- jeden z 5 &lt;a href="http://lotawica.blogspot.com/2008/03/rysowanie-za-pomoc-wiata.html"&gt;ojców fotografii&lt;/a&gt; i metody zwanej TALBOTYPIA ALBO KALOTYPIA&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R9HJ0u2g21I/AAAAAAAAAN4/nrE70rqWZoE/s1600-h/640FoxTalbot1944stogsiana.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R9HJ0u2g21I/AAAAAAAAAN4/nrE70rqWZoE/s320/640FoxTalbot1944stogsiana.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5175139354592467794" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;William Henry Fox Talbot (ur. 11 lutego 1800 w Melbury, Dorsetshire; zm. 17 września 1877) angielski archeolog, chemik, lingwista, matematyk oraz pionier fotografii.&lt;br /&gt;Talbot był malarzem amatorem jak również zajmował się rysunkiem, jednak nigdy nie był zadowolony w pełni ze swoich prac, by je udoskonalić często korzystał z camera obscura, z której odrysowywał powstały obraz by go później uzupełnić ręcznie. &lt;br /&gt;dzięki temu, że nie był zadowolony z swoich umiejętności rysunkowych-drązył utrwalanie obrazów za pomocą udoskonalenia zachowania obrazów w camera obscura.. dał światu odbitkę swiatła..a to pozytywna strona frustracji malaskiej (najbardzoej znany adolfek niestety wybrał najczarniejsze odreagowanie niespełnionego malarza...)&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R9HKp-2g23I/AAAAAAAAAOI/hIdnO0HkS-U/s1600-h/450talbot_loch.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R9HKp-2g23I/AAAAAAAAAOI/hIdnO0HkS-U/s320/450talbot_loch.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5175140269420501874" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Podczas podróży poślubnej, którą spędzał z żoną we Włoszech, postanowił nie kopiować pięknych widoków nad jeziorem Como za pomocą ołówka i papieru, lecz spróbował utrwalić obraz takim jak go widział w naturze za pomocą camera obscura. &lt;br /&gt;Od tego właśnie pomysłu zaczął Talbot poszukiwać rozwiązań które mogą pomóc w utrwaleniu obrazu fotograficznego, poszukiwania te doprowadziły Talbota do wynalazku tzw. Talbotypii, często uważanej za lepszą metodę fotograficzną niż dagerotyp. &lt;br /&gt;TALBOTYPIA , kalotypia&lt;br /&gt;okno 1839 &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R9HDw-2g2tI/AAAAAAAAAM4/MdL_7DfYvXg/s1600-h/500Oriel-Window-WilliamHenyFox0Talbot-1839.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R9HDw-2g2tI/AAAAAAAAAM4/MdL_7DfYvXg/s320/500Oriel-Window-WilliamHenyFox0Talbot-1839.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5175132693098191570" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;pierwsza technika negatywowo-pozytywowa, wynaleziona 1839 przez ang. uczonego W.H.F. Talbota, współczesna z dagerotypią; materiałem światłoczułym był papier nasycony azotanem srebra i - po wysuszeniu - kąpany w roztworze chlorku lub bromku sodu; &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R9HP6O2g25I/AAAAAAAAAOY/Et5G4NURa0A/s1600-h/fox_talbot_okno203_307x400.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R9HP6O2g25I/AAAAAAAAAOY/Et5G4NURa0A/s320/fox_talbot_okno203_307x400.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5175146046151515026" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Naświetlony negatyw wywoływano w roztworze kwasu galusowego, utrwalano w roztworze tiosiarczanu sodu, płukano, suszono papier przesycano woskiem dla uzyskania przezroczystości podłoża; pozytyw kopiowano na podobnie preparowanym materiale światłoczułym; w l. 50. XIX w. proces kolodionowy wyparł talbotypię.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R9HEWO2g2uI/AAAAAAAAANA/1ygRZW1ie-I/s1600-h/500-paproctalbott.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R9HEWO2g2uI/AAAAAAAAANA/1ygRZW1ie-I/s320/500-paproctalbott.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5175133333048318690" /&gt;&lt;/a&gt;1939&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwsze próby utrwalenia obrazu na materiale światłoczułym, polegały na przygotowaniu odpowiednio spreparowanego papieru oraz ułożeniu na nim różnych przedmiotów a następnie naświetleniu całości światłem słonecznym. &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R9HGaO2g2xI/AAAAAAAAANY/M4H4Usi-GL8/s1600-h/500talbot_flowers_leaves_stem.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R9HGaO2g2xI/AAAAAAAAANY/M4H4Usi-GL8/s320/500talbot_flowers_leaves_stem.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5175135600791051026" /&gt;&lt;/a&gt;1939&lt;br /&gt;Papier którego używał Talbot, był najpierw cały nasycany jodkiem potasu a na jednej stronie dodatkowo miał warstwę azotanu srebra. Po wysuszeniu kąpany był w roztworze chlorku lub bromku sodu. &lt;br /&gt;Po naświetleni razem z leżącymi na wierzchu przedmiotami, papier był wywoływany w roztworze kwasu galusowego i utrwalany w tiosiarczanie sodu, w efekcie na czarnym tle papieru otrzymywał biały obraz przedmiotów czyli obraz negatywowy. &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R9HF-u2g2wI/AAAAAAAAANQ/Uz8UA5cFhXA/s1600-h/500plantFronds.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R9HF-u2g2wI/AAAAAAAAANQ/Uz8UA5cFhXA/s320/500plantFronds.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5175135128344648450" /&gt;&lt;/a&gt;1939&lt;br /&gt;Ten opracowany przez siebie system naświetlania Talbot dostosował do używania w camera obscura dzięki czemu otrzymywał już nie tylko sylwetki przedmiotów ale i obrazy rzeczywiste, poprzez odpowiednie nawoskowanie papieru otrzymywał przezroczystość papieru a stąd już był mały krok do uzyskania stykowych odbitek pozytywowych. &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R9HH2u2g2yI/AAAAAAAAANg/kKauyCAE5TM/s1600-h/500TALBOTred-ceder1840.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R9HH2u2g2yI/AAAAAAAAANg/kKauyCAE5TM/s320/500TALBOTred-ceder1840.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5175137189928950562" /&gt;&lt;/a&gt;1940&lt;br /&gt;Talbot jest wynalazcą procesu negatywowego w fotografii czarno-białej, który umożliwiał wykonywanie wielu odbitek. Dotychczas każda fotografia była pojedynczym egzemplarzem.To właśnie dlatego wynalazek Talbota okazał się taki ważny, jest to pierwsza technika negatywowo-pozytywowa czyli taka jak używana do dziś.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R9HISO2g2zI/AAAAAAAAANo/i-Jt7kkVejE/s1600-h/640Talbot_pilowanie.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R9HISO2g2zI/AAAAAAAAANo/i-Jt7kkVejE/s320/640Talbot_pilowanie.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5175137662375353138" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;obecnie KALOTYPIA jest nadal stosowana&lt;br /&gt;Kalotypia (również znana jako Talbotypia od nazwiska wynalazcy, anglika W.H.F. Talbota) była pierwszą techniką negatywowo-pozytywową, wynalezioną w 1839 roku. &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R9HO3O2g24I/AAAAAAAAAOQ/nQVZONUgMWY/s1600-h/500foxtalbot1944-drabina.gif"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R9HO3O2g24I/AAAAAAAAAOQ/nQVZONUgMWY/s320/500foxtalbot1944-drabina.gif" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5175144895100279682" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Materiałem światłoczułym był papier nasycony azotanem srebra i - po wysuszeniu - kąpany w roztworze chlorku lub bromku sodu. Naświetlony negatyw wywołuje się w roztworze kwasu galusowego i utrwala w roztworze tiosiarczanu sodu. Następnie należy go wypłukać i wysuszyć. Dla uzyskania przezroczystości podłoża negatyw woskuje się. Pozytyw uzyskuje się przez kopiowanie na podobnie przygotowanym materiale światłoczułym. Zawartość srebra w kalotypach pozwala na uzyskanie odbitek o bogatszej tonacji niż cyjanotypy. Proces ten porzucono, ponieważ na przełomie XIX i XX wieku nie potrafiono skutecznie usuwać pozostałości chemii z papieru, które z czasem prowadziły do zniszczenia obrazu. Dzisiejsze bezkwasowe papiery oraz wykorzystanie utrwalacza Hypo pozwalają na uzyskanie stosunkowo trwałego obrazu. Metoda ta wymaga wykorzystania odbitek drogą stykową. Do wykonywania odbitek nadają się negatywy kontrastowe&lt;br /&gt;o Talbocie &lt;a href="http://www.mmszczecin.pl/blog/entry/4635/Wielcy+Fotograficy+-+William+Henry+Fox+Talbot.html"&gt;tu&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;historia &lt;a href="http://www.fotograf.fir.pl/dodatki/historia.php"&gt;fotografii&lt;/a&gt; -kalendarium&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-5650490364832957714?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='related' href='http://www.ciemnia.net/index.php?idg=warsztat&amp;spec=kalotypia' title='Talbot i jego TALBOTYPIA -kalotypia 1939'/><link rel='enclosure' type='text/html' href='http://www.mmszczecin.pl/blog/entry/4635/Wielcy+Fotograficy+-+William+Henry+Fox+Talbot.html' length='0'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/5650490364832957714/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=5650490364832957714&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/5650490364832957714'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/5650490364832957714'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/03/talbot-i-talbotypia-kalotypia.html' title='Talbot i jego TALBOTYPIA -kalotypia 1939'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R9HKSe2g22I/AAAAAAAAAOA/EvxPMPiKrjw/s72-c/640foxtalbot1845.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-4240748100791914175</id><published>2008-03-07T10:09:00.004+01:00</published><updated>2008-12-10T15:39:53.703+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fotografia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiedza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bestyja'/><title type='text'>John Herschel, autor pozytywu i negatywu , który nadał zjawisku rysowania światłem imię fotografia, 7 marca</title><content type='html'>bestyja z grupy naukowców -przenoszących pasyję z ojca na syna .Zapał do badania nieba odziedziczył po ojcu, który odkrył Urana -badał-i podróżował. bestyja-która -nazwała-rysowanie-światłem-fotografią&lt;br /&gt;John Herschel, autor pozytywu i negatywu&lt;br /&gt;Urodziny Herschela, jednego z pionierów fotografii. Do fotografii wprowadził takie terminy jak: negatyw, pozytyw i przede wszystkim samą nazwę dziedziny – fotografia. Odkrył tiosiarczan sodu i cyjanotypię.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R9GdZe2g2sI/AAAAAAAAAMw/HEAaYYQQ3Mk/s1600-h/cameron_herschel.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R9GdZe2g2sI/AAAAAAAAAMw/HEAaYYQQ3Mk/s320/cameron_herschel.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5175090507929410242" /&gt;&lt;/a&gt; foto: Cameron&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W 1839 Odkrył zjawisko nazwane zjawiskiem Herschela&lt;br /&gt; Polega ono na niszczeniu przez promieniowanie długofalowe (np. światło o barwie pomarańczowej lub czerwonej) obrazu utajonego. Zjawisko to można zauważyć w ciemni fotograficznej oświetlonej światłem czerwonym. W tych warunkach naświetlona, ale nie wywołana odbitka powoli traci efekt osiągnięty naświetlaniem – z tego powodu odbitki należy wywoływać zaraz po naświetleniu.&lt;br /&gt;Zarodki srebrowe pochłaniają światło, kwanty promieniowania pochłonięte przez zarodki wytrącają elektrony z atomów srebra, które zamieniają się w jony srebrowe. Wyzwolone elektrony zużywają się na wytworzenie nowych zarodków czułości w innych miejscach kryształu. W ten sposób zarodek traci atomy srebra i staje się zbyt mały, aby mógł zapoczątkować działanie wywoływacza. Proces ten nazywamy rozpraszaniem zarodków srebrowych.&lt;br /&gt;John Frederick William Herschel (ur. 7 marca 1792 w Slough (hrabstwo Buckinghamshire), zm. 11 maja 1871 w Collingwood (hrabstwo Kent) – angielski astronom, chemik i fizyk, syn Mary Pitt i Williama Herschela.&lt;br /&gt;Od 1816 roku badał gwiazdy podwójne i mgławice. Zapał do badania nieba odziedziczył po ojcu, który odkrył Urana oraz zajmował się badaniami jego satelitów. W roku 1834 wyjechał do Afryki, by stamtąd lepiej zbadać południową część nieba niewidoczną z Europy i naszkicować jej mapy. Pracował na Przylądku Dobrej Nadziei, odkrywając tam wiele nowych mgławic i gwiazd podwójnych.. Odkrył w Obłoku Magellana 278 mgławic i skupień oraz 600 gwiazd. &lt;br /&gt;Po powrocie z Afryki w roku 1838 dowiedział się o artykule Johna Locka w New York Sun, o swoich rzekomych odkryciach z księżyca (ludzie-nietoperze, morza, lasy, liliowo-fioletowe piramidy itp.).  &lt;br /&gt;Wydał w 1864 „General Catalague of Nebulae and Clusters of Stars”, zawierający wszystkie dotychczas znane (5.079) mgławice.&lt;br /&gt;7 marca urodził się drugi ojciec fotografii (z 5) Joseph Nicéphore Niépce patrz &lt;a href="http://lotawica.blogspot.com/2008/03/nicphore-nipce-ojciec-pra-fotografii.html"&gt;mój post o pierwszym zdjęciu&lt;/a&gt; heliografie Niépce'a&lt;br /&gt;źródło&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-4240748100791914175?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/4240748100791914175/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=4240748100791914175&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/4240748100791914175'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/4240748100791914175'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/03/john-herschel-autor-pozytywu-i-negatywu.html' title='John Herschel, autor pozytywu i negatywu , który nadał zjawisku rysowania światłem imię fotografia, 7 marca'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R9GdZe2g2sI/AAAAAAAAAMw/HEAaYYQQ3Mk/s72-c/cameron_herschel.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-7178291666317516517</id><published>2008-03-07T10:00:00.008+01:00</published><updated>2008-03-07T12:26:21.646+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fotografia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiedza'/><title type='text'>rysowanie za pomocą światła -cud fotografii i jego 5 ojców</title><content type='html'>Fotografia (gr. φως, phōs, D. phōtós - światło; gráphō - piszę, graphein – rysować, pisać – rysowanie za pomocą światła) – zbiór wielu różnych technik, których celem jest zarejestrowanie trwałego, pojedynczego obrazu za pomocą światła. Potoczne znaczenie zakłada wykorzystanie układu optycznego, choć nie jest to konieczne - fotografia otworkowa, rayografia.&lt;br /&gt;W 1826 Joseph Nicéphore &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Joseph-Nicéphore_Niepce"&gt;Niepce&lt;/a&gt; otrzymał &lt;a href="http://lotawica.blogspot.com/2008/03/nicphore-nipce-ojciec-pra-fotografii.html"&gt;pierwszy&lt;/a&gt; trwały obraz fotograficzny na specjalnym asfalcie - datę tę uznaje się za początek fotografii. Materiałem była płyta cynowa pokryta światłoczułym asfaltem syryjskim (bitumitem), na której stykowo odbijano grafikę. Po ośmiu godzinach powstawała tylko 1 odbitka, technika wymagała zniszczenia obiektu – należało go natłuścić, by lepiej przepuszczał światło. Technika ta miała służyć reprodukcji dzieł sztuki&lt;br /&gt;Rok 1839 uznaje się za właściwą datę wynalezienia fotografii.&lt;br /&gt;*Francuz, Louis Jacques &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Louis_Jacques_Daguerre"&gt;Daguerre&lt;/a&gt;, zademonstrował Akademii Francuskiej zdjęcie fotograficzne otrzymane na warstewce jodku srebra, powstałej w wyniku działania pary jodu na wypolerowaną płytę miedzianą pokrytą srebrem.&lt;br /&gt;Metoda Daguerre’a, zwana od nazwiska twórcy dagerotypią, pozwalała na otrzymanie poprawnego zdjęcia, ale tylko w jednym egzemplarzu, gdyż utworzony na płytce obraz był od razu obrazem pozytywowym.&lt;br /&gt;*W tym samym czasie nad otrzymywaniem obrazów tworzonych przez światło pracował angielski uczony William Henry Fox &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/William_Fox_Talbot"&gt;Talbot&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;Naświetlając w ciemni optycznej papier powleczony jodkiem srebra uzyskał on, po wywołaniu kwasem galusowym, obraz negatywowy, w którym jasnym miejscom fotografowanego przedmiotu odpowiadał czarny strąt srebra. Naświetlając z kolei poprzez ten negatyw arkusz papieru pokryty warstewką chlorku srebra, otrzymywał obraz pozytywowy w dowolnej liczbie odbitek.&lt;br /&gt;*19 sierpnia 1839 fizyk Dominique &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/François_Arago"&gt;Arago&lt;/a&gt; przedstawił we Francuskiej Akademii Nauk raport o wynalazku dagerotypii. Ten dzień został przyjęty za datę narodzin fotografii.&lt;br /&gt;*W 1839 r. &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/John_Herschel"&gt;John Herschel&lt;/a&gt; wprowadził na określenie procesu opracowanego przez Talbota termin "fotografia". Herschel nadał temu fascynującemu zjawisku imię i jego słowo "fotografia" się niezależnym bytem...czy świat byłby taki sam bez fotografii?&lt;br /&gt;tak więc fotografia ma 5 ojców stale kłócących się o ojcowstwo&lt;br /&gt;Ojciec fotografii: William Henry Fox Talbot (ur. 11 lutego 1800 w Melbury, Dorsetshire; zm. 17 września 1877) angielski archeolog, chemik, lingwista, matematyk oraz pionier fotografii.o &lt;a href="http://www.mmszczecin.pl/blog/entry/4635/Wielcy+Fotograficy+-+William+Henry+Fox+Talbot.html"&gt;Talbocie&lt;/a&gt; , talbotypia -ciemniejąca&lt;br /&gt;Ojciec fotografii; François Jean Dominique Arago ( (ur. 26 lutego 1786 w Estagel pod Perpignan w departamencie Pyrénées-Orientales; zm. 2 października 1853 w Paryżu) francuski matematyk, fizyk, astronom &lt;br /&gt;Ojciec fotografii: John Frederick William Herschel (ur. 7 marca 1792 w Slough (hrabstwo Buckinghamshire), zm. 11 maja 1871 w Collingwood (hrabstwo Kent) – angielski astronom, chemik i fizyk,&lt;br /&gt;Joseph-Nicéphore Niepce (ur. 7 marca 1765 w Chalon-sur-Saône, zm. 5 lipca 1833 w Saint-Loup-de-Varennes) - francuski fizyk i wynalazca.&lt;br /&gt;Louis Jacques Mande Daguerre (ur. 18 listopada 1787 w Cormeilles, zm. 10 lipca 1851 w Bry-sur-Marne na chorobę serca) - francuski malarz, dekorator i chemik-wynalazca.&lt;br /&gt;Wraz z Josephem Nicéphore'em &lt;a href="http://lotawica.blogspot.com/2008/03/nicphore-nipce-ojciec-pra-fotografii.html"&gt;Niepce&lt;/a&gt;'em wynalazł technikę fotografii, nazwaną od jego nazwiska dagerotypią.1831 - Daguerre odkrywa światłoczułość jodowej płytki srebrowej. Prezentacja dagerotypu nastąpiła 9 stycznia 1839 roku. Patent został zakupiony przez rząd francuski, który 19 sierpnia tego samego roku ogłosił wynalazek jako "&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;wolny dla całego świata&lt;/span&gt;".&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-7178291666317516517?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='related' href='http://pl.wikipedia.org/wiki/Fotografia' title='rysowanie za pomocą światła -cud fotografii i jego 5 ojców'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/7178291666317516517/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=7178291666317516517&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/7178291666317516517'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/7178291666317516517'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/03/rysowanie-za-pomoc-wiata.html' title='rysowanie za pomocą światła -cud fotografii i jego 5 ojców'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-7441242137290909757</id><published>2008-03-05T14:40:00.003+01:00</published><updated>2008-03-08T01:44:26.830+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mem'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiedza'/><title type='text'>Memy i definicje memów w innych umysłach</title><content type='html'>definicje memu:&lt;br /&gt;~*Glen Grant: Z&lt;span style="font-style:italic;"&gt;araźliwy wzorzec informacji powielany przez pasożytniczo zainfekowane ludzkie umysły i modyfikujący ich zachowanie, powodujący, że rozprzestrzeniają oni ten wzorzec. Pojedyncze hasła, melodie, ikony, wynalazki i mody są typowymi memami. Idea czy wzorzec informacji nie jest memem dopóki nie spowoduje, że ktoś go powieli. Cała przekazywana wiedza jest memetyczna&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;*H. Keith Henson: &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Memom udaje się przetrwać w świecie ponieważ ludzie przekazują je innym ludziom, werykalnie – następnym pokoleniom i horyzontalnie – swoim ziomkom. Ten proces jest analogiczny do tego w jakim geny wierzby powodują, że wierzby-drzewa rozsiewają te geny, albo jak wirus przeziębienia powoduje, że kichamy i go rozsiewamy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;*Peter J. Vajk: &lt;span style="font-style:italic;"&gt;W przeciwieństwie do genów, memy nie są kodowane w uniwersalnym kodzie w ludzkich umysłach lub kulturze. Np. perspektywa zbieżna w malarstwie, która pojawiła się początkowo w XVI, może być przekazywana wśród niemców, anglików czy chińczyków. Może być opisana słowami, równaniami algebraicznymi, czy rysunkami. Niezależnie, w jakiej formie ten mem będzie transmitowany, przejawia się w rozpoznawalnym elemencie realizmu, który pojawi się w dziełach sztuki wytworzonych przez artystów zainfekowanych tym memem&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;*Lee Borkman: &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Memy, tak jak geny, różnią się swoim przystosowaniem do przetrwania w środowisku ludzkim. Niektóre rozmnażają się jak króliki, ale mają bardzo krótki żywot (mody), podczas, gdy inne reprodukują się wolno ale utrzymują się przez wieki (religia). Przystosowanie memu nie jest równoznaczne ani koniecznie powiązane z przystosowaniem organizmu. Np. mem ‘palenie jest fajne’ jest bardzo dobry dla samego siebie, ale w dużym stopniu zabójczy dla swego gospodarza.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Richard Brodie podzielił memy na:&lt;br /&gt;#memy-kategorie - memy, którymi kroimy świat na kawałki, klasyfikując i nazywając rzeczy&lt;br /&gt;#memy-strategie - przekonania dotyczące skutków i przyczyn.&lt;br /&gt;#memy-skojarzenia - wiążą memy ze sobą. Przyswojenie memu-skojarzenia sprawia, że pojawienie się jednego obiektu wyzwala natychmiast odpowiednie uczucie.&lt;br /&gt;Określił też, co nazywać należy dobrym memem. Jest to mem, który z łatwością rozprzestrzenia się w populacji.&lt;br /&gt;Wynikiem ekspresji memów są socjotypy, przybierające postać języków, melodii, projektów, wartości moralnych i estetycznych, wzorów działania, czy czegokolwiek innego, co można przyswoić dzięki internalizacji i co można przekazać innym jako jedną całość poprzez proces obiektywizacji - eksternalizacji. Memy konkurują ze sobą o środowisko naturalne - pamięć zawartą w ludzkich mózgach i szersze środowisko, w którym się obiektywizują.&lt;br /&gt;WIRUSY UMYSŁU: Memy, które zawierają nakaz samoreplikacji, nazywane są w memetyce wirusami umysłu.&lt;br /&gt;Memy jako jednostki:&lt;br /&gt;Memetyka traktuje memy jako dyskretne jednostki, które są niepodzielne, nie dające się podzielić na inne, mniejsze. Mem jako ‘jednostka’ pozwala myślenia o nim jako o ‘fragmencie, części myśli, która może kopiować się z osoby do osoby, niezależnie czy myśl ta zawiera inne, czy też tworzy część większego memu. Mem może składać się z pojedynczego słowa, albo z całego tekstu, w którym po raz pierwszy został użyty.&lt;br /&gt;memplex: Większość badań nad memami skupia się na grupach memów zwanych memplexami – takimi jak religia, doktryny lub systemu polityczne czy kulturowe. Memplex zawiera wzajemnie wspierające się memy, które razem mają większe szanse na ewolucyjny sukces.&lt;br /&gt;MEMETYKA&lt;br /&gt;Memetyka może być zdefiniowana jako podejście próbujące stworzyć model ewolucji memów. Memy przechodzą procesy zmian (mutacji, rekombinacji) ich wewnętrznej struktury. Rózne wersje współzawodniczą o ograniczoną przestrzeń pamięciową dostępną w różnych osobnikach. Najlepiej dostosowana wersja wygra i rozmnoży się. To rozszerzanie się może być przestawione matematycznie, jednakże w praktyce jest trudno stworzyć odpowiednie wartości parametrów modelu. Bardziej jakościowie podejście proponuje tworzenie kryteriów dopasowania memu, w stosunku do innych memów, biorąc pod uwagę poszczególne stadia memetycznego cyklu życia. Tak jak w przypadku genów, nie jest konieczne aby znać właściwy kod czy nawet wielkość czy granice memy aby mówić o jego dopasowaniu, aby przewidywać jego przyszłe rozprzestrzenianie się, przetrwanie lub wymarcie e populacji współzawodniczących memów. Takie przewidywania mogą być empirycznie sprawdzone. Np. memetyczna hipoteza mówi, że proste memy rozprzestrzeniają się szybciej. Może to być sprawdzone poprzez obserwację (może w kontrolowanych warunkach) dwóch memów, które są podobne pod wszystkimi względami, poza tym, że jeden jest prostszy.&lt;br /&gt;Literatura : &lt;br /&gt;Dawkins Richard, Samolubny gen&lt;br /&gt;Brodie Richard, Wirus umysłu, Łódź 1997./Blackmore Susan, Maszyna memowa, Poznań 2002./Linki zewnętrzne: &lt;a href="http://memetyka.fora.pl/"&gt;Forum Memetyczne&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-7441242137290909757?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/7441242137290909757/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=7441242137290909757&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/7441242137290909757'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/7441242137290909757'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/03/memy-i-definicje-memw-w-innych-umysach.html' title='Memy i definicje memów w innych umysłach'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-959853834248635202</id><published>2008-03-05T13:21:00.002+01:00</published><updated>2008-03-08T01:40:06.562+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zwierzę'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sumińska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kot'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pies'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='radio'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kastracja'/><title type='text'>Dorota Sumińska odnaleziona w Jedynce, KASTRACJA I STERYLIZACJA</title><content type='html'>DOROTA SUMIŃSKA W JEDYNCE - jaka ulga usłyszeć jej grzmiacy głos, pamiętam-zastanawiałam się jak ona wygląda?- widziałam wielką macierzyńską kobietę o bujnych kształtach...aż tu kiedyś w tv patrzę a tu z małej brunetki wydobywa sie potężny głos naszej sumińskiej...wbrew schematom...&lt;br /&gt;"Zwierzenia na Cztery Łapy" to radiowa poradnia dla zwierzaków oraz ich ludzkich rodzin, w której w każdą sobotę od 10 rano przyjmuje dr Dorota Sumińska, najpopularniejsza w Polsce lekarz weterynarii. Rozmawiamy o wszystkim, co dla miłośników zwierzat jest ważne: o pielęgnacji, wychowaniu, zdrowiu i przyjaźni. Odbieramy telefony słuchaczy, czytamy ich maile - bo nie ma takiego pytania o psach, kotach, królikach, srokach, żółwiach, rybach czy żmijach na które nie umiałaby wyczerpująco odpowiedzieć Dorota Sumińska. Dodatkowo potrafi ona mądrze mówić o zwierzęcej duszy i o prawdziwej, międzygatunkowej miłości. W każdej audycji szukamy także przyjaznego domu dla porzuconych czworonogów i jak zwykle nigdy nie zawodzimy się na słuchaczach Jedynki. Program prowadzi Katarzyna Nazarewicz.&lt;br /&gt;czterylapy@polskieradio.pl&lt;br /&gt;a tu znalazłam w necie O WIOŚNIE KASTRACJI I STERYLIZACJI ;&lt;br /&gt;Wiosna zrobiła już pierwszy krok w naszą stronę, co bezapelacyjnie potwierdziła nasza kotka Bietka, którą dwa miesiące temu znalazłam w lesie.  Nie zdążyłam jeszcze jej wysterylizować, aż tu w styczniu Bietka rozśpiewała się miłosną serenadą. Jestem pewna, że Bietka się nie pomyliła, bo i psy zaczęły wyprawiać wesela, a przecież to dopiero luty. Z jednej strony cieszę się, bo kocham wiosnę, a z drugiej okropnie mi smutno, że tak wielu z nas ma za nic los zwierząt, które udomowiliśmy przed wiekami. Tyle się mówi o tragicznej sytuacji bezdomnych psów i kotów, a przecież nie przyniosły ich wiosenne bociany. Urodziły się, bo w naszym społeczeństwie panuje wiele fałszywych mitów na temat kastracji zwierząt. Poza tym nie ma prawa, które regulowałoby sprawy rozrodu zwierząt towarzyszących człowiekowi. Dziwi mnie, że nie wzięliśmy przykładu z krajów, które poradziły sobie z problemem bezdomności zwierząt dzięki obowiązkowej kastracji tych nieprzeznaczonych do rozrodu. Tak jak dziwi mnie to, że nawet lekarze weterynarii powtarzają bzdury na temat kastracji zwierząt.&lt;br /&gt;Nie jest prawdą, że suczka lub kotka musi dla zdrowia choć raz urodzić. To taka sama bzdura jak to, że po kastracji zwierzęta robią się smutne, grube i ociężałe. To akurat zależy od trybu życia i odżywiania, a nie od obecności w organizmie psa lub kota hormonów płciowych. Zwierzęta, inaczej niż ludzie, są zdolne do rozrodu sezonowo. W ich cyklu rozrodczym są długie okresy ciszy hormonalnej, podczas której poziom hormonów płciowych jest tak samo niski, jak po kastracji. I co? I nic się nie dzieje. Trochę inaczej jest w przypadku psów samców, ale proszę zauważyć, że większość z nich wykazuje aktywność seksualną tylko wtedy, gdy ich potencjalne partnerki wchodzą w okres rui. &lt;br /&gt;Suczki i kotki powinno się kastrować po pierwszej lub drugiej rui. Z samcami postępujemy inaczej. Psy, jeśli nie wykazują nadmiernej aktywności seksualnej lub agresji, można kastrować, gdy mają siedem, osiem lat. To wiek, w którym zaczynają się starzeć i dzięki kastracji ustrzeżemy je przed dolegliwościami ze strony prostaty.&lt;br /&gt;Kocury kastrujemy zaraz po uzyskaniu dojrzałości płciowej, bo ich zachowania seksualne bardzo utrudniają zgodne współżycie z człowiekiem. Niekastrowany kocur znaczy swój teren, a nasze mieszkanie bardzo wonnym moczem. Można powiedzieć, że w ten sposób pisze listy miłosne.&lt;br /&gt;Nie wolno również zapomnieć, że dzięki kastracji suczek i kotek unikamy nie tylko niechcianych ciąż, ale i wielu groźnych dla życia chorób. Stany zapalne układu rozrodczego, np. ropomacicze, nowotwory gruczołu mlekowego i jajników, to znak naszych czasów. Wszystkie dzisiejsze niekastrowane suczki i kotki prędzej lub później zapadają na te choroby. Żyjemy w czasach, gdy hormony są obecne w pożywieniu i całym środowisku. Ma to  wpływ na zdrowotność nie tylko zwierząt.&lt;br /&gt;Wszystkich, którzy mają psy i koty rasowe przeznaczone do rozrodu, zachęcam, aby potem (jak będą miały siedem, osiem lat) także je wykastrowali. Może to w znacznym stopniu przedłużyć im życie.&lt;br /&gt;Zapytacie: a co z miłością? Czy zwierzęta nie mają prawa do romansów? Mają, ale o tym napiszę następnym razem... Dr Dorota Sumińska jest weterynarzem i behawiorystą zwierzęcym. d.suminska@polskatimes.pl&lt;br /&gt;i jeszce &lt;a href="http://lotawica.blogspot.com/2008/03/dorota-sumiska-wierzy-w-zwierz-i.html"&gt;wcześniejszy post&lt;/a&gt; o sumińskiej&lt;br /&gt;i w &lt;a href="http://lotawica.blogspot.com/2008/03/urodziny-radia-gadanego-od-inforadia.html"&gt;komentarzu konsiliencji &lt;/a&gt;urodzin radia gadanego&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-959853834248635202?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/959853834248635202/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=959853834248635202&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/959853834248635202'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/959853834248635202'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/03/dorota-sumiska-odnaleziona-w-jedynce.html' title='Dorota Sumińska odnaleziona w Jedynce, KASTRACJA I STERYLIZACJA'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-2575261922076741067</id><published>2008-03-05T11:45:00.004+01:00</published><updated>2008-03-09T12:20:29.152+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Piotruś i Wilk'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Prokofiew'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Piotruś i Wilk -bajka muzyczna Prokofiewa w 3 częściach</title><content type='html'>O muzyce w filmie Piotruś i Wilk i różnicach narracji.&lt;br /&gt;Piotruś i wilk, op. 57 (1936), bajka symfoniczna dla dzieci na głos recytujący i wielką orkiestrę symfoniczną&lt;br /&gt;W całej twórczości Prokofiewa zaobserwować można charakterystyczne dla jego stylu cechy: ogólna antyromantyczność, nieustępliwość rytmiki (często ostinatowej), gwałtowna dynamiczność, liryzm, humorystyczne w intencjach cytowanie znanych zwrotów melodyczno-harmonicznych, uchwytność melodyki, pikanteria harmoniczna i kolorystyczna, ogólna przejrzystość założeń i mistrzowska precyzja ich realizacji.&lt;br /&gt;Narracja w utworze Prokofiewa jest niezwykle poruszająca w kontekście muzyki, ale niestety trwa tylko kilka minut. Przenosząc tę historię na duży ekran, zdecydowaliśmy się nie stosować żadnej narracji. Głównie dlatego, żeby nasz film nie był tylko ilustracją do muzyki i aby dać filmowcom możliwość swobody w interpretacji niezwykle bogatej warstwy muzycznej.&lt;br /&gt;Każda chwila w opowiadanej historii i wszelkie poczynania postaci muszą być ściśle związane z emocjami wyrażonymi muzyką: czy jest ona śmieszna, czy poważna, czy z zabawnej przechodzi w złowieszczą.&lt;br /&gt;Muzyka do filmu została przygotowana z udziałem znakomitej orkiestry symfonicznej Philharmonia Orchestra pod dyrekcją Marka Stephensona. Dyrygent i Suzie Templeton chcieli pełnej charakteru, barwnej interpretacji z wyraźnie zaznaczonymi partiami solowymi odpowiadającymi postaciom w filmie. 24-ścieżkowe nagranie miało miejsce w kościele All Hallows Church w Londynie. &lt;br /&gt;Następnie nagranie muzyczne przestudiowano nuta po nucie i rozpisano w tabelach klatka po klatce. Animatorzy wiedzieli dokładnie, która nuta przypada na którą klatkę, tak by animacja była doskonale zsynchronizowana z muzyką.&lt;br /&gt;W międzyczasie przygotowywano wielowarstwową ścieżkę dźwiękową. Do pokazów z orkiestrą na żywo, jak w trakcie premiery w Royal Albert Hall w Londynie, używana jest tylko ścieżka z efektami. W pokazach kinowych, telewizyjnych i DVD stosuje się pełny zapis muzyki i efektów dźwiękowych synchronizowany z obrazem. &lt;br /&gt;I tak kończy się pięcioletni okres pracy-uff nie do wiary - 30 minutowy efekt pracy setek ludzi...&lt;br /&gt;a tu znalazłam inną wersję mappetową piotrusia i Wilka Prokofiewa,bliższą oryginalnej wersji muzycznej&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="355"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/WIUW6SFGJYI"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/WIUW6SFGJYI" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="355"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;część 2&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="355"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/kOOWqOHVc-E"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/kOOWqOHVc-E" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="355"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;i cześć 3&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="355"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/MKwFzEr56sQ"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/MKwFzEr56sQ" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="355"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;Siergiej Siergiejewicz Prokofiew -ros. Серге́й Серге́евич Проко́фьев -piszę o nim więcej w wątku z zwiazanego z rocznicą śmierci razem ze Stalinem&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lotawica.blogspot.com/2008/03/prokofiewa-autora-bajki-symfonicznej.html#links"&gt;lotem widzę lotawidz - bestiarium zielnik: Siergiusz Prokofiew, autor bajki symfonicznej &amp;quot;piotruś i wilk&amp;quot;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;tak sobie gadam&lt;br /&gt;jak cudowne narzędzia daje nam internet- ale w onecie nie można zamieszczać kodów -html -no i jest ograniczona przestrzeń do 15 mega a potem?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-2575261922076741067?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/2575261922076741067/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=2575261922076741067&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/2575261922076741067'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/2575261922076741067'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/03/piotru-i-wilk-bajka-muzyczna-prokofiewa.html' title='Piotruś i Wilk -bajka muzyczna Prokofiewa w 3 częściach'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-1555361659037510159</id><published>2008-03-05T11:30:00.004+01:00</published><updated>2008-03-09T12:51:26.650+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Piotruś i Wilk'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Prokofiew'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bestyja'/><title type='text'>Siergiusz Prokofiew i jego śmierć stalinowa</title><content type='html'>dziś rocznica śmierci Sergiusza Prokofiewa, autora bajki symfonicznej "piotruś i wilk", teraz pośrednio oscarowej...i była to śmierć w stalinowskim horrorze, bo:&lt;br /&gt;Prokofiew zmarł 5 marca 1953. Tego samego dnia zmarł również niezatapialny-potwór Józef Stalin. Zgon Stalina skupił na sobie uwagę całego narodu (obowiązkowo trzeba było płakać), w związku z czym śmierć kompozytora była nieomalże niezauważona, a państwowe uroczystości żałobne uniemożliwiały przeprowadzenie pogrzebu Prokofiewa. Zbieg tych dwóch wydarzeń stał się także tematem anegdoty, związanej z osobą dyrygenta Grzegorza Fitelberga, dyrektora Wielkiej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia - dzień po śmierci Stalina i Prokofiewa Fitelberg po przyjściu na próbę orkiestry miał zwrócić się do muzyków słowami: Panowie, proszę wstać. Dziś w nocy umarł wielki radziecki kompozytor Sergiusz Prokofiew. Proszę uczcić minutą ciszy. Po minucie miał z kolei powiedzieć do koncertmistrza: Panie Wochniak, podobno Stalin też umarł. Grzegorz Fitelberg zmarł kilka miesięcy później...nie wiem czy to było w Katowicach, siedzibie orkiestry, ale Katowice niestety stały się Stalinogrodem z duchem niezależnym nadal&lt;br /&gt;Siergiej Siergiejewicz Prokofiew (ros. Серге́й Серге́евич Проко́фьев, ur. 23 kwietnia 1891 w Soncowce, Rosja - zmarł 5 marca 1953 w Moskwie, ZSRR) — Jako kompozytor muzyki fortepianowej stworzył własny styl fortepianowy, którego cechą charakterystyczną jest szczególnie intensywne wykorzystanie dynamicznych możliwości instrumentu i związanych z nimi efektów dźwiękowych.Wraz z Igorem Strawińskim, Dymitrem Szostakowiczem i Paulem Hindemithem jeden z najważniejszych reprezentantów neoklasycyzmu w muzyce. Wykształcił rozpoznawalny styl, charakteryzujący się ilustracyjnością, humorem, bogatą ekspresją, umiejętnym łączeniem dysonansu z tonalnością oraz elementów muzyki industrialnej z elementami ludowymi. Popularność zawdzięcza przede wszystkim Symfonii Klasycznej, bajce symfonicznej Piotruś i Wilk, III Koncertowi fortepianowemu C-dur, baletowi Romeo i Julia, suicie Porucznik Kiże oraz muzyce do filmów Sergieja Eisensteina.W Paryżu nawiązał współpracę z Siergiejem Diagilewem. Pisał dla niego balety: Syn marnotrawny, Nad Dnieprem, Stalowy krok. Tutaj związany był z bardzo kosmopolityczną grupą Triton (obok Milhauda, Honegerra, Poulenca i Martinu). &lt;br /&gt;On sam tak charakteryzował przemiany w swojej muzyce:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Pierwsza linia – klasyczna, raz przyjmuje postać neoklasyczną (sonaty, koncerty), to znowu naśladuje klasykę XVIII wieku (gawoty). Druga linia – nowatorska początkowo była poszukiwaniem własnego języka harmonicznego, następnie zmieniła się w poszukiwanie języka do wyrażania silnych emocji (Sarkazmy, Suita scytyjska, Gracz, Siedmiu, II Symfonia i in.). Chociaż dotyczy ona przede wszystkim języka harmonicznego, należą tu jednak także nowości w intonacji melodii, w instrumentacji i dramaturgii. Trzecia linia – linia tokkatowa albo, jeśli kto woli, motoryczny, to prawdopodobnie linia najmniej cenna. Linia czwarta – liryczna: początkowo pojawia się jako liryczno-kontemplacyjna, czasami niezupełnie związana z melodią..., czasami zaś związana z melodią dłuższą lub krótszą (m.in. początek Koncertu skrzypcowego). Linia ta pozostawała niezauważona albo zauważono ją po upływie czasu. Liryki w ciągu długiego czasu odmawiano mi w ogóle i, nie podsycana, rozwijała się powoli. Za to później zwracałem na nią coraz więcej i więcej uwagi.&lt;/span&gt; Sergiuszowa -prawdziwa bestyja muzyczna-czystej rasy&lt;br /&gt;o muzyce w filmie Piotruś i Pan w osobnym &lt;a href="http://lotawica.blogspot.com/search/label/Prokofiew"&gt;poście&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Prokofiev playing his Piano Concerto No.3 (Audio Only)&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="355"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/VxhBktU8yyo"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/VxhBktU8yyo" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="355"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;archiwalne nagranie prokofiew gra 3 pomarańcze&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="355"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/mlwYfMU-kkM"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/mlwYfMU-kkM" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="355"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-1555361659037510159?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/1555361659037510159/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=1555361659037510159&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/1555361659037510159'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/1555361659037510159'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/03/prokofiewa-autora-bajki-symfonicznej.html' title='Siergiusz Prokofiew i jego śmierć stalinowa'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-8673504195762176506</id><published>2008-03-05T02:58:00.002+01:00</published><updated>2008-03-07T14:38:11.275+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='E.O.Wilson; konsiliencja; wiedza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='socjobiologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bestyja'/><title type='text'>E.O.Wilson- Konsiliencja - Jedność wiedzy</title><content type='html'>Konsiliencja natchnęła mnie,bo dzięki jej nikowi bo odnalazłam człowieka myślącego podobnie jak ja kiedyś, teraz z niedowierzaniem zastanawiam się..jak mogła mi ta ksiązka umknąć, ale wszystko przez to że dałam się życiu wpuścić w niezłe maliny, zapomniałam o swoich 'wątkach do rozwinięcia"&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Wilson daje argumenty na rzecz istnienia jedności wszelkiej wiedzy oraz potrzeby poszukiwania konsiliencji świadczącej o tym, że naszym światem rządzi niewielka liczba fundamentalnych praw przyrody, do których można sprowadzić podstawowe prawa wszystkich dziedzin wiedzy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;BESTYJA-KOINSYLIENCJUSZ-WIEDZY&lt;br /&gt;Edward Osborne Wilson (ur. 10 czerwca 1929 w Birmingham w Alabamie, USA), amerykański biolog i zoolog; znany głównie ze swoich badań nad entomologią, ewolucją oraz socjobiologią.The Theory of Island Biogeography (1967)&lt;br /&gt;Insect Societies (1971) -  w ostatnim rozdziale autor proponuje utworzenie wspólnej socjobiologii dla wszystkich zwierząt, lecz nie włącza w to jeszcze ludzi.&lt;br /&gt;Sociobiology: The New Synthesis (1975) - dotyczy głównie choć nie wyłącznie zwierząt społecznych innych niż ludzie&lt;br /&gt;On Human Nature (1978) - na temat socjobiologii człowieka. Otrzymał za nią w 1979 Nagrodę Pulitzera w kategorii General Non-fiction.&lt;br /&gt;Biophilia (1984)&lt;br /&gt;Diversity of Life (1992)- koncetruje się na zagadnieniu bioróżnorodności oraz jej zagrożeniu na skutek działalności człowieka.&lt;br /&gt;The Ants (1990, wspólnie z Bertem Holldoblerem). Otrzymali Nagrodę Pulitzera w kategorii General Non-fiction w 1991.&lt;br /&gt;Consilience. The Unity of Knowledge (1998) - postuluje w głównej mierze zbliżenie nauk społecznych z naukami przyrodniczymi, Wilson dowodzi w tej pozycji, iż nasze zachowania są wynikiem wrodzonych reguł epigenetycznych&lt;br /&gt;The Future of Life (2002)&lt;br /&gt;"O naturze ludzkiej", 1987, ISBN 83-06-01451-0&lt;br /&gt;"Konsiliencja. Jedność wiedzy", 2002, ISBN 83-7150-811-5&lt;br /&gt;W swojej nowej odkrywczej książce Wilson, uważany za jednego z największych żyjących uczonych świata, przedstawia argumenty na rzecz istnienia jedności wszelkiej wiedzy oraz potrzeby poszukiwania konsiliencji świadczącej o tym, że naszym światem rządzi niewielka liczba fundamentalnych praw przyrody, do których można sprowadzić podstawowe prawa wszystkich dziedzin wiedzy.&lt;br /&gt; książka prezentuje wszystkie osobliwości socjobiologicznego rozumowania. omawia problemy wolnej woli i zróżnicowania kultowego oraz rozważa, jak głęboko nauki przyrodnicze mogą wniknąć w tajemnicę zachowania się człowieka, zanim same przekształcą się w coś nowego.&lt;br /&gt;Edward O. Wilson Przyszłość życia: głośno woła o podjęcie natychmiastowego działania, by ocalić zagrożone unicestwieniem niezwykłe bogactwo życia na Ziemi oraz przedstawia sposoby przeprowadzenia takiej akcji ratunkowej.&lt;br /&gt;***do wczytania:&lt;br /&gt;http://&lt;a href="http://argonauci.info/content/view/32/1/"&gt;argonauci.info/content/view/32/1/&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;http://&lt;a href="http://www.internauci.pl/bm/?bm_thread=377821&amp;bm_start=720&amp;bm_tdate=1028152800"&gt;www.internauci.pl/bm/?bm_thread=377821&amp;bm_start=720&amp;bm_tdate=1028152800&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-8673504195762176506?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/8673504195762176506/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=8673504195762176506&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/8673504195762176506'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/8673504195762176506'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/03/eowilson-konsiliencja-jedno-wiedzy.html' title='E.O.Wilson- Konsiliencja - Jedność wiedzy'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-8827032990076854900</id><published>2008-03-05T02:53:00.003+01:00</published><updated>2008-03-07T14:09:25.985+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wirus'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mem'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiedza'/><title type='text'>Wirusa umysłu można zdefiniować jako dowolny mem, który zawiera w sobie nakaz powielania się</title><content type='html'>Wirus umysłu (ang. Mind Virus, Virus of the Mind) pojęcie z zakresu memetyki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znalazło ono swoje rozwinięcie i szerszy opis w książce Richarda Brodie pod tym samym tytułem. Autor zauważa, iż analogie pomiędzy genami, kodem komputerowym i memami można rozciągnąć na wirusy biologiczne, których odpowiednikami w świecie komputerów są wirusy komputerowe, natomiast w świecie memów właśnie wirusy umysłu. Krytyczny stosunek wobec koncepcji wirusa umysłu przedstawia Mariusz Biedrzycki w pozycji Genetyka kultury, gdzie stwierdza, że replikowanie się memów jest bliższe replikacji prionów w biologii niż replikacji wirusów biologicznych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Większość memów powiela się przypadkiem, bez własnego udziału, jednak niektóre nakazują swoim nosicielom dalsze ich głoszenie. Wirusa umysłu można zdefiniować jako dowolny mem, który zawiera w sobie nakaz powielania się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przykładami wirusów umysłu są według autora przede wszystkim religie, z których niemal każda zawiera nakaz głoszenia danej wiary wśród niewierzących i innowierców.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fakt ten jest tłumaczony przez memetykę jako zgodny z ewolucją naturalną memów: religie, które nie posiadają takiego nakazu na ogół przegrywają w konkurencji o zasoby środowiska (czyli umysły wyznawców), więc w większości wyginęły. Ponadto zgodnie z przewidywaniami teorii członkowie danej religii powinni na ogół bardziej wspierać inne osoby o tej samej wierze, niż innowierców.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Innymi wirusami umysłu mogą być też głośne idee polityczne i społeczne, które często także prowadzą do organizowania się ludzi w celu ich dalszego propagowania (partie polityczne). Tu wzajemne wspieranie się widać jeszcze jaskrawiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Richard Brodie w swej książce wyraża też kontrowersyjny pogląd, że zen jest szczególnym przypadkiem "memu zjadającego inne memy", który w ten sposób uwalnia człowieka spod wpływu wirusów umysłu. Myśl ta nie została jednak szerzej rozwinięta, trudno więc w jakikolwiek sposób ją zweryfikować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na idei wirusa umysłu oparty jest marketing wirusowy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-8827032990076854900?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/8827032990076854900/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=8827032990076854900&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/8827032990076854900'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/8827032990076854900'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/03/wirusa-umysu-mona-zdefiniowa-jako.html' title='Wirusa umysłu można zdefiniować jako dowolny mem, który zawiera w sobie nakaz powielania się'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-6566790385831859304</id><published>2008-03-05T02:38:00.002+01:00</published><updated>2008-03-08T01:43:38.127+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gen'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wirus'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='informacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mem'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dawkins'/><title type='text'>Memy- to niesamowite istoty replikowalne Dawkinsa</title><content type='html'>Całkiem niedawno znalazłam zagubioną książkę, która kiedys zrobiła mi kęsim w myśleniu- zburzyła schematy (niektóre tylko niestety)i otworzyła oczy: Richard Dawkins  "Samolubny gen", ale znowu jej nie mam, bo pożyczyłam znowu zbyt pochopnie. Dzięki wikipedii przypominam sobie część memową o memach- jest tu mnóstwo nowości - duzo lat minęło od samolubnego genu- memy - to też dziwne istoty z bestiariusza, w dodatku istoty, które rozmnażają się z wielką wprawą i nieodgadnionym skutkiem.&lt;br /&gt;Mem (od gr. mimesis - naśladownictwo). W memetyce to nazwa jednostki ewolucji kulturowej, analogicznej do genu będącego jednostką ewolucji biologicznej. Termin został wprowadzony przez biologa Richarda Dawkinsa w książce Samolubny gen.&lt;br /&gt;Memy powielają się poprzez naśladownictwo, w procesie ich replikacji działa dobór naturalny. Podlegają również mutacji.&lt;br /&gt;Aktualnie w memetyce istnieją równolegle alternatywne definicje pojęcia memu:&lt;br /&gt;Mem jest jednostką informacji kulturowej zapisanej w mózgu. Jego oddziaływanie jest widoczne dzięki obserwacji efektów socjotypowych.&lt;br /&gt;Mem jest jednostką informacji zapisanej w mózgu lub na innym nośniku - w książce, na płycie CD, na ulotce reklamowej itd. W tym przypadku pojęcie memu i socjotypu się zlewa.&lt;br /&gt;Mem jest autonomiczną strukturą neuronalną w mózgu, która jest nośnikiem informacji kulturowej.&lt;br /&gt;Dość jasnym wytłumaczeniem istoty memu może być to, przytoczone przez Susan Blackmore w książce Maszyna memowa: "Jeśli wasze irytujące nucenie przy pracy zaraża resztę biura obiema zwrotkami Jeruzalem Blake’a, to memem jest cała ta natchniona pieśń. Jeśli zarażacie ich samym tylko „Da da da dum”, to memem są te właśnie stare dobre nuty"&lt;br /&gt;Dawkins wymienił trzy cechy charakterystyczne jakiegokolwiek replikatora: &lt;br /&gt;1.copying-fidelity: &lt;br /&gt;wierność- Im bardziej wierna kopia, tym bardziej przypomina pierwotny wzorzec po kilku aktach kopiowania, jeśli obraz jest reprodukowany poprze robienie kopii kopii orginał wkrótce stanie się nierozpoznawalny &lt;br /&gt;2.fecundity: płodność&lt;br /&gt; Im szybsze kopiowianie, tym więcej replikatorów powstanie. Przemysłowa maszyna drukarska może wyprodukować więcej kopii tekstu niż biurowa kopiarka. &lt;br /&gt;3.longevity: długowieczność &lt;br /&gt;Im dłużej jakakolwiek forma replikatora trwa, tym więcej zostanie z niej wykonanych kopii. Obrazek wykonany patykiem na piasku może zniknąć zanim ktokolwiek zrobi mu zdjęcie czy w jakikolwiek sposób zreprodukuje.&lt;br /&gt;reprodukacja&lt;br /&gt;Memy pod względem tych cech są zasadniczo podobne do genów lub innych replikatorów, takich jak wirusy komputerowe. Jednakże metafora genetyczna ma swoje ograniczenia. Geny mogą być transmitowane tylko z rodziców na dzieci (wertykalnie), memy mogą być transmitowane między jakimikolwiek dwiema jednostkami (horyzontalnie). W tym sensie mogą być podobne do pasożytów. Dla transmisji genów potrzebne jest całe pokolenie. Memom replikacja zajmuje chwile i mają potencjalnie znacznie większą fecundity. Z drugiej strony copying-fidelity memów jest znacznie mniejsza. Jeśli jakaś opowieść jest opowiadana jednej osobie przez inną, ostateczna wersja będzie bardzo różna od oryginału. Ta różnorodność czy niejasność prawdopodobnie najbardziej odróżnia memy od struktur DNA: wersja idei czy wierzenia każdej jednostki będzie pod jakimś względem różnić się od innych. Nie oznacza to, że ewolucja memów nie może być prezycyjnie wymodelowana/przedstawiona. Genetyka było cenioną nauką na długo przed odkryciem DNA&lt;br /&gt;Dawkins Richard, Samolubny gen&lt;br /&gt;Brodie Richard, Wirus umysłu, Łódź 1997./Blackmore Susan, Maszyna memowa, Poznań 2002./Linki zewnętrzne: &lt;a href="http://memetyka.fora.pl/"&gt;Forum Memetyczne&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-6566790385831859304?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/6566790385831859304/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=6566790385831859304&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/6566790385831859304'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/6566790385831859304'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/03/memy-to-niesamowite-istoty-replikowalne.html' title='Memy- to niesamowite istoty replikowalne Dawkinsa'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-3974549572895846306</id><published>2008-03-05T00:26:00.002+01:00</published><updated>2008-03-08T00:56:01.642+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ekscentryk'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bestyja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kobieta wiedząca'/><title type='text'>Narcyza Żmichowska -poganka i ekscentryczka</title><content type='html'>BESTYJA-NARCYZA-GABRYELLA- FEMINISTKA-ENTUZJASTYCZNA POGANKA EKSCENTRYCZNA&lt;br /&gt;Narcyza Żmichowska (ur. 4 marca 1819 w Warszawie—zm. 24 grudnia 1876 w Warszawie) - ps. Gabryella, powieściopisarka i poetka, &lt;br /&gt;Urodziła się w niezamożnej rodzinie ziemiańskiej. Wychowywała się u krewnych na Podlasiu. Uczyła się w pensji Zuzanny Wilczyńskiej, a następnie w Instytucie Guwernantek w Warszawie, gdzie jej nauczycielką była Klementyna z Tańskich Hoffmanowa. W 1838 została guwernantką w rodzinie harbiów Zamoyskich. W Paryżu, dokąd wyjechała z Zamojskimi, spotkała swojego brata Erazma, emigranta po powstaniu listopadowym. Jego lewicowe poglądy wywarły znaczny wpływ na Żmichowską. Za namową i pod kierunkiem brata zaczęła gruntowne studia w paryskiej Biblioteque Nationale. Jako jedna z pierwszych kobiet uczęszczała na posiedzenia Akademii Francuskiej.&lt;br /&gt;Pobyt we Francji spowodował w niej całkowitą zmianę: stała się "ekscentryczką", śmiało wypowiadającą swoje poglądy i publicznie palącą cygara (co było wzbronione kobietom). Doskonała znajomość języka francuskiego oraz wszechstronne wykształcenie pozwoliły jej łatwo znaleźć pracę nauczycielki domowej czworga dzieci Stanisława Kisieleckiego w majątku pod Łomżą.  Zaczęła publikować artykuły w czasopismach: Pielgrzym (pod redakcją Eleonory Zimięckiej) i Przegląd Naukowy, w którym publikowało wiele kobiet. Po śmierci brata Żmichowska utworzyła grupę "entuzjastek", w skład której wchodziły warszawskie emancypantki, które w latach 1842-1849 brały także udział w konspiracji. Była osobą homoseksualną na co między innymi wskazuje jej prywatna korespondencja.&lt;br /&gt;W latach 1842-45 mieszkała w Rzeczycy, gdzie prowadziła nielegalną szkołę wiejską, a także napisała swoje największe dzieło- "Poganka".&lt;br /&gt;Później w latach 1844-1845 Żmichowska przebywała w Wielkopolsce, gdzie zajmowała się m.in. kolportowaniem nieleganej prasy z polecenia Towarzystwa Demokratycznego Polskiego oraz innymi działaniami przeciwko pruskiemu zaborcy. W 1846 przeniosła się z powrotem do Warszawy, gdzie założyła pensję dla dziewcząt przy ul. Miodowej. Po wykryciu tzw. spisku rzemieślników uwięziono ją, a później zastosowano wobec niej areszt domowy.&lt;br /&gt;Żmichowska była dydaktykiem i pedagogiem; jej poglądy ukształtowały się w opozycji do poglądów K. z Tańskich Hoffmanowej, której zarzucała "męski punkt widzenia", konserwatyzm i brak patriotyzmu. Żmichowska opracowała program kształcenia, przeznaczony dla dziewcząt. Uważała, że wiedza potrzebna jest kobietom przede wszystkim aby mogły podejmować w życiu świadome decyzje i mogły wybierać także inną działalność społeczną, niż zwyczajowe funkcje żony i matki. Celem nauczania kobiet miało być ich usamodzielnienie wg. słów Żmichowskiej: &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Uczcie się, jeśli możecie; umiejcie jeśli potraficie i myślcie o tym, żebyście same sobie wystarczyły, bo w razie potrzeby nikt na was z opieką i wsparciem nie czeka&lt;/span&gt;. Postulowała 2 programy kształcenia: jeden gospodarsko-praktyczny dla dziewcząt pragnących poświęcić się rodzinie i wychowaniu dzieci i drugi- naukowy dla uzdolnionych dziewcząt o większych ambicjach. Oba programy cechował nacisk na wyrobienie postawy narodowej i patriotycznej. Podstawą kształcenia było 5 przedmiotów: arytmetyka, geografia, nauki przyrodnicze, historia i nauka języków. Uczennice były zachęcane do samodzielnego myślenia, syntezy i wyciągania wniosków. Żmichowska zachęcała kobiety do tworzenia między sobą "siostrzanych więzi", bo łączy je wspólny los (wprowadziła nawet nazwę takiej więzi: "posiestrzenie").&lt;br /&gt;Działalność Żmichowskiej zwróciła uwagę na rolę i znaczenie kształcenia kobiet w społeczeństwie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-3974549572895846306?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/3974549572895846306/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=3974549572895846306&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/3974549572895846306'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/3974549572895846306'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/03/dance-movement-therapy-dmt.html' title='Narcyza Żmichowska -poganka i ekscentryczka'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-6971579127924737554</id><published>2008-03-04T10:07:00.002+01:00</published><updated>2008-03-08T01:11:43.565+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='radio'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zembaty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bestyja'/><title type='text'>Przygody Wuja Alberta -odcinek 6:  nirwana czyli pełny odlot</title><content type='html'>MACIEJ ZEMBATY -BESTYJA ISTNIEJĄCA&lt;br /&gt;WUJ ALBERT I INNI -BESTIARUM ZEMBATEGO&lt;br /&gt;Przygody Wuja Alberta -odcinek 6:&lt;br /&gt;"nirwana czyli pełny odlot"&lt;br /&gt;wuj  albert w tokfm -&lt;a href="http://serwisy.gazeta.pl/tokfm/4,86784,,,,4938174.html"&gt;do odsłuchania &lt;/a&gt;w każdej chwili, ale gdzie zgubiłam poprzednie odcinki?&lt;br /&gt;7 odcinek "bromberg czyli bydgoszcz"&lt;br /&gt;http://&lt;a href="http://serwisy.gazeta.pl/tokfm/0,86784.html"&gt;serwisy.gazeta.pl/tokfm/0,86784.html&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;ech, strasznie pomieszane te przygody&lt;br /&gt;a odcinki splątane, jestem na tropie&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-6971579127924737554?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/6971579127924737554/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=6971579127924737554&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/6971579127924737554'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/6971579127924737554'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/03/przygody-wuja-alberta-odcinek-6-nirwana.html' title='Przygody Wuja Alberta -odcinek 6:  nirwana czyli pełny odlot'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-7977177495095264853</id><published>2008-03-03T14:04:00.003+01:00</published><updated>2008-03-07T14:12:48.270+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bugalski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='radio'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tokfm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bestyja'/><title type='text'>Darek Bugalski i jego zwodniczy głos, syren radiowy</title><content type='html'>Syren radiowy- niebezpieczna bestyja głosowa, omami i uzależnia&lt;br /&gt;Dariusz Bugalski (ur. 16 października 1961 w Augustowie) – filmolog, poeta, polski dziennikarz oraz prezenter radiowo-telewizyjny.&lt;br /&gt;Ukończył, zdając maturę[1] w 1979 r., Liceum Ogólnokształcące im. Grzegorza Piramowicza w Augustowie. Później studiował krótko historię sztuki na Uniwersytecie Warszawskim i filozofię na Uniwersytecie Łódzkim, a ukończył na tej uczelni kulturoznawstwo (specjalizacja filmoznawstwo) w 1986 r.&lt;br /&gt;Po studiach podjął pracę w Muzeum Sztuki w Łodzi, gdzie był m.in. autorem programu edukacyjnego. Pracę dziennikarską rozpoczął w 1998 w radiu TOK FM, następnie pracował w TVN-ie, prowadząc przez kilka miesięcy program interwencyjny "Uwaga". W 2001 r. przeszedł do Programiu 3 Polskiego Radia. Prowadził audycje "Polska według Polaków", "Wszystko, co najważniejsze" oraz "Według Polaków". Na antenie TVP2 był jednym z gospodarzy programu "Pytanie na śniadanie". Obecnie (2007 r.) prowadzi "Klub Trójki" oraz "Trójkę pod księżycem".&lt;br /&gt;Dariusz Bugalski jest również pisarzem i poetą. Publikował w "Twórczości", "Frazie", "Czasie Kultury". Był współzałożycielem Stowarzyszenia Literackiego im. K.K.Baczyńskiego[2], powołanego w Łodzi w 1990 r. W 1992 r. otrzymał za tomik Turtle, turtle, turtle nagrodę Polskiego Towarzystwa Wydawców za debiut. Zajmował się również krytyką sztuki ("Format", "Exit", "Pokaz", "Fraza")[3]. Jest członkiem Fundacji CTN.&lt;br /&gt;Dorobek literacki[4]: [edytuj]&lt;br /&gt;Turtle, turtle, turtle – tomik poezji (1991)&lt;br /&gt;Wyliczanka – tomik poezji (1993)&lt;br /&gt;Przekłady – tomik poezji (1995)&lt;br /&gt;Miejsce, w którym nic się nie stało – tomik poezji (1997)&lt;br /&gt;83 piosenki, które pomogą ci dociągnąć do czterdziestki – zbiór opowiadań (2006)&lt;br /&gt;Opis:&lt;br /&gt;Książka, która jest muzyką, gdzie nie ma przypadkowych słów, a melodia przenika każdy wers. Płynie powoli, mieni się, wiruje, opowieści przenikają się, sączą... Regularnie wypływają najważniejsze tematy: dzieciństwo, młodość, pierwsze miłości, przyjaźnie, ślady, jakie zostawiło życie i sztuka. To opowieści, które mają swoje korzenie w Pink Floydach, Rolling Stonesach, Dylanie, Doorsach, Zappie. Tu muzyka miesza się z życiem, nie sposób odróżnić tego, co było wcześniej. Ale to nie ważne - bo tekst gra. Słodko, gorzko. Pięknie. Czasem pachnie piżmem i korzeniami, czasem zakłuje, zaboli, czasem jakiś smak, dawno zdawałoby się utracony wybrzmi, i pamięć na nowo rozbłyska. To książka, którą możną czytać na okrągło, do zasłuchania. 'Od Testamentu Stachury i Obłędu Krzysztonia nie czytałem równie rozpłaczliwej spowiedzi ze zmagań o sens, o 'istotę tego wszystkiego', o Boga (jakkolwiek go pojmujemy). O Światło.' Edward Redlińśki Dariusz Bugalski, z wykształcenia filmolog. Pracował w Muzeum Sztuki w Łodzi. Dziennikarz radiowy i telewizyjny. Najpierw związany z Tok FM, a ostatnio z Trójką, gdzie prowadzi programy 'Klub Trójki' i 'Polska według Polaków'. Pisał o sztuce i edukacji. Autor kilku tomów wierszy, m.in. Miejsce, w którym nic się nie stało; Przekłady, Turtle, turtle, turtle. Po godzinach słucha jazzu i Bruce'a Springsteena.&lt;br /&gt;Nazwa skrócona: I LO / Piramowicz, Augustów&lt;br /&gt;Kochani i szanowni Profesorowie! Bardzo dziękuję za świetnie przygotowane, wspaniałe spotkanie. Dziękuję za atmosferę, którą wykreowali organizatorzy, za gościnność, za życzliwość. I popatrzcie: wszędzie lało, a my na statku, piękne słońce, cudowna pogoda, radość i piękne wspomnienia. Dziękuję raz jeszcze i do zobaczenia! Dariusz Bugalski, matura 1979. &lt;br /&gt;Dariusz Bugalski Monday, June 10, 2002, 6:49 AM &lt;br /&gt;rozmowa z &lt;a href="http://portret.org.pl/portret/index.php?Itemid=35&amp;id=21&amp;option=com_content&amp;task=view  "&gt;Bugalskim &lt;/a&gt;w książnicy ale nie umiem włączyć &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;http://pl.wikipedia.org/wiki/Dariusz_Bugalski&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-7977177495095264853?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/7977177495095264853/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=7977177495095264853&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/7977177495095264853'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/7977177495095264853'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/03/darek-bugalski-i-jego-zwodniczy-gos.html' title='Darek Bugalski i jego zwodniczy głos, syren radiowy'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-1759890502158291282</id><published>2008-03-03T11:11:00.002+01:00</published><updated>2008-03-07T14:33:54.488+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zwierzę'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sumińska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kot'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pies'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bestyja'/><title type='text'>Dorota Sumińska -wierzy w zwierzę i człowieka, który uznaje prawo każdej istoty do życia</title><content type='html'>SUMIŃSKA -BESTYJA MATKA-WSZYSTKICH-ZWIERZĄT&lt;br /&gt;Szczęśliwy pies: "Pierwsze moje wspomnienia to dotyk ciepłego psiego języka i zapach psiej sierści. Psy były ze mną zawsze i to im poświęcam tę książkę. Wszystkie zawarte tu historie zdarzyły się naprawdę, choć niektóre i mnie wydają się niesamowite. Czytelnik znajdzie tu piękne zdjęcia najprawdziwszych wilków, moich własnych ulubieńców i psów z sąsiedztwa, z którymi związał mnie los. Mam nadzieję, że uda mi się przekonać niedowiarków, że od wilka i psa możemy się jeszcze wiele nauczyć. Życie bez zwierząt jest uboższe o to wszystko, co pies, kot, czy inny brat mniejszy może nam dać, a jak wiele może dać ? dowiesz się, gdy przytulisz do serca psa?" Dorota Sumińska ?Do serca przytul psa? to wyjątkowa, pełna ciepłych uczuć książka. Dorota Sumińska z właściwą sobie pasją opowiada o psach, które zagościły w jej sercu. W tych niezwykłych, często zabawnych historiach przekazuje także wiele ciekawych i ważnych porad dotyczących prawidłowej opieki nad psem i mądrej miłości do zwierząt. O autorce: Dr Dorota Sumińska kontynuuje bogatą tradycję rodzinną znawców i miłośników zwierząt, jest lekarzem weterynarii z wieloletnią praktyką, specjalistą chorób psów i kotów oraz behawiorystą zwierzęcym z zamiłowania. Prowadzi telewizyjne i radiowe programy o zwierzętach, m.in. program 'Wierzę w zwierzę? na antenie radia TokFM oraz ?Zwierzowiec? ? autorski program emitowany przez TVP1.&lt;br /&gt;4 łapy - Na temat problemów behawioralnych naszych podopiecznych rozmawiamy z lekarzem weterynarii Dorotą Sumińską. Pani doktor na co dzień opiekuje się liczną gromadką swoich podopiecznych – psów i kotów. &lt;br /&gt;Z czego wynikają najczęstsze problemy behawioralne psów?&lt;br /&gt;Pies jest stworzeniem stadnym. Większość jego problemów z zachowaniem ma swoje źródło w rodzinie, w której żyje. Zwierzak, który brudzi, demoluje mieszkanie, jest agresywny lub lękliwy – nie robi tego nam na złość. W ten sposób manifestuje, że coś w jego środowisku jest nie tak. Winę za podobne nieprawidłowe reakcje ponosi jego otoczenie. Prawdziwe wydaje się powiedzenie: "Pokaż mi swojego psa, a powiem ci, kim jesteś". Czworonogi przebywające w zgodnych, kochających rodzinach, nie sprawiają większych kłopotów. Natomiast te, które żyją w skonfliktowanej grupie, mogą wykazywać rozmaite zaburzenia psychiczne. &lt;br /&gt;Jak zapobiegać tym problemom?&lt;br /&gt;Żeby pies dobrze funkcjonował, powinien mieć spełnione podstawowe potrzeby życiowe. Najważniejszą z nich jest potrzeba bezpieczeństwa. Zwierzak musi mieć stabilny dom. W przeciwnym razie będzie czuć się zagrożony, co prawdopodobnie spowoduje wystąpienie niewłaściwych zachowań, takich jak lęk czy agresja. Kolejną ważną rzeczą jest potrzeba przynależności. Pies musi być czyjś. Nie może być jedynie dodatkiem do życia rodziny, lecz jej aktywnym członkiem. Niezwykle istotna jest również obecność przywódcy. W rodzinie musi być ktoś, kto w sposób stanowczy ustala pewne zasady i wymaga od psa konkretnych zachowań. Dla naszych podopiecznych niezbędne jest także wykonywanie codziennych rytuałów. Mogą nimi być powitania, wspólne spacery czy jedzenie posiłków. Powtarzanie w sposób systematyczny podobnych czynności wprowadza porządek w życie ludzi i zwierząt.&lt;br /&gt;Co może zrobić właściciel, aby lepiej zrozumieć zachowanie swojego psa?&lt;br /&gt;Warto być w stosunku do podopiecznego wyrozumiałym i empatycznym. Choć raz spojrzeć na świat z jego perspektywy. Pamiętajmy, żeby nie dążyć za wszelką cenę do tego, by zwierzę było doskonałe. Ono również ma swoje humory. Pozwólmy mu na chwile słabości. Nie wolno brać pod swój dach psa tylko ze względu na jego wygląd i oczekiwać, że będzie idealny. Najbardziej szlachetnym i właściwym motywem posiadania zwierzaka jest chęć, by go kochać.&lt;br /&gt;W jaki sposób odkryć to, co jest głównym źródłem problemów behawioralnych psa?&lt;br /&gt;Kłopoty z zachowaniem są niczym kropelki, których źródło jest zawsze wysoko. Gdy przychodzi do mnie właściciel ze swoim czworonogiem, zadaję mu wiele pytań. Często proszę, żeby odwiedzić mnie wszyscy domownicy, a nie tylko jedna osoba. Wtedy okazuje się, że to w rodzinie jest problem, a pies tylko go "objawia". Musimy wiedzieć, że leczenie skutków (czyli niewłaściwych reakcji psa) nic nie da, jeśli nie usuniemy ich przyczyny. Pora sobie uświadomić, że to w dużej mierze od nas zależy zdrowie i dobre funkcjonowanie pupila. Zdarzało mi się obserwować sytuacje, w których znerwicowany pies z problemami, przeniesiony z rodziny pełnej konfliktów do spokojnego i bezpiecznego otoczenia, zmieniał się nie do poznania. Po pewnym czasie jego kłopoty znikały. To niezbity dowód na to, że środowisko znacząco wpływa na jego zachowanie.&lt;br /&gt;Jakie są różnice w przeżywaniu emocji między psami a kotami?&lt;br /&gt;Koty nie są tak społecznymi istotami jak psy. To raczej introwertycy. Na stresujące sytuacje, jakie dzieją się w ich otoczeniu, reagują mniej emocjonalnie. Właściciel może zauważyć, że więcej śpią, wycofują się, zamykają w swoim świecie. Bardzo często zaczynają również brudzić w mieszkaniu i przestają korzystać z kuwety. Wiele chorób, na które zapadają koty, ma tło psychogenne. Groźne mogą być dla nich również samotność i nuda. Koty trzymane tylko w mieszkaniach muszą mieć towarzystwo i rozrywkę. Pamiętajmy, że mamy do czynienia z ruchliwym, żądnym przygód stworzeniem, które nie może się nudzić. Właściciel powinien zadbać, by miał liczne atrakcje. Mogą nimi być zabawki, obecność drugiego kota, a nawet odpowiednio zabezpieczone akwarium z rybami, które będzie mógł obserwować. W przeciwnym razie jest duże prawdopodobieństwo, że zachoruje.Rozmawiała Natalia Gierymska &lt;br /&gt;Jeśli masz problemy behawioralne ze swoim psem lub kotem napisz do nas: behawiorysci@behawiorysci.pl  ;&lt;a href="http://www.cztery-lapy.pl/modules.php?name=News&amp;file=article&amp;sid=542"&gt;Cztery&lt;/a&gt; łapy&lt;br /&gt;http://&lt;a href="http://behawiorysci.pl/modules.php?name=Content&amp;pa=showpage&amp;pid=3"&gt;behawiorysci.pl/modules.php?name=Content&amp;pa=showpage&amp;pid=3&lt;/a&gt;&lt;br /&gt; Dorota Sumińska -  http://www.vetopedia.pl&lt;br /&gt;Nagroda: &lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.sercedlazwierzat.pl/h2006.php"&gt;serce&lt;/a&gt; nagroda&lt;br /&gt;- za upowszechnianie wiedzy o opiece nad zwierzętami &lt;br /&gt;książki &lt;a href="http://nakanapie.pl/author/21867/dorota-suminska.htm;jsessionid=19138F913362F8B7C5B432AF81CAABD6"&gt;Sumińskiej&lt;/a&gt; tytuły&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-1759890502158291282?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/1759890502158291282/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=1759890502158291282&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/1759890502158291282'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/1759890502158291282'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/03/dorota-sumiska-wierzy-w-zwierz-i.html' title='Dorota Sumińska -wierzy w zwierzę i człowieka, który uznaje prawo każdej istoty do życia'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-8575705655640263529</id><published>2008-03-03T10:35:00.000+01:00</published><updated>2008-03-05T13:44:30.120+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sumińska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bugalski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='radio'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tokfm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konsiliencja'/><title type='text'>urodziny radia gadanego- od inforadia przez rozmowy niekontrolowane do tokfm</title><content type='html'>Urodziny radia info i tokfm, które śledzę, a własciwie słucham od pra początku 1998-jako inforadia, bo było gadane na żywo i wpuszczało na antenę słuchaczy, to też było nowe i ciekawe głosy, a ja tęskniłam wtedy do słowa w eterze jako obecności,towarzysza..., inforadio przekształciło się w "TOK FM Rozmowy niekontrolowane"  słuchałam wieczorem autorskich audycji na żywo,  nie miałam telewizora, więc słuchałam cudownego wtedy Darka Bugalskiego. Darek Bugalski miał blok 3 godzinny po 20.00 - stworzył atmosferę rodzinną, udawało mu się rozmawiać o najtrudniejszych tematach na poziomie najwyższym, intymnym i wspierającym. głos cudownie radiowy a za głosem w głosie słychać było myśl i prawdę a przynajmniej tak się wydawało- bo głosem tez można oszukiwać, chociaż radio chyba bardzie wyłapuje fałsz- sitko przesiewa fałsz i zostawia prawdę- nie wiem jak długo to trwało ale &lt;br /&gt;nagle nasz radiowy przyjaciel pożegnał się z nami- wiernymi uzależnionym słuchaczami i zniknął jak złodziej z łyczeczkami srebrnymi, pozostawiając sieroty przy odbiornikach.  Po roku chyba odkryłam go w Trójce,strasznie obcy głos zdenerwowany, rozkręcał sie w klubie trójki, ale to już nie to, jakieś 15 minut jałowej gadaniny...czasem udaje mu się uzyskać tę bliskość w nocnych audycjach&lt;br /&gt;trójka nocą...ale to nie jest częste, nie wiadomo kiedy no i po pólnocy już się czasem śpi&lt;br /&gt;a drugą kultową osobą, bardziej rodzinną jest WIELKA DOROTA SUMIŃSKA, doktor weterynarii - PROGRAM WIERZĘ W ZWIERZE- zrobiła bardzo dużo dobrego dla zwierząt domowych w Polsce i nie tylko domowych. Dzieki niej ludzie zostawiają chaszcze na swoich wielkich działkach- kępę dla małych zwierząt i ptaków...&lt;br /&gt;z wikipedii:&lt;br /&gt;Radio TOK FM - ogólnopolska stacja radiowa powstała w 1998 roku pod nazwą Inforadio. Zarządzana przez spółkę Inforadio Sp. z o. o.. Po wygaśnięciu pierwszej koncesji w 2003 roku nowym właścicielem radia TOK FM zostały Agora SA i Wydawnictwo Infor Sp. z o.o. Od 2005 roku większościowym udziałowcem radia jest Agora SA. Rozgłośnia pod nazwą Radio TOK FM nadawanie rozpoczęła 3 marca 2003.&lt;br /&gt;Początkowo radio było rozgłośnią, w której główną część programu zajmowały serwisy informacyjne, bloki krótkich wiadomości politycznych i gospodarczych. Po zmianie nazwy w 1999 roku na TOK FM Rozmowy niekontrolowane przekształcono je w rozgłośnię informacyjno-dyskusyjną (news and talk). Zrezygnowano z lektorów zastępując ich prezenterami subiektywnymi, emocjonującymi się i kontrowersyjnymi, którzy na antenie komentowali aktualne wydarzenia i oczekiwali wypowiedzi na poruszane tematy od dzwoniących do studia słuchaczy. Dyskusje połączono z pojawiającym się co 15 minut serwisem BBC.&lt;br /&gt; TOK FM -formuła programowa pod hasłem Pierwsze Radio Informacyjne - całość ramówki wypełniona została przez serwisy informacyjne emitowane w ciągu dnia co 20 minut a w nocy co godzinę. Wprowadzono również pasma publicystyczne z udziałem dziennikarskich gwiazd.- o te 20 minut walczyliśmy na forum tokfm, bo przedtem co 15 minut było nie do zniesienia, teraz jest 5 minut dłużej na dokończenie zdania. Forum już tez nie istnieje a szkoda, była też nieoficjalna strona tokfm &lt;br /&gt;Rozgłośnia -siedziba w Śródmieściu Warszawy przy ulicy Wspólnej 61. Teraz redakcja  przy ulicy Czerskiej 14 . Redaktorem naczelnym  Ewa Wanat.prowadzący:&lt;br /&gt;Janina Paradowska - Publicystka polityczna tygodnika "Polityka"&lt;br /&gt;Igor Janke - Dziennikarz, publicysta i komentator polityczny; dziennikarz "Rzeczpospolitej"./Paweł Wroński - Dziennikarz "Gazety Wyborczej".&lt;br /&gt;Katarzyna Kolenda-Zaleska - Na stałe współpracuje z "Tygodnikiem Powszechnym". Od 2003 roku dziennikarka TVN24, obecnie również reporterka "Faktów" TVN.&lt;br /&gt;Jacek Żakowski - Dziennikarz i publicysta tygodnika "Polityka"&lt;br /&gt;Andrzej Depko - seksuolog - rozmawia z Ewą Wanat w "Kochaj sie długo i zdrowo" auaaa&lt;br /&gt;Tadeusz Mosz - Dziennikarz, prezenter telewizyjny&lt;br /&gt;Prezenterzy i prowadzący programy: Piotr Adamczewski/Jacek Balkan/Edyta Błaszczak /Maciej Głogowski/Anna Grupińska/ Krzysztof Grzybowski/ Jakub Janiszewski&lt;br /&gt;Agnieszka Lichnerowicz/ Wiesław Kot o filmie- kino kota&lt;br /&gt;Roman Kurkiewicz "POD TYTUŁEM" o książach w niedzielę po 15.00!!!uwielbiam&lt;br /&gt;Anna Laszuk -komentarze/&lt;br /&gt;Ewa Podolska - weekend dla ciała i ducha? czy jakoś tak&lt;br /&gt;Klaudiusz Slezak/Łukasz Starowieyski/ Kamil Wróblewski/Katarzyna Zacharska&lt;br /&gt;Hanna Zielińska -lustro?&lt;br /&gt;Wojciech Olszak -Cezary Łasiczka wygłupiają się monotematycznie niestety w łubidubi, ale łasiczka potrafi być gronostajem- ma ciekawe wieczory i ciekawe rozmowy, chociaż siebie chowa w najskrytszy cień i nie wiadomo co naprawdę myśli, chociaż cenię goza poczucie himoru i erudycję&lt;br /&gt;Prezenterzy kiedyś związani z TOK FM [edytuj]&lt;br /&gt;Robert Bernatowicz (ob. TV Biznes)- nawiedzone archiwum o zjawiskach paranormalnych,&lt;br /&gt;Dariusz Bugalski (ob. Polskie Radio Program III -klub trójki)&lt;br /&gt;Maria Czarnecka/ Maria Czubaszek /Dorota Gawryluk (ob. TV Biznes)&lt;br /&gt;Krzysztof Skórzyński (ob. TVN24)/Łukasz Grass (ob. TVN24)/Jarosław Gugała (ob. Polsat)/Marek Horczyczak (ob. Polsat-prezenter pogody)&lt;br /&gt;Jarosław Kurski (ob. Gazeta Wyborcza)/Anna Maruszeczko (ob. TVN Style)&lt;br /&gt;Waldemar Ogiński-wrzeszczał patriotycznie z samego rana (ob. Superstacja)&lt;br /&gt;Marek Pyza (ob. TV Puls)/Paulina Radzińska (ob. TVN Style)/Maciej Rock (ob. Radio Bis)/Jacek Sobala (ob. Polskie Radio Program I i TV Puls)/Igor Sokołowski (ob. Program I Polskiego Radia)&lt;br /&gt;Dorota Szuszkiewicz- ona chyba wprowadziła Dorotę Sumińską na antenę- 100 lat temu?&lt;br /&gt;Marek Tejchman (ob. TVN CNBC Biznes)/Filip Ubunakuki/Marcin Wojciechowski (Zbieżność nazwisk z M.W. z Gazety Wyborczej przypadkowa ob. Polskie Radio Program I)&lt;br /&gt;Rafał A. Ziemkiewicz (ob. Polskie Radio Program I)-miał wtorkowe poranki; był też popołudniami Maciej Rybiński, Tomasz Raczek, Materna..ogórek?&lt;br /&gt;Zobacz strona radia tokfm http://&lt;a href="http://serwisy.gazeta.pl/tokfm/0,0.html"&gt;serwisy.gazeta.pl/tokfm/0,0.html&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;http://&lt;a href="http://radiopolska.pl/portal/links.php?category=Strony+tematyczne"&gt;radiopolska.pl/portal/links.php?category=Strony+tematyczne&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nieoficjalna strona Radia TOK FM ale nie działa?&lt;br /&gt;&lt;a href="http://media2.pl/media/33807-urodziny-radia-tok-fm.html"&gt;media2&lt;/a&gt;-o urodzinach&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-8575705655640263529?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/8575705655640263529/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=8575705655640263529&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/8575705655640263529'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/8575705655640263529'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/03/urodziny-radia-gadanego-od-inforadia.html' title='urodziny radia gadanego- od inforadia przez rozmowy niekontrolowane do tokfm'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-4070125995307918276</id><published>2008-03-02T17:43:00.000+01:00</published><updated>2008-03-03T02:35:29.487+01:00</updated><title type='text'>Pullman, dzięki za lubienie wygód w wagonie- 3 marca</title><content type='html'>wchodząc do wagonu używamy przestrzeni Pullmana- lubił wygody i wiedział jak się wygodnie urządzić w pociągu...&lt;br /&gt;George Mortimer Pullman (ur. 3 marca 1831, zm. 19 października 1897&lt;br /&gt;Amerykański konstruktor i pionier wygodnych i wyspecjalizowanych wagonów kolejowych &lt;br /&gt;W roku 1858 wprowadził wagony sypialne przerabiając dwa zwykłe wagony, w 1863 roku tzw. wagony pulmanowskie (zwane potocznie pulmanami) o wąskich korytarzach, z których prowadzą wejścia do przedziałów. &lt;br /&gt;W roku 1868 uruchomił pierwszy wagon restauracyjny.&lt;br /&gt;W roku 1875 wprowadził salonki, natomiast w 1887 przejścia między wagonami osłonięte tzw. harmonią - dla ochrony pasażerów przed wiatrem i deszczem&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-4070125995307918276?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/4070125995307918276/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=4070125995307918276&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/4070125995307918276'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/4070125995307918276'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/03/pullman-dziki-za-lubienie-wygd-w.html' title='Pullman, dzięki za lubienie wygód w wagonie- 3 marca'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-5133058197577717242</id><published>2008-03-02T17:03:00.001+01:00</published><updated>2008-03-07T14:00:42.955+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dick'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='labirynt'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książka'/><title type='text'>Philip K.  Labirynt śmierci -fragment dla znudzonych pracą</title><content type='html'>Jak zwykle praca okropnie go nudziła. Właśnie dlatego w ubiegłym tygodniu poszedł do kabiny łączności statku i podłączył przewody nadajnika do elektrod, które miał wszczepione na stałe do szyszynki. Jego modlitwa pobiegła przewodami do nadajnika, a stamtąd do najbliższego z sieci przekaźników. Od kilku dni obijała się po całej Galaktyce, trafiając przy okazji - miał nadzieję - na jedną z boskich planet.&lt;br /&gt;Modlitwa była bardzo prosta. „Ta cholerna robota w dziale inwentaryzacji okropnie mnie nudzi. To uciążliwa praca, bo statek jest za duży, a w dodatku przeludniony. Jestem bezużytecznym modułem zastępczym. Czy mógłbyś mi pomóc znaleźć coś bardziej twórczego i rozwijającego?" Modlitwę skierował, ma się rozumieć, do Orędownika. Gdyby nie przyniosła rezultatu, zaadresowałby ją do Konstruktora.&lt;br /&gt;Ale modlitwa nie zawiodła.&lt;br /&gt;- Zostaje pan przeniesiony, Tallchief - oznajmił szef, wchodząc do jego służbowej komórki. - Co pan na to?&lt;br /&gt;- Nadam modlitwę dziękczynną - odparł Ben i poczuł się bardzo podniesiony na duchu. Każdy czuł się podniesiony na duchu, kiedy jego modlitwa została wysłuchana. - Kiedy mam się przenieść? Zaraz?&lt;br /&gt;Nigdy nie ukrywał niechęci do szefa, a teraz miał po temu jeszcze mniej powodów niż kiedykolwiek.&lt;br /&gt;- Benie Tallchief - odparł jego zwierzchnik - modlitwa jest jak modliszka.&lt;br /&gt;- Pan nigdy się nie modli? — zapytał ze zdziwieniem Ben.&lt;br /&gt;- Tylko w ostateczności. Cenię ludzi radzących sobie ze swoimi problemami bez niczyjej pomocy. Tak czy inaczej polecenie przeniesienia jest ważne. - Rzucił dokument na biurko Bena. - Mała kolonia na planecie Delmak-O. Nigdy o niej nie słyszałem, ale przypuszczam, że dowie się pan wszystkiego, gdy się pan tam zjawi.   Zmierzył Bena zamyślonym spojrzeniem. - Ma pan prawo wziąć jeden z nosaczy statku. Opłata wynosi trzy srebrne dolary.&lt;br /&gt;- Zgoda - powiedział Ben i wstał, ściskając dokument w dłoni.&lt;br /&gt;Pojechał ekspresową windą do kabiny łączności, tylko po to, by się przekonać, że nadajnik jest zapchany bieżącymi sprawami statku.&lt;br /&gt;- Będziecie mieli później trochę czasu? - zapytał głównego radiooperatora. - Mam jeszcze jedną modlitwę, ale nie chcę wam blokować sprzętu, jeśli go potrzebujecie.&lt;br /&gt;- Roboty po uszy do końca dnia - odparł radiooperator. - Słuchaj no, koleś, chyba nadaliśmy ci modlitwę w zeszłym tygodniu, prawda? Nie wystarczy ci?&lt;br /&gt;W każdym razie przynajmniej próbowałem, pomyślał Tallchief, opuszczając nadajnik i jego zapracowaną obsługę i wracając do kwatery. Gdyby mnie kiedyś pytali, powiem, że robiłem, co mogłem, ale wszystkie kanały były jak zwykle zajęte sprawami służbowymi.&lt;br /&gt;Czuł, jak narasta w nim oczekiwanie: wreszcie jakaś twórcza praca, i to akurat wtedy, kiedy najbardziej jej potrzebował. Jeszcze kilka tygodni tutaj, rozmyślał, a znowu przyssałbym się do butelki, jak w dawnych, godnych pożałowania czasach. Właśnie dlatego mi to dali, doszedł do wniosku. Wiedzieli, że jeszcze trochę, a nie wytrzymam. Pewnie bym wylądował w areszcie pokładowym, razem z innymi. Ilu ich tam jest? Zdaje się, że dziesięciu. Niedużo jak na statek tej wielkości, w dodatku z takimi surowymi przepisami.&lt;br /&gt;Z górnej szuflady szafki wyjął nie napoczętą butelkę szkockiej i odkręcił zakrętkę. Mała libacja, pomyślał, nalewając alkohol do papierowego kubka. Uroczystość. Bogowie lubią takie ceremonie. Wypił whisky i ponownie napełnił kubek.Żeby jeszcze bardziej uświetnić tę chwilę, wyjął — co prawda z ociąganiem - swój egzemplarz Księgi; było to tanie, paperbackowe wydanie Jak w wolnej chwili powstałem z martwych, co i Tobie może się udać A. J. Specktowsky'ego, jedyne, jakie kiedykolwiek miał, co tłumaczyło jego przywiązanie do książki. Otworzywszy ją na chybił trafił (bardzo zalecana metoda), przeczytał kilka znajomych akapitów apologiipro uita sua wielkiego XXI-wiecznego komunistycznego teologa.&lt;br /&gt;Bóg nie jest niczym nadnaturalnym. Stanowił pierwszy i zarazem najbardziej naturalny sposób zaistnienia czegokolwiek.&lt;br /&gt;To prawda, pomyślał Ben Tallchief. Jak dowiodły późniejsze badania teologiczne, Specktowsky był zarówno prorokiem, jak i logikiem; wszystkie jego przepowiednie prędzej lub później znalazły potwierdzenie w rzeczywistości. Oczywiście, pozostało jeszcze sporo nie wyjaśnionych zagadnień... Na przykład przyczyna powstania Konstruktora (chyba że ktoś był gotów zadowolić się poglądem głoszonym przez Specktowsk/ego, że istoty tej klasy powstawały same z siebie, poza czasem, a tym samym poza zasięgiem związku przyczynowo-skutkowego). Jednak większość odpowiedzi znajdowała się na tych, wielokrotnie powielanych, stronach.&lt;br /&gt;W miarę zataczania coraz szerszych kręgów moc, dobro i wiedza Boga wyraźnie słabły, tak że na obrzeżu największego kręgu jego dobro i wiedza były już bardzo słabe - zbyt słabe, żeby mógł obserwować Niszczyciela Formy, powołanego do życia podczas boskiego aktu tworzenia kształtów. Pochodzenie Niszczyciela Formy nie jest jasne; nie można na przykład jednoznacznie stwierdzić, czy (po pierwsze) stanowił od początku odrębną istotę, zdolną, jak sam Bóg, do aktu samokreacji, czy (po drugie) stanowi tylko jeden z jego aspektów, a tym samym...&lt;br /&gt;Ben przestał czytać. Siedział, popijając whisky i trąc ze znużeniem czoło. Miał czterdzieści dwa lata i już wiele razy przeczytał całą Księgę. Jego życie, choć długie, nie dodało zbyt wiele do zawartych w niej treści&lt;br /&gt;przynajmniej do tej pory. Wykonywał wiele zawodów, wywiązując się rzetelnie ze swoich obowiązków, ale nigdy nie poświęcając się im całkowicie. Może teraz mi się uda, pomyślał. W tym nowym miejscu. Może to jest moja wielka szansa.&lt;br /&gt;Czterdzieści dwa lata. Jego wiek zdumiewał go już od dosyć dawna, a zawsze, kiedy tak siedział, usiłując zrozumieć, co się stało z młodym, szczupłym, dwudziestoletnim mężczyzną, mijał kolejny rok, który trzeba było dopisać do rachunku; suma ciągle rosła, a on wciąż nie potrafił skojarzyć jej ze swoją osobą. W dalszym ciągu myślał o sobie jako o młodzieńcu, a kiedy zdarzało mu się zobaczyć swoją twarz na bardziej aktualnej fotografii, okupywał to ciężkim wstrząsem psychicznym. Właśnie dlatego używał do golenia maszynki elektrycznej, nie chcąc się oglądać w lustrze w łazience. Ktoś zabrał mi mój prawdziwy wygląd i podstawił t o, myślał od czasu do czasu. Cóż, czasem tak bywa, westchnął z głębi piersi. Spośród swoich wielu jałowych zajęć lubił tylko jedno i do tej pory dość często powracał do niego we wspomnieniach. W roku 2105 obsługiwał radiowęzeł nadający muzykę na ogromnym statku wiozącym kolonistów na jedną z planet w systemie Deneba. W magazynie taśm znalazł nagrania wszystkich symfonii Beethovena, wymieszane na chybił trafił z orkiestrową wersją Carmen i utworami Delibesa; odtwarzał Piątą, swoją ulubioną, nieskończenie wiele razy, nasączając jej dźwiękami wydobywającymi się z głośników wszystkie, nawet najbardziej odległe pomieszczenia statku. O dziwo, nikt nie protestował, więc Ben słuchał jej do upojenia, ale po pewnym czasie przeniósł uczucia na Siódmą, a wreszcie, w pełnym uniesienia końcowym okresie podróży, na Dziewiątą, której już nigdy nie zdradził.&lt;br /&gt;Może jedyne, czego mi trzeba, to sen, pomyślał. Życie w półśnie, z niewyraźnymi, zamazanymi szczegółami, przy wtórze cichych dźwięków muzyki Beethovena.&lt;br /&gt;Nie, postanowił, chcę być! Chcę działać i coś osiągnąć. Z każdym rokiem staje się to dla mnie coraz ważniejsze i z każdym rokiem coraz dalej mi ucieka. Najważniejszą cechą Konstruktora jest to, że potrafi wszystko odnowić, może powstrzymać proces rozkładu, zastępując jeden przedmiot drugim, o doskonalszej formie. Kiedy i ten zacznie się rozkładać, bo dopadnie go Niszczyciel Formy, Kreator zastąpi go następnym. To zupełnie tak samo jak z pokoleniami pszczół: stare niszczą sobie skrzydełka i umierają, ale natychmiast na ich miejscu pojawiają się młode. Aleja tego nie potrafię. Rozkładani się, bo Niszczyciel Formy trzyma mnie mocno w garści. Może być już tylko gorzej.&lt;br /&gt;Boże, pomóż mi, pomyślał.&lt;br /&gt;Ale nie zastępuj mnie. Z kosmologicznego punktu widzenia wszystko byłoby w porządku, ale ja wcale nie chcę przestać istnieć. Chyba to rozumiesz, skoro spełniłeś moją prośbę.&lt;br /&gt;Alkohol sprowadził na niego senność; ku swemu zdziwieniu stwierdził, że siedzi i kiwa bez sensu głową. Musi jak najszybciej oprzytomnieć! Zerwawszy się z miejsca, podszedł do przenośnego fonografu, wziął pierwszą z brzegu płytę wizyjną i położył ją na talerzu. Natychmiast na przeciwległej ścianie pokoju pojawiły się kolorowe, geometryczne kształty, poruszające się jak żywe istoty, ale nienaturalnie płaskie. Odruchowo dotknął regulatora głębi obrazu i kształty zyskały trzeci wymiar. Po chwili zwiększył także głośność.&lt;br /&gt;- ...Legolas słusznie prawi. Nie godzi nam się strzelać znienacka do starca, nawet gdybyśmy strachem lub nieufnością się kierowali. Nie spuszczajcie go z oka i czekajcie cierpliwie!&lt;br /&gt;Pokrzepiające słowa starego eposu szybko przywróciły mu właściwą perspektywę. Wrócił do biurka, usiadł przy nim i wyjął dokument, który otrzymał od zwierzchnika. Marszcząc brwi, wpatrywał się w zakodowaną informację, usiłując ją odczytać. Te liczby, dziurki i litery oznaczały dla niego nowe życie, nadejście nowego świata.&lt;br /&gt;- ...Mówisz, jakbyś dobrze znał Fangorna. Czy tak jest w istocie?&lt;br /&gt;Akcja toczyła się wartko dalej, ale on nie zwracał na nią najmniejszej uwagi, bo powoli zaczynał rozumieć treść depeszy.&lt;br /&gt;- Cóż masz nam do powiedzenia takiego, czego żeś nam nie obwieścił podczas poprzedniego spotkania? -zapytał ostry, donośny głos. Ben podniósł wzrok i ujrzał&lt;br /&gt;przed sobą odzianą w szare szaty postać Gandalfa. Gan-dalf mówił do niego, do Bena Tallchiefa. Żądał, żeby zdał mu relację. — A może chcesz odwołać któreś ze swych twierdzeń?&lt;br /&gt;Ben wstał i wyłączył fonograf. Na razie nie czuję się na siłach, żeby z tobą rozmawiać, Gandalfie. Mam do zrobienia wiele rzeczy, prawdziwych rzeczy. Nie mogę się wplątać w tajemniczą, nierzeczywistą konwersację z mityczną postacią, która prawdopodobnie nigdy nie istniała. Jeżeli o mnie chodzi, to wszystkie stare wartości przestały nagle istnieć. Muszę rozgryźć, co znaczą te przeklęte dziurki, liczby i litery.&lt;br /&gt;Treść depeszy zaczynała sobie powoli torować drogę do jego umysłu. Starannie zakręcił butelkę whisky. Miał wyruszyć w podróż zupełnie sam, żeby w kolonii dołączyć do pozostałych osób, ściągniętych z najróżniejszych miejsc. Wymagane umiejętności klasy 5, operacja z grupy C, siatka płac K-4. Maksymalny okres trwania: dwa lata. Od chwili przybycia pełna pensja i opieka medyczna. Wszystkie otrzymane wcześniej polecenia zostały automatycznie anulowane, więc mógł wyruszyć bez zwłoki, nawet nie kończąc rozpoczętej pracy.&lt;br /&gt;W dodatku tak się składa, że mam trzy srebrne dolary, żeby zapłacić za nosacza, pomyślał. A więc tak to wygląda; nie muszę się o nic martwić. Może tylko...&lt;br /&gt;Nie mógł za nic zrozumieć, na czym ma polegać jego praca. Litery, liczby i dziurki nie mówiły nic na ten temat, albo raczej on nie potrafił wydobyć z nich tej wiadomości, na której mu najbardziej zależało.&lt;br /&gt;Mimo to wszystko wyglądało całkiem nieźle. Podoba mi się, pomyślał. Biorę to. Nie chcę niczego odwoływać, Gandalfie; modlitwy nieczęsto są wysłuchiwane, więc wolę nie grymasić.&lt;br /&gt;- Gandalfie, ty istniejesz już tylko w ludzkiej wyobraźni, a to, co mam przed sobą, pochodzi od Jedynego, Prawdziwego i Żywego Boga, który jest całkowicie realny - powiedział. - Czy mógłbym liczyć na coś więcej?&lt;br /&gt;Odpowiedziała mu cisza; nie widział już Gandalfa, bo wyłączył fonograf.&lt;br /&gt;- Może pewnego dnia to odwołam, ale nie teraz -dodał. - Rozumiesz?&lt;br /&gt;Czekał, wiedząc, że usłyszy tylko ciszę, i zdając sobie sprawę, iż może ją przerwać lub przywołać z powrotem jednym dotknięciem wyłącznika fonografu.&lt;br /&gt;Ź&lt;a href="http://www.eselka.tu.org.pl/jp/download.php?id=016006"&gt;ródło z fiolet&lt;/a&gt;owej&lt;br /&gt;Labirynt śmierci (A Maze of Death, napis. 1968, wyd. 1970)&lt;br /&gt;Philip Kindred Dick, Philip K. Dick (ur. 16 grudnia 1928 w Chicago, zm. 2 marca 1982 w Santa Ana w Kalifornii) – amerykański pisarz science fiction, który miał znaczący wpływ na rozwój tego gatunku literackieg&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-5133058197577717242?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/5133058197577717242/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=5133058197577717242&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/5133058197577717242'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/5133058197577717242'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/03/dick-labirynt-mierci-fragment-dla.html' title='Philip K.  Labirynt śmierci -fragment dla znudzonych pracą'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-591098905512474154</id><published>2008-03-02T16:41:00.003+01:00</published><updated>2008-03-08T01:55:35.594+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='schizofrenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dick'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='choroba psychiczna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bestyja'/><title type='text'>Philip K. Dick  i jego imitacje światów</title><content type='html'>bestyja:&lt;br /&gt;FILIP-DIK-PARANOICZNY-UCIEKINIER-ALTERNATYWNYCH ŚWIATÓW&lt;br /&gt;Twórczość Dicka przez cały czas obraca się wokół dwóch problemów. Jego bohaterowie - dość zwyczajni, samotni, pokrewni duchowo bohaterom Chandlera -tropią Zło. Ale w powieściach i opowiadaniach Dicka Złem nie jest występek - ułomność ludzka, ale występkiem, grzechem jest fałsz; imitacja całego otaczającego świata. Okazuje się, że wszystko: przedmioty, zwierzęta, niekiedy uczucia, istoty ludzkie są tworami sztucznymi, świat rozpada się na kolejne warstwy miraży, w których bohater stara się wyłowić okruchy prawdy, zastanawiając się niekiedy nad swoją własną prawdziwością. Bohater jest igraszką w ręku jakichś innych istot - szalonego, ułomnego bóstwa tworzącego równie szalony i ułomny świat iluzji i Boga prawdziwego, którego sygnały o prawdzie przebijają się przez pokłady fałszu, sztuczności.&lt;br /&gt;I drugi problem - w każdym prawie utworze pojawia się postać Mesjasza, charyzmatycznego przywódcy wiodącego ku Prawdzie i wyzwoleniu, niekiedy zaiste po dickowsku splątanymi ścieżkami.&lt;br /&gt;Philip Kindred Dick, Philip K. Dick (ur. 16 grudnia 1928 w Chicago, zm. 2 marca 1982 w Santa Ana w Kalifornii)&lt;br /&gt;U Dicka stwierdzono także poza lekomanią i alkoholizmem schizofrenię paranoidalną (choć biografia Dicka pt. "Boże inwazje" autorstwa Lawrence'a Sutin'a podaje iż był on po prostu "dziwakiem" i w żadnym wypadku nie był chory psychicznie, jednak miał taką opinię ), dodatkowo wzmacnianą przez używanie środków psychoaktywnych. Widoczne były objawy tej choroby - pisarz wielokrotne napadał na żony, zamykał się w domu ze strachu. Uważa się jednak, że choroba także inspirowała go w pracy twórczej, m.in. przy trylogii Valis. W pewnym czasie wierzył, że Stanisław Lem nie jest pisarzem, ale prowokacją KGB, gdyż jeden człowiek nie może pisać tak zróżnicowanych dzieł. W tej sprawie złożył nawet doniesienie w delegaturze FBI - postępowanie umorzono.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-591098905512474154?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/591098905512474154/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=591098905512474154&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/591098905512474154'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/591098905512474154'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/03/philip-k-dick-i-jego-imitacje-wiatw.html' title='Philip K. Dick  i jego imitacje światów'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-4506950839010838606</id><published>2008-03-02T15:23:00.002+01:00</published><updated>2008-03-08T00:57:52.044+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rumi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bestyja'/><title type='text'>RUMI- najwyższy geniusz mistycyzmu muzułmańskiego</title><content type='html'>"pod tytułem" tok fm głównym bohaterem jest Rumi&lt;br /&gt;bestyja sufickiego-poematu-derwisz-madry&lt;br /&gt;Rumi (Dżalal ad-Din Rumi, Dżalaluddin Rumi, Dżalal ad-Din Balchi, Maulana Rumi, Mevlana) ur. 30 września 1207r. - zm. 17 grudnia 1273 najwybitniejszy poeta suficki, mistyk perski, teolog islamski. Twórca zakonu wirujących derwiszy. Urodził się w Balch ( w dzisiejszym Afganistanie. Uciekając przed najazdem mongolskim 1221 wędrował na zachód i ostatecznie większość życia spędził w Konyi Anatolia gdzie tez znajduje sie jego mauzoleum. Najbardziej znanym jego dziełem poetyckim jest Mathnawi i Manawi (Mathnavi-e Maanavi), sześcioczęściowy, złożony z dwuwierszy poemat uważany przez sufich za drugą co do ważności świętą księgę po Koranie. Mauzoleum Rumiego w Konyi jest celem corocznych pielgrzymek[1]. Rok 2007 został ogłoszony przez UNESCO rokiem Rumiego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Gdyby tak drzewo mogło &lt;br /&gt;poruszyć noga lub skrzydłem, &lt;br /&gt;nie zaznałoby cierpień &lt;br /&gt;od ciosów siekiery, od piły. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I gdyby słonce na noc &lt;br /&gt;nie gnało skrzydłem i stopa, &lt;br /&gt;jakim by świat sposobem?&lt;br /&gt;rozjaśniał się z każdym świtem? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I gdyby gorzkiej wody &lt;br /&gt;nie piły z morza niebiosa, &lt;br /&gt;jakżeby ogród różany &lt;br /&gt;rzeki i deszcze karmiły? (fragment gazala2)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;marek smużyński tlumacz&lt;br /&gt;http://&lt;a href="http://dzaladdinrumi.peperonity.com/"&gt;dzaladdinrumi.peperonity.com&lt;/a&gt;/&lt;br /&gt;http://&lt;a href="http://www.sufischool.org/rumi.htm"&gt;www.sufischool.org/rumi&lt;/a&gt;.htm&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-4506950839010838606?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/4506950839010838606/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=4506950839010838606&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/4506950839010838606'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/4506950839010838606'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/03/rumi-najwyszy-geniusz-mistycyzmu.html' title='RUMI- najwyższy geniusz mistycyzmu muzułmańskiego'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-7216161192582188622</id><published>2008-03-02T15:03:00.001+01:00</published><updated>2008-03-07T14:32:41.607+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Trickster'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mit'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='archetyp'/><title type='text'>Trickster pozbawiony zasad i moralności</title><content type='html'>Trickster -stale mnie prześladuje&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trickster to jeden z najważniejszych archetypów - i jeden z najbardziej widocznych praktycznie wszędzie. Tricksterem może być każda istota - bóg, bogini, duch, śmiertelnik czy dziwniejszy jeszcze byt - a jego najważniejszą cechą jest niewielkie poszanowanie reguł społeczności, praw natury, fair-play, czasem również honoru. Czas kieruje nim nienawiść - jak Lokim - czasem chęć rozrywki - jak Pukiem - a czasem troska o dobro innych - jak Prometeuszem. &lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Tricksterzy mogą być głupcami albo mędrcami - a zwykle są obydwoma. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rolą trickstera w mitologii jest łamanie zasad i dbanie o ciągłość cyklu tworzenia i niszczenia. W wielu mitach trickster zmienia swoją postać, kłamie, oszukuje, kradnie - krótko mówiąc, sieje zamęt. Jednak często jest bohaterem pozytywnym. Czy jest tak ze względu na przyrodzoną ludziom miłość nieładu, czy może dzięki zrozumieniu, jak wielkim niebezpieczeństwem jest popadnięcie w stagnację? &lt;br /&gt;Trickster oszukuje i jest oszukiwany, daje i odbiera jak dyktuje mu to kaprys, bo jest pozbawiony zasad i moralności, ale dzięki jego czynom wartości etyczne mogą działać i kształtować społeczeństwo. Niepokoi i fascynuje - jak wszystko, co niebezpieczne. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trickster jest "pomiędzy" - pomiędzy światem śmiertelników i światem nadnaturalnym (bogami w przypadku Prometeusza, Dworem Elfów w przypadku Puka etc.). Czasem jest półbóstwem, półzwierzęciem, czasem półbogiem, półczłowiekiem - a czasem nawet półczłowiekiem, półinkubem (mowa o Merlinie). Jung bardzo pięknie opisał trickstera: He is both subhuman and superhuman, a bestial and divine being, whose chief and most alarming characteristic is his unconsciousness" , co przetłumaczyłam (z racji braku dostępu do bądź tłumaczenia polskiego, bądź oryginału) jako "jest on równocześnie podczłowiekiem i nadczłowiekiem, bestią i bóstwem, którego najważniejszą i najbardziej niepokojącą cechą jest nieświadomość." &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trickster często przynosi również śmiech i zabawę - choć nie jest to absolutnie uniwersalna cecha jego archetypu. To zapewne jeden z powodów popularności tego archetypu - śmiech ma wielki wpływ na ludzi i pozwala im zapomnieć o ograniczeniach i barierach w bezpieczny, bo krótkotrwały, sposób. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trickster tworzy i niszczy. Był - i pomagał - przy początku mitycznego świata. Będzi przy końcu - i zapewne go wywoła. Mówi prawdę i kłamie, ale nigdy nie mozna być pewnym jego celów, o ile takowe posiada. Kiedy czyni coś z egoistycznych pobudek, może pomóc wszystkim wokół, a gdy jest altruistą, przynosi zniszczenie. Zaciera granice między diametralnie przeciwstawionymi pojęciami - złem i dobrem, głupota i mądrością, pychą i pokorą. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trickster jest zwykle samotnikiem - wyraźnie odcina się od reszty społeczeństwa, najczęściej z własnej woli. Nie przestrzega jego reguł - nie pasuje zatem, co spycha go na margines społeczności. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trickster jest bardzo bliski magii, niezrozumiałej i niestałej sile, która sama w sobie ma niektóre z jego charakterystyk. Prawie każdy trickster korzysta z jakiś nadprzyrodzonych zdolnosci, które doskonale odzwierciedlaja jego niestałą i niepojmowalną naturę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie ma bardziej ambiwalentnego archetypu niż trickster - i nie ma takiego, który przyciągałby więcej uwagi, który bardziej niepokoiłby i fascynował. Zresztą, to rozumie się samo przez się - trickster zawsze kochał publiczność, która śledzi go z zapartym tchem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-7216161192582188622?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/7216161192582188622/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=7216161192582188622&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/7216161192582188622'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/7216161192582188622'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/03/trickster-pozbawiony-zasad-i-moralnoci.html' title='Trickster pozbawiony zasad i moralności'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-5972195185329675292</id><published>2008-03-01T11:36:00.001+01:00</published><updated>2008-03-07T14:27:16.491+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nikifor'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='aktor'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bestyja'/><title type='text'>Nikifor -88 letnia Krystyna Feldman- na zmianę nigdy nie jest za póżno</title><content type='html'>Feldman to wielka bestyja -honorowa w moim bestiariuszu. Rzadki okaz pozytywnego życia, osierocona wczesnie przez ojca, długowiecznie robu swoje- gra z dystansem, sukces w najpóżniejszym możliwym wieku. BESTYJA - na-sukces-nigdy-ni-jest-za-póżno&lt;br /&gt;Przeistaczając się w Nikifora Krystyna Feldman codziennie na półtorej godziny oddawała się w ręce charakteryzatorki - Marii Dziewulskiej. Pokornie, nawet wtedy, gdy sprawiało jej to ból, pozwalała dorabiać sobie zarost, włosy w uszach. Każdego dnia hamowała swój temperament i ukrywała energię, aby chodzić wolniej. Chociaż wzroku mógłby pozazdrościć jej nie jeden młody człowiek, nosiła zaburzające jej widzenie szkła z określonymi przez operatora Krzysztofa Ptaka dioptriami. Nikifor nosił okulary. Zerówki nie sprawdzają się przed kamerą, dając niepożądane refleksy. Nie miała wyboru. Przed rozpoczęciem zdjęć odwiedziła poznańskiego logopedę, aby dowiedzieć się co zrobić, aby mówić niewyraźnie - tak, jak Nikifor, który nie dość, że miał wysuniętą dolną szczękę, to jeszcze jego język był częściowo zrośnięty z podniebieniem. Specjalista nie mógł jej wiele pomóc, dlatego sama wymyśliła dla siebie specjalne ćwiczenia. Potem, na planie, Krzysztof Krauze nie raz krzyczał do niej, jak sama wspomina: Niewyraźnie. Jeszcze raz. Za wyraźnie. Jeszcze raz. O, już, już, ujjjj, niewyraźnie. Jeszcze raz. Teraz może być. Ostatecznie aktorka doprowadziła do tego, że niektórzy mieszkańcy Krynicy brali ją za prawdziwego Nikifora. Widziałam Nikifora mając 7 lat. Mieszkaliśmy wtedy w Krakowie i z mamą jeździłam do Krynicy. Zobaczyłam jakiegoś człowieczka siedzącego na murze, trochę się go przestraszyłam, jak to dziecko, i odeszłam, wołając: Mamo!. Mama mnie uspokoiła: Nie bój się, on nic złego nie robi, tylko obrazki maluje. Notabene: Mamusiu moja kochana, już nieżyjąca, mogłaś wtedy jakiś obrazek kupić. Nie przyszło ci to do głowy (uśmiech). Z tego, dzięki niektórym mediom, z którymi potem się trochę rozprawiłam, urosło coś niesamowitego: że niemal jasność mnie ogarnęła. Stanęłam jak gromem rażona i prawie wykrzyknęłam: Mamusiu, ja za kilkadziesiąt lat będę go grała w reżyserii Krzysztofa Krauze, którego wtedy chyba jeszcze na świecie nie było. To są bzdury i androny!To było pięć lat temu. Pod Krynicą, w okolicy Starego Sącza kręciliśmy "Boże skrawki" . Krzysztof (Krauze) był w Krynicy. Joasia (Kos), żona, czytała kiedyś ze mną wywiad w "Gazecie Wyborczej", przy którym wydrukowano moje zdjęcie. Wpadło jej do głowy, że jest tu jakieś podobieństwo. Krzysztof był zdecydowany, ale pytał gdzie mnie można znaleźć? Włosiński natychmiast mu na to odpowiedział: Jest tu, w Krynicy. Widziałem ją. Na następny dzień Krzyś przyszedł na plan. Akurat miałam wolny dzień. Wszedł. Pokazał mi dużą fotografię i zapytał: Kto to?. Ja na to: Nikifor Krynicki!. Na co on, byliśmy jeszcze per pan, per pani: Pani go będzie grała. Przyznam się, że naprzód, jak to się pięknie mówi po literacku, zbaraniałam. Była to jakaś taka ekscytacja - bójcie się Boga, cóż to za wyzwanie dla aktora, ale równocześnie był strach. Jednak gdy spojrzałam w te oczy (Krzysztofa), a w nich ujrzałam pełne zaufanie, to wiedziałam, że strach można tylko chować do kieszeni i trzeba brać się do roboty. Ale była to bardzo duża odpowiedzialność.&lt;br /&gt;Pozostawił po sobie tylko takie podstawowe powiedzenia, jak: Bo o kolor trzeba prosić. Piękne zdanie. Gdzie prosić? Wiadomo, u Boga. Zły kolor wybiera mówił do Włosińskiego. Powtarzał: Nikifor może malować świętych, bo Nikifor był w piekle, był w niebie, ze świętymi rozmawiał. To był ten jego świat. Ja też ze świętymi rozmawiam&lt;br /&gt;... Cały czas żartowała, a raz nawet dała mały popis gry aktorskiej, prezentując to, jak musiała "bełkotać" będąc Nikiforem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-5972195185329675292?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/5972195185329675292/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=5972195185329675292&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/5972195185329675292'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/5972195185329675292'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/03/nikifor-88-letnia-krystyna-feldman-na.html' title='Nikifor -88 letnia Krystyna Feldman- na zmianę nigdy nie jest za póżno'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-8610680934896106321</id><published>2008-03-01T09:19:00.005+01:00</published><updated>2008-03-08T01:13:49.010+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zwierzę'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bestyja'/><title type='text'>Srebrny Jeleń Ernesta Brylla</title><content type='html'>1 marca -urodziny obchodzi Ernest Bryll -BESTYJA BRYLLOWA&lt;br /&gt;Drugi sen o Srebrnym Jeleniu&lt;br /&gt;  Marianek nie zawołał mnie. Cóż, woli tropić &lt;br /&gt;Swego Jelenia Srebrnego samotnie &lt;br /&gt;Może się jeleń stracha: Ktoś inny mnie dotknie &lt;br /&gt;Zamiast Ośniałowskiego i zaraz się stanę &lt;br /&gt;Mniej księżycowy. Więc noc mnie zatopi &lt;br /&gt;W jeziorze szarym, którym są zalane &lt;br /&gt;Doliny od Kickiego aż po "Górkę Kozią"&lt;br /&gt;  Marianek tropi w tej dolinie. Pociąg &lt;br /&gt;Jeden za drugim przemykają z piskiem &lt;br /&gt;Po dnie jeziora - znaczy: torowisku &lt;br /&gt; Bo to jest ziemia Kolei Państwowych &lt;br /&gt;Im nie przyjdzie do głowy, że mają nad głową &lt;br /&gt;Cichą, napiętą powierzchnię gdzie spływa &lt;br /&gt;Sen Grochowa, Gocławia, Targówka i Szmulek &lt;br /&gt;I że to głębia jest jeziora żywa... &lt;br /&gt;Kolej twardo powiada: Mgła - Pociąg rozrywa &lt;br /&gt;Imię Marianka i jego nazwisko &lt;br /&gt;Jak nieuważnej dziewanny siedlisko &lt;br /&gt;Przy torach się nic nie przytuli &lt;br /&gt;  Ale cóż jemu to? Wcale nie boli &lt;br /&gt;On panem torowiska, jeziora. A kolej? &lt;br /&gt;Kolej ma życie niby rozkład jazdy &lt;br /&gt;A on poza zegarem, rozkazaniem każdym &lt;br /&gt;On za Srebrnym Jeleniem biegnie w zapomnienie &lt;br /&gt;A może przywrócenie tego, co zgubione &lt;br /&gt;Było i jako jeleń będzie oswojone... &lt;br /&gt;  Nie czeka mnie. Zastukał tylko w okno szybko &lt;br /&gt;Żebym spojrzał jak biegnie ponad torowisko.&lt;br /&gt;inne wiersze &lt;a href="http://www.poema.art.pl/site/sub_397.html"&gt;tu&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://www.bryll.pl/x_wiersze_zebrane.htm"&gt;tu&lt;/a&gt; i tu &lt;a href="http://www.bryll.pl/"&gt;oficjalna&lt;/a&gt; strona Brylla&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-8610680934896106321?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/8610680934896106321/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=8610680934896106321&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/8610680934896106321'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/8610680934896106321'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/03/srebrny-jele-ernesta-brylla.html' title='Srebrny Jeleń Ernesta Brylla'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-1086851280186023982</id><published>2008-02-27T10:52:00.001+01:00</published><updated>2008-03-07T14:45:06.382+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='steiner'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='antropozofia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bestyja'/><title type='text'>Rudolf Steiner -urodziny 27 lutego</title><content type='html'>bestyja: Rudolf-omnipotentny mag- druga twarz Fausta, bestyja o wielu wcieleniach mająca dużą moc w zarażaniu innych swoimi pomysłami aż do zbudowania wielkiego geteanum i odbudowania go ponownie po spaleniu...&lt;br /&gt;Rudolf Steiner (ur. 27 lutego 1861 w Kraljevic, Chorwacja, zm. 30 marca 1925 w Dornach koło Bazylei, Szwajcaria)–  mistyk, badacz spuścizny Goethego, twórca antropozofii i jego polski tłumacz- Jerzy Prokopiuk walczący ze smokami:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;W antropozofii Rudolfa Steinera dostrzegam analogie do twórczości Juliusza Słowackiego. "Duchowy "inkubator", a zarazem wzór dla takiego przedsięwzięcia - zarówno terapii kultury polskiej, jak i stworzenia ruchu otwarcia się na nowe duchowe intuicje, inspiracje i imaginacje, które przyniosłyby nam - inicjatywy Ducha Narodu - twórczą alternatywę kulturową - widzę w antropozofii Rudolfa Steinera.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Historia terminu :Termin antropozofia był używany już we wczesnej nowożytności. W anonimowym dziele Arbatel de magia veterum, summum sapientiae studium (1575), przypisywanym ezoterykowi i neoplatonikowi Heinrichowi Corneliusowi Agrippie von Nettesheimowi, który jest utożsamiany z Faustem, antropozofia jest przyporządkowywana (podobnie jak teozofia) „wiedzy o dobru” i jest tłumaczona jako „znajomość rzeczy natury” lub „mądrość w ludzkich sprawach”.&lt;br /&gt;Doktryna antropozoficzna &lt;br /&gt;Antropozofia Rudolfa Steinera jest metodą poszerzenia świadomości. Ma źródła w okultyzmie i ezoteryce i zawiera elementy gnostycyzmu i różokrzyżostwa. Akceptuje astrologię i reinkarnację, z tą jednak różnicą, iż Steiner uważał, że astrologię należałoby przekształcić w astrozofię i że ludzie reinkarnują się wyłącznie w ramach gatunku ludzkiego, nie zaś, jak w religiach wschodnich, w ramach wszystkich istot żywych. Według Steinera, było dwóch Jezusów, gdyż ewangelie w różnych miejscach sobie przeczą, jeden miałby być Jezusem natańskim, który był reinkarnacją Kryszny, drugi Jezus salomonowy miałby być reinkarnacją Zaratusztry, a Chrystus, który według antropozofii jest duchem słonecznym, który uciekł z ziemi przed żywiołem wody na Słońce, w Jezusa wcielić miał się dopiero podczas chrztu. W wieku 12 lat Jezus salomonowy wstąpił w natańskiego i od tej pory był już tylko jeden Jezus natański, który podczas śmierci na krzyżu połączył się z ziemią, która stała się jego ciałem. Antropozofia uważa Chrystusa za bóstwo słoneczne, gdyż tuż przed 25 grudnia ma co roku miejsce przesilenie zimowe, toteż w wielu religiach ten dzień był dniem narodzin bóstw słonecznych. Poglądy te w jasny sposób kłócą się z chrześcijaństwem dla, którego Chrystus jest Jednorodzonym Bogiem. Według Steinera, człowiek może prowadzić tego rodzaju badania, rozwinąwszy w sobie zdolność jasnowidzenia. Fundamentalnym dziełem antropozofii jest Wiedza tajemna w zarysie, opisująca przyszłe losy Ziemi i ludzkości.&lt;br /&gt;Sam Steiner tak definiował antropozofię:&lt;br /&gt;„Przez antropozofię rozumiem naukowe badanie świata duchowego, które przekracza jednostronność zarówno czystego przyrodoznawstwa, jak i zwykłej mistyki, i które – zanim podejmie próbę wniknięcia w świat ponadzmysłowy – w poznającej duszy rozwija najpierw nieznane jeszcze zwykłej świadomości i zwykłej nauce siły, jakie wniknięcie takie umożliwiają”.&lt;br /&gt;W antropozofii występuje podział na ja, ciało astralne, ciało eteryczne i ciało fizyczne, a także na ciało, duszę i ducha.&lt;br /&gt;W antropozofii bardzo ważna jest zasada "łączenia Nieba z Ziemią" (przemiany duchowej Człowieka i Natury), jak i antropozoficzna historiozofia, według której w procesie rozwoju człowieka pierwszą fazą była faza ścisłego związku człowieka ze światem duchowym (dominacja Bóstwa nad człowiekiem), w fazie drugiej rozpoczął się proces emancypacji człowieka (rozwój filozofii i nauki z techniką), w której stał się względnie niezależnym podmiotem ("ja"), w fazie trzeciej zaś, która zaczęła się w naszych czasach, zadaniem człowieka jest poznawczy powrót do świata duchowego - bezpośredniego kontaktu z Bogami - z zachowaniem podmiotowości i wolności (człowiek jako współpracownik Bóstwa). w&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Antropozofia"&gt;ikipedi&lt;/a&gt;a&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-1086851280186023982?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/1086851280186023982/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=1086851280186023982&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/1086851280186023982'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/1086851280186023982'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/02/rudolf-steiner-urodziny-27-lutego.html' title='Rudolf Steiner -urodziny 27 lutego'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-471981260872960016</id><published>2008-02-27T00:50:00.002+01:00</published><updated>2008-03-07T14:17:21.880+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lorenz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='etologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ptak'/><title type='text'>Para gęsiorów</title><content type='html'>Konrad Lorenz, nieżyjący już wybitny austriacki badacz natury zwierząt i laureat Nagrody Nobla, opisał w swojej słynnej książce „Tak zwane zło” (tytułowe zło dotyczyło agresji wewnątrzgatunkowej) zaskakująco silny związek dwóch gąsiorów, którym dał imiona Kopfschlitz i Max. Obydwaj tworzyli nierozłączną parę. Rozdzielili ich dopiero naukowcy, przenosząc Kopfschlitza w inne, odległe miejsce. Tam związał się on z gęsią (zwierzęta te są monogamiczne), z którą doczekał się nawet potomstwa. Kiedy jednak badacze sprowadzili Maxa, Kopfschlitz natychmiast porzucił „żonę” wraz z dziećmi i wrócił do swojego ukochanego. Lorenz wspominał, że obydwa gąsiory trzymały się razem jak za dawnych lat, a opuszczona partnerka Kopfschlitza smutno włóczyła się za nimi. Homoseksualizm u tego gatunku ptaków jest spotykany podobnie często jak u ludzi.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-471981260872960016?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/471981260872960016/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=471981260872960016&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/471981260872960016'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/471981260872960016'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/02/para-gsiorw.html' title='Para gęsiorów'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-2871061797192307648</id><published>2008-02-27T00:07:00.001+01:00</published><updated>2008-03-07T14:19:34.344+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lorenz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='imprinting'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiedza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='etologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ptak'/><title type='text'>wpajanie; imprinting</title><content type='html'>wabiący okrzyk gęsi: „jestem tu, gdzie jesteś ty?”&lt;br /&gt;jestem tym, kogo pierwszego zobaczyłem?&lt;br /&gt;wpajanie, wdrukowywanie, ang. imprinting, biol. rodzaj szybkiego uczenia się zwierząt, zachodzący tylko we wczesnym okresie ich życia, w tzw. fazie wrażliwej;wpajanie (zwane też niekiedy wdrukowaniem lub reakcją piętna; termin ‘psychognowanie’ należy uznać na nieudany) {ang. imprinting, niem. Prägung (dawniej: Einprägung), fr. empreinte,  imprégnation, ros. tisnienije} jest to odkryty przez Douglas A. Spaldinga rodzaj b. szybko zachodzącego nieodwracalnego uczenia się, w którym osobnik nawiązuje więzi emocjonalne bądź to z matką, bądź z innym osobnikiem zwanym kompanem, topografią środowiska życia (por. terytorium).wpajanie może modyfikować mechanizm wyzwalający (zob. instynkt) lub grać rolę w uczeniu się śpiewu ptaków śpiewających wtedy ograniczone jest do wąsko określonego okresu nauki, tzw. fazy krytycznej; np., jak pisze Bohdan Dyakowski (1947), słowik rdzawy (Luscinia megarhynchos), który sam śpiewa gorzej od słowika szarego cz. bekwarka (Luscinia luscinia, dawniej: Lusciola philomela), poprawia swój śpiew, „gdy osiedli się w okolicy, gdzie może nasłuchać się śpiewu tamtego. Bo i słowiki [...] muszą się uczyć sztuki śpiewania: nigdy pod tym względem młody nie dorówna staremu, doświadczonemu śpiewakowi”...propozycja, by tylko wpajanie na matkę i seksualne określać tą nazwą, pozostałe zaś rodzaje nazywać uczeniem się wybiórczym (selektywnym). W odniesieniu do filopatrycznej (cz. przywiązanej do miejsca) osy grzebaczowatej (Sphegidae), wardzanki żądlicy (Bembex rostrata) Chauvin (1956, s. 722) napisał w ustępie o wpajaniu: „Bez niego [wpajania  przyp. ] trudno wyjaśnić znamienną stałość strefy gniazdowania następujących po sobie generacji Bembex: bez wątpienia szczegóły spostrzeganego krajobrazu od początku przez świeżo wyklutego młodego owada doskonałego natychmiast się wpajają także w jego obyczajach, by już nigdy nie zginąć”.&lt;br /&gt;Konrad Zacharias Lorenz (ur. 7 listopada 1903 w Wiedniu, zm. 27 lutego 1989 w Altenbergu) – austriacki zoolog i ornitolog, twórca nowoczesnej etologii, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie medycyny i fizjologii w 1973 roku. Studiował zachowanie zwierząt, zwłaszcza zjawisko wdrukowania u gęsi gęgawej- pisklę zobaczyło tuz po wykluciu Lorenza i uznało go za rodzica...&lt;br /&gt;Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś. &lt;br /&gt;— Antoine de Saint-Exupéry&lt;br /&gt;[ang. ethology (biology of behavio[u]r), niem. Ethologie, Biologie des Verhaltens, Verhaltensbiologie (Verhaltensforschung), fr. éthologie (biologie du comportement), ros. etołógija-&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-2871061797192307648?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/2871061797192307648/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=2871061797192307648&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/2871061797192307648'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/2871061797192307648'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/02/wpajanie-imprinting.html' title='wpajanie; imprinting'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-4615291203986186477</id><published>2008-02-26T10:39:00.003+01:00</published><updated>2008-12-10T15:39:55.741+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fantastyka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kolej'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bestyja'/><title type='text'>Horror kolejowy Stefana Grabińskiego</title><content type='html'>STEFAN GRABIŃSKI -bestyja-SKAZANY NA ŚMIERC ZA ŻYCIA-samotny-z-widokiem-na-uciekające-w-dal-toty&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R8Pvz6Hqs5I/AAAAAAAAAKM/HR-o5fZIR0U/s1600-h/brzuchowice_2horr.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R8Pvz6Hqs5I/AAAAAAAAAKM/HR-o5fZIR0U/s320/brzuchowice_2horr.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5171240472205243282" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Stefan Grabiński (ur. 26 lutego 1887 w Kamionce Strumiłowej nad Bugiem – zm. 12 listopada 1936 we Lwowie)&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R8Pu2aHqs2I/AAAAAAAAAJ0/CXwziG41DTk/s1600-h/horrBrzuchowice.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R8Pu2aHqs2I/AAAAAAAAAJ0/CXwziG41DTk/s320/horrBrzuchowice.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5171239415643288418" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;GRABIŃSKI przedstawiciel nurtu grozy w polskiej literaturze międzywojennej. Klasyk noweli fantastycznej, twórca horroru kolejowego, określany czasem mianem "polskiego Poe" lub "polskiego Lovecrafta".&lt;br /&gt;Jeszcze w okresie studenckim ujawniła się dziedziczna gruźlica Grabińskiego; doświadczenie śmiertelnej choroby, podobnie jak cechująca pisarza już od dzieciństwa żarliwa religijność, wywarły znaczący wpływ na kształtowanie się jego światopoglądu i programu literackiego.&lt;br /&gt;W latach 1917-1927 był nauczycielem w Przemyślu.&lt;br /&gt;Przeniesiony na emeryturę z powodu zaawansowanej gruźlicy, w 1931 r. zamieszkał w miejscowości kuracyjnej Brzuchowice pod Lwowem.  popadał w coraz większą nędzę i zapomnienie.Zmarł w skrajnym ubóstwie, opuszczony przez niemal wszystkich znajomych. &lt;br /&gt;Grabiński był znawcą zagadnień z dziedziny parapsychologii, magii i demonologii. Interesował się stawiającą pierwsze kroki sztuką filmową (zwłaszcza popularnym nurtem ekspresjonizmu niemieckiego), inspirację dla jego postawy intelektualnej i artystycznej stanowiły myśli Henriego Bergsona i Williama Jamesa oraz twórczość uwielbianego Edgara Allana Poe, któremu poświęcił esej Książę fantastów.&lt;br /&gt;Sławę przyniósł mu Demon ruchu (1919), cykl nowel grozy osnutych wokół motywu pociągu i stacji kolejowej. Zachęcony sukcesem, w krótkim czasie opublikował kolejne zbiory nowel, z których część stanowiły zamknięte cykle tematyczne: Szalony pątnik (1920), Niesamowita opowieść (1922), Księga ognia (1922), Namiętność (1930)&lt;br /&gt;Większość utworów pisarza zbudowana jest wedle podobnego schematu: w początkowo "zwyczajnym" życiu bohatera zaczynają pojawiać się zjawiska tajemnicze i niezwykłe, z którymi konfrontacja doprowadza go w zaskakującym finale do jego przemiany wewnętrznej, lub, znacznie częściej, do zguby. Miejscem akcji większości opowiadań są prowincjonalne miasteczka, samotne budynki, zapomniane stacje kolejowe.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R8Pv9aHqs6I/AAAAAAAAAKU/gg3DLh4YN34/s1600-h/train-horororjpg.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R8Pv9aHqs6I/AAAAAAAAAKU/gg3DLh4YN34/s320/train-horororjpg.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5171240635414000546" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Chociaż opisy światów kreowanych przez Grabińskiego cechuje daleko posunięta dbałość o szczegóły (np. w opowiadaniach z cyklu Demon ruchu występują fachowe terminy związane z kolejnictwem), klasyczne cechy prozy realistycznej, takie jak próby wiernego odwzorowania rzeczywistości lub psychologii ludzkiej, nierzadko ustępują w jego narracjach miejsca środkom budującym szczególny nastrój niesamowitości i umiejętnemu stosowaniu napięcia.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R8PveaHqs4I/AAAAAAAAAKE/ValQDPjMZbs/s1600-h/horrc2579.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R8PveaHqs4I/AAAAAAAAAKE/ValQDPjMZbs/s320/horrc2579.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5171240102838055810" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Najbardziej wyraziste motywy, powracające w kolejnych utworach Grabińskiego, to: problem tożsamości, istnienie zaburzeń rzeczywistości lub rzeczywistości równoległych, życie pozagrobowe, fascynacja zdobyczami nauki i paranaukami, nadnaturalne przyczyny obłędu i fatalny demonizm kobiet.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R8PvF6Hqs3I/AAAAAAAAAJ8/3GWLyIJ2DsM/s1600-h/horr51YCZVE4ZDL._500.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R8PvF6Hqs3I/AAAAAAAAAJ8/3GWLyIJ2DsM/s320/horr51YCZVE4ZDL._500.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5171239681931260786" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;"Ślepy tor" (27 min.)&lt;br /&gt;reżyseria: R. Ber, scenariusz: K.T. Toepliz&lt;br /&gt;grają: J. Woszczerowicz, K. Rudzki, J. Koecher&lt;br /&gt;produkcja: TVP 1967&lt;br /&gt;"Pożarowisko"&lt;br /&gt;reżyseria: R. Ber, scenariusz: K.T. Toepliz grają: Wieslaw Michnikowski, A.Janowska, Z.Merle, H.Borowski, R.Pietruski, M.Czechowicz, K.Rudzki produkcja: TVP 1968&lt;br /&gt;Szamota's Mistress (Kochanka Szamoty), 16 min. Niemcy, 1999&lt;br /&gt;reżyseria i scenariusz: Holger Mandel&lt;br /&gt;grają: Holger Mandel, Katrin Horschig, Silva Finger, Falko Freitag, Eva Ebner&lt;br /&gt;do czytania on line &lt;a href="http://monika.univ.gda.pl/~literat/grabin/"&gt;wybrane&lt;/a&gt; nowele&lt;br /&gt;strona &lt;a href="http://www.myspace.com/stefangrabinski"&gt;kolejowa&lt;/a&gt; o grabińskim&lt;br /&gt;strona &lt;a href="http://www.latarnia.com/stefangrabinski.html"&gt;o grabińskim&lt;/a&gt; wczesnym- a fantasist of horror and the supernatural who believed in the reality of the fictions he wrote&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-4615291203986186477?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/4615291203986186477/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=4615291203986186477&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/4615291203986186477'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/4615291203986186477'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/02/horror-kolejowy.html' title='Horror kolejowy Stefana Grabińskiego'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R8Pvz6Hqs5I/AAAAAAAAAKM/HR-o5fZIR0U/s72-c/brzuchowice_2horr.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-8128392386969554053</id><published>2008-02-25T14:37:00.009+01:00</published><updated>2008-12-10T15:39:57.152+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Piotruś i Wilk'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='LALKOWY FILM'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Skrobecki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='scenografia'/><title type='text'>Piotruś i wilk -jak powstawały lalki w semaforze- zcyli angielska myśl w polskim kształcie</title><content type='html'>Jednym z większych wyzwań było udramatyzowanie skomplikowanej relacji między Piotrusiem i Wilkiem oraz doprowadzenie jej do punktu kulminacyjnego, który poruszy dzisiejszą widownię. Koniec końców Piotruś musi zdecydować czy uwolnić Wilka…&lt;br /&gt;&lt;img src="http://1.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R8Km0qHqssI/AAAAAAAAAIg/s3b3HW2kjDI/s320/piotrwolf15.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5170878745764606658" /&gt;&lt;br /&gt;Templeton stworzyła kilka szkiców postaci i dekoracji, które stały się inspiracją dla filmowej adaptacji.Akcja filmu rozgrywa się na skraju pięknego lasu i w nędznym, przygnębiającym miasteczku.&lt;br /&gt;Kiedy przeniesiono produkcję do Polski, można było w końcu przystąpić do stworzenia postaci filmowych.i tu znalazłąm wreszcie opis powstawania lalek i ich animacji a to zawsze jest dla mnie najbardziej interesujące. &lt;br /&gt;  Lalkowa animacja poklatkowa -czyli lalki musiały mieć wyrażanie ruchu i emocji w sobie: &lt;br /&gt;&lt;img src="http://1.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R8Kw0qHqsxI/AAAAAAAAAJI/r1QOH6IyCoU/s320/PPIOTRUS-BUNT22419_3.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5170889740880884498" /&gt;patrzy zpode łba&lt;br /&gt;Lalki powstały w skali 1:5.Najpierw rzeźbiono prototypy głów postaci, a następnie całej sylwetki. Niektóre postacie miały kilka głów z różnym wyrazem twarzy (na przykład Piotruś podekscytowany, zdziwiony). Twarze i dłonie wykonano z silikonu, aby osiągnąć efekt naturalnej skóry. Ciała postaci zrobiono z lateksu, który okrywa przegubową konstrukcję. Każda postać ma oczy, zęby i język. Włosy i futro - w przypadku zwierząt - (oczywiście sztuczne) były nakładane pojedynczo pęsetą, warstwa po warstwie. &lt;br /&gt;Ubrania i buty dla każdej postaci wykonano oddzielnie. W końcu, jak prawdziwi aktorzy, lalki zostały przygotowane do występów przed kamerą. Różnica polega na tym, że w tym filmie wykorzystano wiele duplikatów lalek, a praca trwała aż na ośmiu planach jednocześnie. Najważniejsze było, aby uzyskać realistyczny ruch w animacji. &lt;br /&gt;Lalki musiały grać mimiką twarzy, gestami i ruchami. Najtrudniejszym ujęciem była walka Piotrusia z Wilkiem.&lt;br /&gt; &lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R8KmdKHqsqI/AAAAAAAAAIQ/WZ3FuJNR9dg/s320/piotruswolf12.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5170878342037680802" /&gt;i wygląda na to że lubi Piotrusia&lt;br /&gt;Żeby uzyskać animację tak wysokiej jakości, całą lalkę – jej korpus, kończyny i wszystkie detale, łącznie z palcami, włosami - przesuwa się delikatnie i fotografuje. Ten proces trzeba powtórzyć 25 razy, na każdą 1 sekundę filmu. W filmie jest 420 ujęć - każde trwa średnio 100 klatek lub 4 sekundy. Średnio na realizację jednego ujęcia potrzeba było pół dnia na przygotowanie planu i jeden dzień na same zdjęcia. Praca nad niektórymi wyjątkowo trudnymi ujęciami trwała czasami aż tydzień. &lt;br /&gt;Historię filmowano poklatkowo, używając aparatów cyfrowych Canon i obiektywów Nikon. To połączenie pozwoliło uzyskać niezwykle wyrazisty obraz i detale o rozdzielczości prawie 13 megapikseli na klatkę. Tak małe i lekkie aparaty, w odróżnieniu od kamer filmowych, można ustawiać w najtrudniej dostępnych dekoracjach i mocować w bardzo niekonwencjonalny sposób, co umożliwia innowacyjny i pełen charakteru sposób filmowania. W produkcji wykorzystano też jedno urządzenie motion-control, które pozwoliło na realizację najbardziej spektakularnych ujęć w filmie, jak to, kiedy ptak leci w dół i ląduje na ziemi. To ujęcie - jak i wiele innych ujęć w tym filmie - należało sfilmować kilkakrotnie, za każdym razem dodając nowe elementy. &lt;br /&gt;&lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R8KxG6HqsyI/AAAAAAAAAJQ/A2SW8dvi7RM/s320/PPIOTRUS-GES22419_1.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5170890054413497122" /&gt;&lt;br /&gt;Każdy aparat był podłączony do komputera na planie, a dane z aparatu były przetwarzane przez program do animacji, dzięki czemu animatorzy mogli zobaczyć efekty swojej pracy. Każde ujęcie zatwierdzone przez Suzie Templeton było przekazywane ekipie postptodukcyjnej. Tam usuwano konstrukcje podtrzymujące lalki, tło blue screen zastępowano elementami dekoracji oraz poprawiano błędy. Następnie dodawano efekty wizualne jak śnieg, mgła i krople wody. Po zatwierdzeniu, ujęcia montowano oraz przetwarzano zgodnie z odpowiednimi wymogami. &lt;br /&gt;Autorów filmu inspirowało klasyczne malarstwo Józefa Chełmońskiego i Aleksandra Gierymskiego, dwóch najwybitniejszych twórców polskiego malarstwa realistycznego II połowy XIX wieku. Specjalnie skomponowana muzyka przez Irinę Bogdanovich, utalentowaną rosyjską artystkę, wzorowana min. na chóralnej muzyce cerkiewnej stanowi doskonałe dopełnienie tego niezwykle artystycznego projektu.&lt;br /&gt;Spektakularną scenografię z bardzo realistycznymi projektami dekoracji zaprojektował Marek Skrobecki&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.rmfclassic.pl/index.html?a=polecamy&amp;kat=obraz&amp;id=4184"&gt;źródło&lt;/a&gt;- opis filmu&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-8128392386969554053?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/8128392386969554053/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=8128392386969554053&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/8128392386969554053'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/8128392386969554053'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/02/piotru-i-wilki-jak-powstaway-lalki.html' title='Piotruś i wilk -jak powstawały lalki w semaforze- zcyli angielska myśl w polskim kształcie'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R8Km0qHqssI/AAAAAAAAAIg/s3b3HW2kjDI/s72-c/piotrwolf15.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-6720491645731787036</id><published>2008-02-25T11:14:00.006+01:00</published><updated>2008-12-10T15:39:58.018+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Piotruś i Wilk'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Prokofiew'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='LALKOWY FILM'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Skrobecki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='scenografia'/><title type='text'>Piotruś i jego Zwierzęta, Se-ma-for, Oscar i scenografia</title><content type='html'>Jestem Piotruś -pani reżyser Suzie nie zawsze mnie rozumie- ja też mam coś do powiedzenia, chociaż na początku byłem zakompleksionym, nieśmiałym i nieszczęśliwym chłopcem.&lt;br /&gt;&lt;img src="http://1.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R8KxXqHqszI/AAAAAAAAAJY/nLfGdIrgvY0/s320/PPIOTRUS-SUZIE2419_5.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5170890342176305970" /&gt; ciągle zbuntowany&lt;br /&gt;patrzy zpode łba&lt;br /&gt;&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R8KmMKHqspI/AAAAAAAAAII/qSBL8X4XmLU/s320/piotrueterwolf6.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5170878049979904658" /&gt;Piotruś ma zbuntowaną i smutną twarz&lt;br /&gt;&lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R8Kl86HqsoI/AAAAAAAAAIA/jdNTo0czF70/s320/piotreterwolf13.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5170877787986899586" /&gt;wilk tez patrzy jak Piotruś&lt;br /&gt;w zoo?&lt;br /&gt;&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R8KwjKHqswI/AAAAAAAAAJA/x8hCRS3XVks/s320/Semafor_film_Piotruś_i_wilk_x.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5170889440233173762" /&gt;oskar za Piotrusia i Wilka&lt;br /&gt;tu &lt;a href="http://www.breakthrufilms.co.uk/peterandthewolffilm/trailer.html"&gt;fragmencik&lt;/a&gt; na stronie oficjalnej -niestety nie znalazłam nic o Semaforze -na tej stronie&lt;br /&gt;tak wygląda libretto spektaklu ale nie wiem jak się to ma do filmu, na kadrach widać tylko,że kaczuszka stała się gęsią lub gęsiastą kaczką:&lt;br /&gt;W tym kolorowym świecie toczy się opowieść o dzielnym chłopcu oraz jego przyjaciołach: kolorowym ptaszku, zabawnej kaczuszce i chytrym kocie, walczących ze złym wilczyskiem. Opowieść snuje dziadek chłopca,zainspirowany rysunkami swojego wnuczka.&lt;br /&gt;treść libretta: Piotruś i jego przyjaciele muszą zmierzyć się z groźnymi wilkami. Solidarność i przyjaźń triumfuje nad brutalną przemocą.&lt;br /&gt;akt I Piotruś i jego przyjaciele - Sikorka marząca o karierze operowej divy i&lt;br /&gt;posiadająca Cień o nietuzinkowej osobowości, Kaczuszka, której plączą się nóżki, lękliwy Kot, wyobrażający sobie, że jest groźnym tygrysem i Krecik, któremu wszystko się myli - urządzają piknik. Zabawę przerywa pojawienie się Wilka. Przyjaciele, ku zaskoczeniu drapieżnika, zapraszają go do swego grona. Gdy nadchodzi noc i Piotruś wraz z przyjaciółmi zasypiają w namiocie, Wilk przywołuje kompanów. Bohaterowie kryją się na drzewie.&lt;br /&gt;akt II Przyjaciele spędzili noc na drzewie otoczonym przez stado Wilków. Piotruś wpada na genialny pomysł, dzięki któremu udaje się zamknąć Wilka w klatce Sikorki. Pozbawione przywódcy Wilki bez trudu dają się przepędzić.&lt;br /&gt;hm, nie wiem tylko, jak to z tymi wilkami-dobre czy złe- czy ktoś daje im szansę?&lt;br /&gt;słońce gaśnie w chmurach a szkoda&lt;br /&gt;Scnenograf i autor lalek czyli najważniejsza dla mnie osoba kreująca film lalkowy: Marek Skrobecki&lt;br /&gt;Siergiej Siergiejewicz Prokofiew - Серге́й Серге́евич Проко́фьев&lt;br /&gt;Piotruś i wilk, op. 57 (1936), bajka symfoniczna dla dzieci na głos recytujący i wielką orkiestrę symfoniczną&lt;br /&gt;rekwizyty &lt;a href="http://www.stopklatka.pl/wydarzenia/wydarzenie.asp?wi=42945"&gt;wystawa &lt;/a&gt;w muzeum lalek i zabawy&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-6720491645731787036?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/6720491645731787036/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=6720491645731787036&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/6720491645731787036'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/6720491645731787036'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/02/piotru-i-wilk-i-semafor.html' title='Piotruś i jego Zwierzęta, Se-ma-for, Oscar i scenografia'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R8KxXqHqszI/AAAAAAAAAJY/nLfGdIrgvY0/s72-c/PPIOTRUS-SUZIE2419_5.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-119962539723950044</id><published>2008-02-25T11:14:00.003+01:00</published><updated>2008-12-10T15:39:58.777+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='LALKOWY FILM'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Skrobecki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='scenografia'/><title type='text'>SE-MA-FOR- lalkowe, eksperymentalne filmy</title><content type='html'>Kraina lalkowych cudów -legendarny spełniacz dziecinnych marzeń&lt;br /&gt;Se-ma-for - studio filmowe w Łodzi - zajmujące się głównie produkcją animowanych filmów lalkowych i rysunkowych dla dzieci i dla dorosłych.&lt;br /&gt;&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R8KvKKHqstI/AAAAAAAAAIo/G_wOWcDYV-A/s320/SSDEMAFOR1.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5170887911224816338" /&gt;&lt;br /&gt;Dbałość o szczegóły&lt;br /&gt;&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R8KvaKHqsuI/AAAAAAAAAIw/BX_wCKtFgdY/s320/SSEMAFOR1.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5170888186102723298" /&gt;&lt;br /&gt;i plan drugi buduje nastrój&lt;br /&gt;&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R8KvuKHqsvI/AAAAAAAAAI4/g2Ygroyzan0/s320/SSOKNOEMAFOR1.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5170888529700106994" /&gt;&lt;br /&gt;Początki Se-ma-fora - 1947 - pierwszy lalkowy film animowany Za króla Krakusa w reżyserii Zenona Wasilewskiego... Krzysztof Penderecki, Roman Polański (jego film dyplomowy Ssaki), Krzysztof Komeda, Michał Urbaniak, Janusz Majewski, Janusz Morgenstern, Filip Bajon, Andrzej Barański; częściej długoletnia, owocna współpraca (Daniel Szczechura, Zbigniew Rybczyński, Edward Sturlis, Stanisław Lenartowicz, Tadeusz Wilkosz, Marian Kiełbaszczak, Marek Skrobecki czy Piotr Dumała).&lt;br /&gt;film lalkowy Piotruś i Wilk&lt;br /&gt;filmy autorskie. Najsłynniejsze to Schody Stefana Schabenbecka, Worek Tadeusza Wilkosza, Kwartecik Edwarda Sturlisa, D.I.M Marka Skrobeckiego i zrealizowane już w spółce Se-ma-for Produkcja Filmowa ICHTHYS (tegoż autora), Fantastyczny Sklep z kwiatami Pawła Partyki i najnowszy Piotruś i Wilk Suzie Templeton Oscar w kategorii Najlepszy Krótkometrażowy Film Animowany.&lt;br /&gt;&lt;img src="http://4.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R8KyQaHqs0I/AAAAAAAAAJg/SjtWrIiqm_s/s320/PPIOTRUS-PLAN22419_4.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5170891317133882178" /&gt;&lt;br /&gt;filmy eksperymentalne (Zbigniew Rybczyński-scar za tTango, Stefan Schabenbeck, Hieronim Neumann, Wacław Kondek), dokumentalnymi (m.in. dwa filmy dokumentujące życie i twórczość pioniera filmu lalkowego Władysława Starewicza) a nawet fabularnymi (np. Przyjaciel wesołego diabła w reżyserii Jerzego Łukaszewicza)&lt;br /&gt;Se-ma-for istniał pod różnymi nazwami – najpierw był to Oddział Filmów Lalkowych Łódzkiej Wytwórni Filmowej, potem samodzielne Studio Filmów Lalkowych w Tuszynie, od 1960 r. Studio Małych Form Filmowych Se-ma-for, od 1990 r. Studio Filmowe Semafor.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-119962539723950044?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/119962539723950044/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=119962539723950044&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/119962539723950044'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/119962539723950044'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/02/se-ma-for.html' title='SE-MA-FOR- lalkowe, eksperymentalne filmy'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R8KvKKHqstI/AAAAAAAAAIo/G_wOWcDYV-A/s72-c/SSDEMAFOR1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-1679547814342391680</id><published>2008-02-24T22:56:00.002+01:00</published><updated>2008-12-10T15:39:59.900+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Żechowski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='erotyk'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bestyja'/><title type='text'>Stefan Żechowski, mistrz erotyków narysowanych</title><content type='html'>Stefan Żechowski- bestyja mistrz-rysunku-walorowego- najchetniej-erotycznego myślę, ze jego warsztat był naturalną umiejętnością, którą doskonalił i modyfikował w zalezności od potrzeb- niestety jego teki spłonęły a chciałabym zobaczyć jego rysunki&lt;br /&gt;w notatnikach- nie te ilustracje na zamówienie, czasem okropnie kiczowate, szczególnie dziewoje o kocich oczach&lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R8Hv5KHqsjI/AAAAAAAAAHY/q6-kEf_m9cc/s320/1-248,p.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5170677612446134834" /&gt;&lt;br /&gt;- no ale takie są oczekiwania facetów- obok powstawały takie arydzieła aktu erotycznego jak sen w dziwnej pozycji głową w dół- tu ponizej&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R8HwCaHqskI/AAAAAAAAAHg/eDumGjcMLoE/s1600-h/1aktpocalunek.jpg"&gt; &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R8Hv5KHqsjI/AAAAAAAAAHY/q6-kEf_m9cc/s1600-h/1-248,p.jpg"&gt; &lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R8HwsKHqsnI/AAAAAAAAAH4/l0TR0nIw-Ow/s320/1sen257,p.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5170678488619463282" /&gt;&lt;br /&gt;zupełnie nic o nim nie wiedziałam, kiedy&lt;br /&gt;po raz pierwszy zobaczyłam jego rysunki w muzeum zegadłowicza w gorzeniu- wisiały w strasznych warunkach, ściany spleśniałe, grzybnia niemal wrastała w prezycyjne rysunki- jego styl bardzo osobisty- rysunek &lt;br /&gt;ołówkiem, obłe kształty starannie wymodelowane, jakieś wewnętrzne światło nadawało im inny wymiar...emocje w szale erotycznych sytuacji- niby wielkie pożądania- chociaż kocie twarze nagich kobiet miały martwy wyraz- potem dowiedziłam się,  ze Zechowski był szukalszczykiem, a potem zupełnie przypadkiem zobaczyłam te same rysunki na wystawie związanej z Zegadłowiczem w Sosnowcu- i wtedy dowiedziałam się, ze &lt;a href="http://lotawica.blog.onet.pl/"&gt;Zegadłowicz&lt;/a&gt; jest tam pochowany&lt;br /&gt;&lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R8HvuKHqsiI/AAAAAAAAAHQ/aT1Pc9fomOM/s320/1-246,p.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5170677423467573794" /&gt; &lt;br /&gt;Stefan Żechowski (ur. 19 lipca 1912 Książ Wielki - zm. 28 października 1984) - rysownik, ilustrator, malarz-pastelista.&lt;br /&gt;Artysta nieznany niemalże przez całe swoje życie. W 1932 ukończył Szkołę Sztuk Zdobniczych i Przemysłu Artystycznego w Krakowie. W 1929 zafascynowany Stanisławem Szukalskim wstępuje do grupy artystów - Szczep Rogate Serce. Pozostał jej członkiem do roku 1936. W 1937 wykonał 37 ilustracji do powieści Motory E. Zegadłowicza, która została skonfiskowana rok później przez cenzurę obyczajową.   /ilustrował: &lt;a href="http://www.dedal.info.pl/pdf/nr_6/17-18-kulisy-skandalu.pdf"&gt;Emila&lt;/a&gt; Zegadłowicza: Motory, Zmory, Wrzosy; J. Żuławskiego: Na srebrnym Globie; L. Kruczkowskiego: Pawie pióra; A. Mickiewicza: Dziady, Ballady; J. Słowackiego: Anhelli /. Namalował kilkadziesiąt bardzo sugestywnych portretów, m.in.: Chopina, Bethowena, Moniuszki, Słowackiego, Żeromskiego, Gorkiego, Zegadłowicza, Tarnowskiego, Chmielowskiego, Matejki, M. Anioła, Rembrandta, Pascala, Nietzschego, Tołstoja, Dostojewskiego, Platona, Sokratesa, Demostenesa. Zawsze fascynowała go też postać Chrystusa.&lt;br /&gt; 1977 Ryszard Wójcik nakręcił film TV o Stefanie Żechowskim /tytułując go wymownie Pustelnik/ W 1981 roku ukazał się drukiem album - pamiętnik Na jawie. Na zachodzie Żechowski zasłynął jako twórca surrealistycznych erotyków.&lt;br /&gt;&lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R8HwRKHqslI/AAAAAAAAAHo/Afo31AQ-_OI/s320/1esta_zechowski.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5170678024762995282" /&gt;&lt;br /&gt;Olga Wójcik w artykule MIĘDZY TERAZ A POTEM*, pisze m. in.; „ Żechowski sięga po różne tematy i motywy. /.../ Można by powiedzieć, że prace Żechowskiego tworzą coś na kształt plastycznego traktatu filozoficznego poświęconego kategorii czasu. Na każdą chwilę daną człowiekowi, patrzy artysta przez pryzmat słowa potem. Każda chwila jest bardzo ważna, ponieważ wpisuje się w wieczność.”&lt;br /&gt;&lt;img src="http://4.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R8HwfqHqsmI/AAAAAAAAAHw/W1mrsKD6wD0/s320/1faun254,p.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5170678273871098466" /&gt;&lt;br /&gt;Twórczość Żechwskiego nawiązuje do tradycji polskiej sztuki XIX i XX wieku. Jego wyobraźnia plastyczna za pomocą mistrzowskiego rysunku kreuje świat przesycony wewnętrznym światłem raz czystym raz zamglonym aż po mocne akcenty czerni. Wizyjna rzeczywistość przedstawień zaludnionych zjawami z marzeń sennych, zadziwia i emanuje specyficznym nastrojem,&lt;br /&gt;&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R8HwCaHqskI/AAAAAAAAAHg/eDumGjcMLoE/s320/1aktpocalunek.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5170677771359924802" /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-1679547814342391680?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/1679547814342391680/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=1679547814342391680&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/1679547814342391680'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/1679547814342391680'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/02/stefan-echowski.html' title='Stefan Żechowski, mistrz erotyków narysowanych'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R8Hv5KHqsjI/AAAAAAAAAHY/q6-kEf_m9cc/s72-c/1-248,p.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-4133574679381462947</id><published>2008-02-22T19:32:00.001+01:00</published><updated>2008-12-10T15:40:01.578+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='surrealizm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='film'/><title type='text'>Un Chien andalou -Pies andaluzyjski tych okrutników surrealistów</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R78X4qHqsXI/AAAAAAAAAFw/dTyDFGomdCc/s1600-h/poster-pies+andaluzyjski640.jpg"&gt;&lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R78X4qHqsXI/AAAAAAAAAFw/dTyDFGomdCc/s320/poster-pies+andaluzyjski640.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5169877159391179122" /&gt; &lt;/a&gt;Pies andaluzyjski (fr. Un Chien andalou), szesnastominutowy film z 1928 roku, - debiut hiszpańskiego reżysera Luisa Buñuela; scenariusz do filmu napisał razem z Salvadorem Dalim.''Pies andaluzyjski''&lt;br /&gt;Oryginalny tytuł Un chien andalou&lt;br /&gt;Kraj Francja /Data premiery 6 czerwca 1929&lt;br /&gt; Reżyseria Luis Buñuel i Luis Bunuel jako Człowiek w prologu&lt;br /&gt;Scenariusz Luis Buñuel, Salvador Dali&lt;br /&gt;Główne role Simone Mareuil, Pierre Batcheff&lt;br /&gt;Muzyka Richard Wagner /Zdjęcia Albert Duverger/Język francuski&lt;br /&gt;Film składa się z kilku niepowiązanych tematycznie scen. Jego bohaterami jest bezimienna para, kobieta (Simone Mareuil) i mężczyzna (Pierre Batchef). Celem autora było zszokowanie odbiorcy przez zastosowanie niezwykle jak na owe czasy drastycznych efektów (osiąganych głównie poprzez zestawienie montażowe różnych ujęć).&lt;br /&gt;Jednak trzeba napisać, że film ten to nie są obrazki pokazywane bez żadnego powiązania i bez żadnej treści. W filmie np. człowiek, z którego rany wychodzą mrówki symbolizuje onanizm. Najbardziej znana scena z filmu: przecięcie źrenicy kobiety jest także jednym z motywów surrealizmu. Podobno gdy Luisowi Buñuel przyśniła się w nocy ta scena skontaktował się z Dalim i w ciągu sześciu dni powstał scenariusz. Potem jednak Dali powiedział, że faktycznie Buñuel napisał scenariusz, ale nie nadawał się on do niczego, a przypadkiem on, Dali, miał w domu gotowy scenariusz i praktycznie film to wierne odwzorowanie tego scenariusza. Nie dowiemy się chyba jak było naprawdę w każdym razie przedstawia się Buñuela jako głównego twórcę filmu. Kolejnym ważnym motywem w filmie, a znanym także z twórczości Dalego są szczątki osła.&lt;br /&gt;tu w kinokryku &lt;a href="http://kinokryk.blogspot.com/2008/02/bunuel-dali-pies-andaluzyjski.html"&gt;Pies andaluzyjski j&lt;/a&gt;est uznawany za pierwszy film surrealistyczny.&lt;br /&gt;W jednej ze scen jako ksiądz -seminarzysta pojawia się sam Salvador Dali.&lt;br /&gt;Oboje aktorów, Simone Mareuil i Pierre Batchef, popełniło samobójstwa: Mareuil w 1954, a Batchef w 1932 roku -dziwne, ciekawa jestem ich losów&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-4133574679381462947?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/4133574679381462947/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=4133574679381462947&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/4133574679381462947'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/4133574679381462947'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/02/un-chien-andalou.html' title='Un Chien andalou -Pies andaluzyjski tych okrutników surrealistów'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R78X4qHqsXI/AAAAAAAAAFw/dTyDFGomdCc/s72-c/poster-pies+andaluzyjski640.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-1647421373056341316</id><published>2008-02-21T19:14:00.005+01:00</published><updated>2008-03-08T01:18:22.031+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zwierzę'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wilk stepowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Hermann Hesse'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bestyja'/><title type='text'>Hemann Hesse : Wilk stepowy</title><content type='html'>&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Wilk stepowy jest mi bardzo bliską istotą&lt;br /&gt;jeden z najważniejszych z mojego bestiariusza&lt;br /&gt;a książkę czytałam wtedy jak biblię, cytowalismy fragmenty o besstyji wilku stepowym&lt;br /&gt;HERMANN HESSE "WILK STEPOWY"&lt;br /&gt;... wstęp nie dla każdego - nie dla każdego&lt;br /&gt;Próbowałem otworzyć furtkę, ale ciężka, stara klamka nie drgnęła nawet pod naciskiem. Gra liter skończyła się, urwała nagle, smutna, świadoma swej daremności. Cofnąłem się o kilka kroków, zabrnąłem w błoto, litery już się nie ukazywały, świetlne efekty zgasły, długo stałem w kałuży i czekałem na próżno.&lt;br /&gt;Ale kiedy już dałem za wygraną i wróciłem na chodnik, upadło przede mną na lśniący asfalt parę kolorowych świetlnych liter.&lt;br /&gt;Czytałem:&lt;br /&gt;Tylko - - dla - - obłą - - kanych!&lt;br /&gt;Przemoczyłem nogi i marzłem, mimo to stałem tam jeszcze dość długo w oczekiwaniu. Ale nic się już nie pojawiło. Kiedy tak stałem, myśląc o tym, jak ładnie mknęły po wilgotnym murze i czarnym błyszczącym asfalcie delikatne, barwne, błędne ogniki liter, przypomniałem sobie nagle fragment moich poprzednich rozważań: podobieństwo do złotego, rozbłyskującego śladu, który nieoczekiwanie staje się znów daleki i nie do odnalezienia  fotokolage własny&lt;br /&gt;kto dziś czyta takie ksiazki? wróciłam z zachwytem po latach, ale tamtej wyczytanej książki już nie ma,  nie wszystko już tak samo działa.Jednak  fraza "TYLKO DLA OBŁĄKANYCH", " WSTĘP NIE DLA KAŻDEGO" znaczy całe tamto życie, obok niby normalnego,&lt;br /&gt;WYSTARCZY PRZEJŚĆ PRZEZ FURTKĘ&lt;br /&gt;WILK STEPOWY BYŁ KIEDYŚ MOJĄ FURTKĄ&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;dla cierpliwych powyższy fragment zanurzony w szerszym kontekście tego kluczowego epizodu z życia wilka stepowego:&lt;br /&gt;Zajęty tymi zwykłymi dla mnie myślami, szedłem dalej po mokrym bruku przez jedną z najcichszych i najstarszych dzielnic miasta. Nagle, po drugiej stronie uliczki, zobaczyłem w ciemnościach stary, kamienny, poszarzały mur, na który zwykle chętnie patrzyłem; stał tam zawsze taki sędziwy i beztroski, między małym kościółkiem i starym szpitalem. Za dnia oczy moje często spoczywały na jego szorstkiej powierzchni, gdyż takich cichych, dobrych, milczących płaszczyzn mało było w śródmieściu, gdzie przecież zwykle na każdym skrawku muru wykrzykuje swoją firmę jakieś biuro, jakiś adwokat, jakiś wynalazca, lekarz, fryzjer czy też pedikiurzysta. I teraz znowu ujrzałem stary mur, stojący cicho i spokojnie, a przecież coś się w nim zmieniło. Dostrzegłem w jego środku jakiś niewielki, ładny portal z ostrołukiem, co mnie zbiło z tropu, gdyż naprawdę nie wiedziałem, czy ten portal był tu zawsze, czy został dopiero teraz zbudowany. Niewątpliwie wyglądał archaicznie; należy przypuszczać, że mała, zamknięta furtka o drzwiach z ciemnego drewna wiodła już przed wiekami na jakieś uśpione klasztorne podwórko i czyni to jeszcze i dziś, choć dawno już nie ma klasztoru; prawdopodobnie ze sto razy widziałem tę furtkę, ale nigdy nie zwróciłem na nią uwagi, może była świeżo pomalowana i dlatego wpadła mi w oczy. Jakkolwiek by było, stanąłem i uważnie spojrzałem na drugą stronę, nie przeszedłem jednak przez jezdnię, gdyż była mokra i rozmiękła; pozostałem na chodniku i tylko spoglądałem na drugą stronę, wszystko pogrążało się już w cieniu nocy, kiedy wydało mi się, że furtkę obwiedziono wieńcem czy też inną kolorową ozdobą. A teraz, kiedy zadałem sobie trud, żeby dokładniej rzecz zbadać, spostrzegłem nad portalem jasny szyld, na którym, zdaje się, był jakiś napis. Wysiliłem wzrok i w końcu, mimo błota i kałuży, przeszedłem na drugą stronę ulicy. Wtedy dopiero zobaczyłem nad bramą, na znanej mi zielonkawej szarzyźnie muru, matowo połyskującą plamę; po tej zaś plamie biegły ruchome, kolorowe litery i znikały niebawem, znów się zjawiały i znów znikały. Oczywiście, pomyślałem, teraz i ten stary, poczciwy mur zbezcześcili świetlną reklamą! Tymczasem odcyfrowałem kilka przelotnie ukazujących się słów, były trudne do odczytania, trzeba je było w połowie odgadywać, gdyż litery jawiły się w nierównych odstępach czasu, blade, nikłe, i gasły szybko. Człowiek, który chciał na tym zrobić interes, nie był obrotny, był - biedaczysko - wilkiem stepowym; dlaczego kazał swoim literom tańczyć tu, na tym murze, w najciemniejszej uliczce starego miasta w taki deszcz, o takiej porze, kiedy nikt tędy nie przechodził, i dlaczego litery były takie lotne, takie zwiewne, kapryśne i nieczytelne? Ale stop, teraz mi się udało, mogłem pochwycić kilka kolejnych słów, brzmiały one:&lt;br /&gt;Teatr magiczny&lt;br /&gt;wstęp nie dla każdego&lt;br /&gt;- nie dla każdego&lt;br /&gt;Próbowałem otworzyć furtkę, ale ciężka, stara klamka nie drgnęła nawet pod naciskiem. Gra liter skończyła się, urwała nagle, smutna, świadoma swej daremności. Cofnąłem się o kilka kroków, zabrnąłem w błoto, litery już się nie ukazywały, świetlne efekty zgasły, długo stałem w kałuży i czekałem na próżno.&lt;br /&gt;Ale kiedy już dałem za wygraną i wróciłem na chodnik, upadło przede mną na lśniący asfalt parę kolorowych świetlnych liter.&lt;br /&gt;Czytałem:&lt;br /&gt;Tylko - - dla - - obłą - - kanych!&lt;br /&gt;Przemoczyłem nogi i marzłem, mimo to stałem tam jeszcze dość długo w oczekiwaniu. Ale nic się już nie pojawiło. Kiedy tak stałem, myśląc o tym, jak ładnie mknęły po wilgotnym murze i czarnym błyszczącym asfalcie delikatne, barwne, błędne ogniki liter, przypomniałem sobie nagle fragment moich poprzednich rozważań: podobieństwo do złotego, rozbłyskującego śladu, który nieoczekiwanie staje się znów daleki i nie do odnalezienia.&lt;br /&gt;Zmarzłem i poszedłem dalej, śniąc o tym śladzie, pełen tęsknoty za bramą do magicznego teatru, który był tylko dla obłąkanych. Doszedłem tymczasem do okolicy rynku, gdzie nie brak już było wieczornych rozrywek, co parę kroków wisiał plakat i zachęcał szyld: damska kapela - kabaret - kino - dansing, ale to wszystko nie dla mnie, to było dla “każdego”, dla normalnych, którzy całymi falami cisnęli się do wejść. Mimo to mój smutek rozwiał się nieco, musnęło mnie przecież pozdrowienie z innego świata, zatańczyło kilka kolorowych liter, zagrało na mojej duszy i dotknęło ukrytych akordów, błysk złotego śladu stał się znów widoczny.&lt;br /&gt;Odszukałem małą, staromodną knajpkę, w której nic się nie zmieniło od czasów mojego pierwszego pobytu w tym mieście przed dwudziestu pięciu laty. Jest nawet ta sama szynkarka, a niektórzy z dzisiejszych gości również i wówczas siedzieli tutaj, na tych samych miejscach, przed tymi samymi szklankami.&lt;br /&gt;Wszedłem do tej skromnej gospody, tu była moja ucieczka. Wprawdzie to tylko przystań, mniej więcej taka jak na schodach przy araukarii, gdyż i tutaj nie odnalazłem domu i wspólnoty, tylko ciche miejsce na widowni przed sceną, na której obcy ludzie grali obce sztuki, ale to ciche miejsce też było coś warte: ani tłumów, ani krzyków, ani muzyki, tylko kilku spokojnych obywateli przy nienakrytych drewnianych stołach (żadnych marmurów, emaliowanych blach, pluszów czy mosiądzów), a przed każdym z gości trunek - dobre, mocne wino. Może ci nieliczni stali bywalcy, znani mi z widzenia, to prawdziwi filistrzy, którzy w domu, w swoich filisterskich mieszkaniach stawiali żałosne ołtarze głupawym bożkom zadowolenia - a może to samotnicy i wykolejeńcy, wilki stepowe i biedacy jak ja, którzy dumali przy kieliszku nad zbankrutowanymi ideałami? Tego nie wiedziałem. Każdego z nich przyciągała tu jakaś nostalgia, jakieś rozczarowanie, potrzeba jakiejś namiastki; żonaty szukał atmosfery kawalerskich czasów, stary urzędnik echa studenckich lat, wszyscy byli raczej milczący, chętnie popijali i podobnie jak ja woleli siedzieć przed butelką alzackiego wina niż przed damską kapelą. Tu rzuciłem kotwicę, tu można było przesiedzieć godzinę, a nawet dwie. Zaledwie łyknąłem wina, poczułem, że dziś jeszcze nic nie miałem w ustach prócz kawałka chleba na śniadanie.&lt;br /&gt;Zadziwiające, co też człowiek potrafi przełknąć! Chyba z dziesięć minut czytałem gazetę, chłonąłem oczyma wypociny jakiegoś nieodpowiedzialnego człowieka, przeżuwającego w swych ustach słowa innych, by je następnie - zaprawione śliną, ale nie strawione - znów z siebie wydalić. Pochłonąłem tak całą długą szpaltę. Po czym zjadłem dobry kawał wątroby, wyciętej z ciała zarżniętego cielaka. Przedziwne! Najlepsze ze wszystkiego było alzackie wino. Nie lubię - przynajmniej na co dzień - odurzających, mocnych win, które wydatnie pobudzają i odznaczają się znanym, specyficznym smakiem. Najbardziej lubię całkiem młode, lekkie, skromne wina bez nazwy; można ich wypić dużo, mają dobry i przyjemny aromat wsi, ziemi, nieba i drzew. Kieliszek alzackiego wina i kawałek dobrego chleba to najlepszy posiłek. Zjadłem wszakże już jedną porcje wątroby, szczególny dla mnie przysmak, gdyż rzadko jadam mięso, a przede mną stał już drugi kieliszek wina. Dziwne było również i to, że w jakichś zielonych dolinach zdrowi, dzielni ludzie uprawiają winną latorośl i tłoczą wino, aby gdzieś tam w świecie, z dala od nich, kilku rozczarowanych, z cicha popijających mieszczuchów i bezradnych wilków stepowych mogło wysączyć z kielichów nieco odwagi i dobrego samopoczucia. Co do mnie - niech to będzie i dziwne! Jest dobre, pomaga, poprawia humor. Na myśl o bzdurach w artykule parsknąłem spóźnionym, przynoszącym ulgę śmiechem i nagle przypomniałem sobie znowu zapomnianą, cichą, na trąbce wygraną melodię; uniosła się we mnie jak mała, lśniąca bańka mydlana, błysnęła, ukazując w kolorowym, zmniejszonym odbiciu cały świat, i rozprysnęła się łagodnie. Skoro było możliwe, że ta boska, mała melodyjka potajemnie zapuściła w mej duszy korzenie i pewnego dnia na nowo rozkwitała cudownym wielobarwnym kwiatem, czyż mogłem być całkowicie zgubiony? A jeśli nawet jestem zbłąkanym zwierzęciem, nie rozumiejącym otaczającego świata, to przecież moje głupie życie ma jakiś sens, skoro coś we mnie udziela odpowiedzi, odbiera wołania z dalekich, wyższych światów, gromadzi w moim mózgu tysiące obrazów:&lt;br /&gt;Anielskie hufce Giotta z małego, błękitnego sklepienia kościółka w Padwie, a obok nich Hamlet kroczący z uwieńczoną Ofelią, piękne symbole wszelkiego smutku i wszelkiego nieporozumienia w świecie, a oto stoi w płonącym balonie żeglarz powietrzny Gianozzo i dmie w róg, Attyla Schmelzle trzyma w ręku swój nowy kapelusz, a Borobudur* piętrzy w powietrzu górę swych rzeźb. Gdyby nawet te wszystkie piękne postacie żyły również w tysiącach innych serc, to istnieje jeszcze dziesięć tysięcy innych, nieznanych obrazów i dźwięków, których ojczyzna, widzące oko i słyszące ucho żyją jedynie we mnie. Stary szpitalny mur pełen plam starej, zwietrzałej, szarej zieleni, mur, pod którego rysami i pęknięciami można się domyślać tysięcy fresków - kto mu odpowiedział, kto przyjął go do swej duszy, kto go kochał, kto odczuwał czar jego łagodnie zamierających barw? Stare księgi mnichów z delikatnie połyskującymi miniaturami i przez własny naród zapomniane książki niemieckich poetów sprzed stu i dwustu lat, wszystkie te zniszczone i zbutwiałe tomy, druki i rękopisy dawnych muzyków, owe sztywne, pożółkłe nuty, na których zastygły w tony zaklęte marzenia - kto wsłuchał się w ich mądre, szelmowskie i tęskne głosy, kto niósł w sercu ich ducha, ich czar przez inny, obcy im czas? Kto zachował w pamięci mały, uparty cyprys, stojący wysoko nad wzgórzem Gubbio, złamany i rozdarty kamiennym zwałem, cyprys, który mimo to przetrwał i wypuścił nowy, mizerny pęd? Kto oddał sprawiedliwy hołd pracowitej właścicielce mieszkania na pierwszym piętrze i jej lśniącej czystością araukarii? Kto czytał nocą chmurne znaki przeciągających nad Renem mgieł? Wilk stepowy. I kto na gruzach swego życia szukał jego rozwiewającego się sensu, kto znosił to, co pozornie niedorzeczne, przeżywał to, co na pozór obłędne, i nawet w ostatnim szalonym chaosie żywił skrytą nadzieję na objawienie się i bliskość Boga?&lt;br /&gt;HERMANN HESSE -WILK STEPOWY&lt;br /&gt;fragment z http://www.forumksiazki.pl/topics43/hermann-hesse-wilk-stepowy-vt3726.htm&lt;br /&gt;może kiedyś wiecej napisze, to osobiste wątki&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-1647421373056341316?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/1647421373056341316/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=1647421373056341316&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/1647421373056341316'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/1647421373056341316'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/02/wilk-stepowy.html' title='Hemann Hesse : Wilk stepowy'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-8338942380800298948</id><published>2008-02-21T19:13:00.003+01:00</published><updated>2008-03-08T01:49:49.564+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='surrealizm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='choroba psychiczna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bestyja'/><title type='text'>Raymond Roussel- Locus solus i ekstazy surrealistyczne</title><content type='html'>Raymond Roussel- Locus solus&lt;br /&gt;bestyja-skazana-na-włąsne-pomysły-artystyczne,bestyj nękany demonami-własnych -pomysłów&lt;br /&gt;kalendarium &lt;br /&gt;Raymond Roussel -urodzony 20 stycznia 1877 w Paryżu, zm. 14 lipca 1933 w Palermo)&lt;br /&gt; pochodzący z bogatej rodziny, książki publikował własnym sumptem, Impressions d’Afrique i Locus Solus zostały dostrzeżone przez surrealistów... pochlebnie o jego twórczości wypowiadali się Alain Robbe-Grillet, twórcy związani z Oulipo, a Michel Foucault poświęcił mu osobną pracę. &lt;br /&gt;Locus solus, najbardziej znana jego książka i jedyna przetłumaczona na język polski, to opowieść o tytułowym parku - posiadłości pełnej cudów techniki i miejsc magicznych.W "Locus Solus" już po dwóch stronach przenosimy się w najwspanialej wyimaginowany świat, jaki kiedykolwiek powstał na powieściowych kartach. W jednolitym, precyzyjnym świetle oglądamy cuda narracji, historii i fantastycznej techniki za sprawą geniuszu Raymonda Roussela, "największego magnetyzera naszych czasów", dla którego słynne surrealistyczne spotkanie maszyny do szycia i parasola na stole w prosektorium to zaledwie początek drogi do piękna Republiki Snów...bardzo osobista książka Foucaulta. W czym upatrywał on wartości hermetycznych utworów Roussela? Zapewne, obok fascynacji barwną postacią poety, dużą rolę odegrała specyfika dzieła (będącego wszak tajemnicą tajemnic), dzieła - antylabiryntu. Bez jednego wyjątku pozostaje mowa Rousselowska językiem zdwojonym, czy to wypowiadającym dyskurs oparty na procedurze, czy to procedury pozbawiony. Jak gdyby ta poezja źródłowa posiadała swego rodzaju podwojenie w postaci wersyfikowanej i zgodnej z procedurą, przy czym możliwe są połączenia i rozliczne, pokrętne wpływy. Jedno tylko jest wykluczone: mowa wolna od procedury i od rymu, a więc od zdwojenia. Pamiętając, że Foucault wielbi pisarza wbrew niemu samemu, wielokrotnie przekraczając odautorskie zakazy i podważając szczerość pośmiertnej spowiedzi i o locus solus witryna &lt;br /&gt;Numer nr 09-10/2007 (434-435) z roku 2007 Literatura na Świecie Roussel: Zielonkawa skóra dojrzałej śliwki , Słoneczny pył , W Hawanie i Dokumenty mające służyć za kanwę oraz wspomnienia, eseje i artykuły poświęcone jemu i jego twórczości m.in. Salvadora Dalego, Andre Brétona, Johna Ashbery'ego, Philippe Soupault i Michela Leirisa.&lt;br /&gt;Bogdan Banasiak. Tom Słońce ekstazy, noc melancholii. Rzecz o Raymondzie Rousselu ukazał się w 2007.&lt;br /&gt;Słońce ekstazy i noc melancholii , jego twórczości długo nie doceniano, widząc w niej doświadczenie patologiczne, później zaś uznano za jedno z najważniejszych wydarzeń w literaturze początków XX wieku, a jego samego okrzyczano geniuszem. &lt;br /&gt;Na książkę tę składa się kilka tekstów poświęconych życiu Roussela (znaczonym spektakularnymi obsesjami i maniami, przeżyciem niezwykłej ekstazy i jej stałym poszukiwaniem), śmierci (tajemniczej i uporządkowanej, jak wszystko w jego świecie), dziełu (będącemu awangardową i prekursorską wyprawą w dziedzinę języka) &lt;br /&gt; jego literacki testament, dzieło "sekretne i pośmiertne": W jaki sposób napisałem niektóre z mych książek, a także wybrana bibliografia&lt;br /&gt;SPIS TREŚCI:&lt;br /&gt;Raymond Roussel (20. 01. 1877 – 14. 07. 1933) – kalendarium życia i twórczości&lt;br /&gt;notka z tomu XVI „Encyclopedia Universalis” (Paris 1988) nie tyle może nie pozostawia złudzeń, co raczej mnoży niejasności. Pod hasłem „Roussel (Raymond)” czytamy bowiem: „Charakterologicznie: neuropata, słabowity, maniak, obłąkany, homoseksualista, w końcu alkoholik i toksykoman”. Tyle o człowieku, który według Prousta stworzył „cudowne narzędzie poetyckie”. Jeśli zaś chodzi o to „narzędzie", czyli dzieło, tu również opinie są, oględnie mówiąc, podzielone. Niektórzy, jak Proust, Gide, Leiris, Ashbery pieli z zachwytu, ale inni... &lt;br /&gt;Vie de Roussel / vide Roussel&lt;br /&gt;Ekscentryk, albo fou littéraire&lt;br /&gt;Śmierć i tajemnica&lt;br /&gt;„…nieco pośmiertnego rozkwitu”&lt;br /&gt;Strefy wpływów – inspiracje&lt;br /&gt;Słońce ekstazy i noc melancholii&lt;br /&gt;„Biedny, mały chory” czy wielki, bogaty geniusz?&lt;br /&gt;Żywy podręcznik psychiatrii&lt;br /&gt;Słońce ekstazy…&lt;br /&gt;… i noc melancholii&lt;br /&gt;„Niewinna” filozofia języka&lt;br /&gt;Między bezsensem a banałem&lt;br /&gt;Tajemnice, sobowtóry i maszyny&lt;br /&gt;„Doskonale zimny i halucynacyjny świat”&lt;br /&gt;Metoda Roussela: les lettres du blanc…&lt;br /&gt;Dzieła spoza-metody&lt;br /&gt;Ogród wyobraźni&lt;br /&gt;Mityzacja rzeczywistości&lt;br /&gt;„Cytadela języka”&lt;br /&gt;„Metoda” języka: różnica i powtórzenie&lt;br /&gt;Roussel-wizjoner&lt;br /&gt;En marge&lt;br /&gt;„Najważniejsze aby nadmiar teorii, zbyt przemądrzałe podejście do stylu, nie odebrały słowu jego skuteczności w praktyce, w życiu. Wszak sztuka dzieje się między żywymi, konkretnymi ludźmi – a więc niedoskonałymi. Roi się dziś od stylów, które nudzą – które męczą – które wyciągają flaki – ponieważ są tworem intelektualnej recepty, dziełem ludzi nietowarzyskich i po prostu źle wychowanych. Celować słowem w ludzi a nie teorie, w ludzi a nie w sztukę.”&lt;br /&gt;dzięki Ci Signe za przypomnienie&lt;br /&gt;kiedyś miałam to Locus solus w ręku- muszę sobie przypomnieć gdzie&lt;br /&gt;http://poewiki.org/index.php/Strona_osobista:Jakub_Winiarski/Recenzje/Bogdan_Banasiak,_„Słońce_ekstazy,_noc_melancholii._Rzecz_o_Raymondzie_Rousselu”&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-8338942380800298948?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/8338942380800298948/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=8338942380800298948&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/8338942380800298948'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/8338942380800298948'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/02/raymond-roussel-locus-solus-i-ekstazy.html' title='Raymond Roussel- Locus solus i ekstazy surrealistyczne'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-1689630855304212739</id><published>2008-02-21T00:32:00.000+01:00</published><updated>2008-03-05T13:00:33.776+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='luna'/><title type='text'>Całkowite zaćmienie Luny</title><content type='html'>&lt;span&gt;Gdy Słońce, Ziemia i Księżyc ustawią się w jednej linii, nasza planeta rzuca za sobą cień na tyle duży, że jest on w stanie objąć Srebrny Glob. Ponieważ nasz naturalny satelita nie ma własnego źródła światła lecz odbija tylko światło słoneczne, jego blask gaśnie w takiej sytuacji. Mówimy wtedy o zjawisku zwanym zaćmieniem Księżyca.&lt;br /&gt; dokładnie takie  wydarzeniemw nocy z 20 na 21 lutego. Wszystko zacznie się o godz. 1:35, gdy Księżyc zacznie wchodzić w półcień. Ta część spektaklu nie jest jednak efektowna, bo przejawia się tylko lekkim osłabieniem blasku Srebrnego Globu. Najciekawsze zjawiska zaczną się o 2:43, kiedy to tarcza naszego naturalnego satelity zacznie chować się w cień Ziemi. Pogrąży się ona w nim całkowicie o 4:01. Faza maksymalna wystąpi o 4:26, koniec zaćmienia całkowitego - o 4:52, koniec zaćmienia częściowego - o 6:09, a wyjście Księżyca z półcienia - o 7:17&lt;br /&gt;Początek zaćmienia częściowego wystąpi, gdy Księżyc będzie znajdował się na wysokości niespełna 35 stopni nad horyzontem, początek zaćmienia całkowitego - na wysokości niespełna 25 stopni, a maksimum zaćmienia - na wysokości 20 stopni.&lt;br /&gt; do oglądania zaćmienia Luny nie jest potrzebny żaden specjalistyczny sprzęt, bo będzie ono doskonale widoczne gołym okiem. Oczywiście można wspomóc się lornetką, lunetą czy teleskopem by dokładnie obejrzeć jak poszczególne kratery na powierzchni Księżyca chowają się w cień Ziemi. Trzeba jednak pamiętać o tym, aby miejsce do obserwacji wybrać takie, w którym nie zasłonięta drzewami i budynkami jest zachodnia część horyzontu. Wtedy, o ile pogoda dopisze, zjawisko będzie można podziwiać w pełnej krasie.&lt;br /&gt;Całkowite Zaćmienie Księżyca&lt;br /&gt;Podczas całkowitego zaćmienia Księżyca, srebrny glob nigdy nie znika całkowicie. Ziemska atmosfera nadaje czerwonawy kolor cienia Ziemi powodując, że podczas zaćmienia Księżyc przybiera czerwone zabarwienie. Niekiedy cień jest jasnoczerwono pomarańczowy, ciemnomiedziano czerwony lub brunatno szary. Kolor całkowicie zaćmionego Księżyca zależy bezpośrednio od przejrzystości górnych warstw atmosfery Ziemi. (im mniejsze zapylenie atmosfery tym jaśniejsze zaćmienie).&lt;br /&gt;Luna (łac. księżyc) w mitologii rzymskiej bogini księżyca, utożsamiana z Dianą i grecką Selene. Najstarsze miejsce kultu - świątynia na Awentynie w Rzymie. Siostra boga Sol i bogini Aurory&lt;br /&gt;i&lt;a href="http://kryklok.blog.onet.pl"&gt;lustracja&lt;/a&gt; na temat ale kryklokowa&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-1689630855304212739?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/1689630855304212739/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=1689630855304212739&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/1689630855304212739'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/1689630855304212739'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/02/cakowite-zamienie-luny.html' title='Całkowite zaćmienie Luny'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-7237333678750817464</id><published>2008-02-21T00:30:00.000+01:00</published><updated>2008-03-05T13:01:40.989+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='luna'/><title type='text'>La Luna somnambula</title><content type='html'>Wiaczesław Iwanow&lt;br /&gt;La Luna somnambula&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Księżyc płynie we śnie. O, milcz i nie oddychaj.&lt;br /&gt;Promienion tylko drżeć, promieniom szeptać cicho,&lt;br /&gt;Promieniom szukać cię i wołać, i dotykać,&lt;br /&gt;I w lekkopalcym śnie w otwartą duszę wnikać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Selene woła nas: Endymion we śnie krzyczy.&lt;br /&gt;W śnie nieprzespanym świat czeka na głos słowiczy.&lt;br /&gt;Niech słowik w liściach śni, a niech rozłąkę śpiewa.&lt;br /&gt;Niech urok jeszcze trwa: śpiew we śnie się rozwiewa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O, milcz: bo w ciszy są zbłąkane wszechprzeczucia.&lt;br /&gt;Eolska struna drga i dusza cicho nuci&lt;br /&gt;Księżyca słysząc głos - i w górę lekko leci&lt;br /&gt;Urwany, słaby jęk, i ginie w gwiazd zamieci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Twa dusza echem jest, zgubnym i dalekim.&lt;br /&gt;I skrywa się, i drży... A księżyc z góry ścieka&lt;br /&gt;I lgnie, i zbliża się - poświatą otoczona&lt;br /&gt;Dusza omdlewa w sen i w pocałunkach kona.&lt;br /&gt;przeł. Jarosław Marek Rymkiewicz&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-7237333678750817464?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/7237333678750817464/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=7237333678750817464&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/7237333678750817464'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/7237333678750817464'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/02/la-luna-somnambula.html' title='La Luna somnambula'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-3609814600864474956</id><published>2008-02-21T00:17:00.001+01:00</published><updated>2008-03-08T01:20:09.261+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='luna'/><title type='text'>Całkowicie Zaćmiona Luna 21 lutego 2008</title><content type='html'>Gdy Słońce, Ziemia i Księżyc ustawią się w jednej linii, nasza planeta rzuca za sobą cień na tyle duży, że jest on w stanie objąć Srebrny Glob. Ponieważ nasz naturalny satelita nie ma własnego źródła światła lecz odbija tylko światło słoneczne, jego blask gaśnie w takiej sytuacji. Mówimy wtedy o zjawisku zwanym zaćmieniem Księżyca.&lt;br /&gt;Z dokładnie takim właśnie wydarzeniem będziemy mieli do czynienia w nocy z 20 na 21 lutego. Wszystko zacznie się o godz. 1:35, gdy Księżyc zacznie wchodzić w półcień. Ta część spektaklu nie jest jednak efektowna, bo przejawia się tylko lekkim osłabieniem blasku Srebrnego Globu. Najciekawsze zjawiska zaczną się o 2:43, kiedy to tarcza naszego naturalnego satelity zacznie chować się w cień Ziemi. Pogrąży się ona w nim całkowicie o 4:01. Faza maksymalna wystąpi o 4:26, koniec zaćmienia całkowitego - o 4:52, koniec zaćmienia częściowego - o 6:09, a wyjście Księżyca z półcienia - o 7:17&lt;br /&gt;Początek zaćmienia częściowego wystąpi, gdy Księżyc będzie znajdował się na wysokości niespełna 35 stopni nad horyzontem, początek zaćmienia całkowitego - na wysokości niespełna 25 stopni, a maksimum zaćmienia - na wysokości 20 stopni.&lt;br /&gt;Warto dodać, że do oglądania zaćmienia Luny nie jest potrzebny żaden specjalistyczny sprzęt, bo będzie ono doskonale widoczne gołym okiem. Oczywiście można wspomóc się lornetką, lunetą czy teleskopem by dokładnie obejrzeć jak poszczególne kratery na powierzchni Księżyca chowają się w cień Ziemi. Trzeba jednak pamiętać o tym, aby miejsce do obserwacji wybrać takie, w którym nie zasłonięta drzewami i budynkami jest zachodnia część horyzontu. Wtedy, o ile pogoda dopisze, zjawisko będzie można podziwiać w pełnej krasie.&lt;br /&gt;Luna (łac. księżyc) w mitologii rzymskiej bogini księżyca, utożsamiana z Dianą i grecką Selene. Najstarsze miejsce kultu - świątynia na Awentynie w Rzymie. Siostra boga Sol i bogini Aurory&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-3609814600864474956?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/3609814600864474956/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=3609814600864474956&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/3609814600864474956'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/3609814600864474956'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/02/cakowicie-zamiona-luna-21-lutego-2008.html' title='Całkowicie Zaćmiona Luna 21 lutego 2008'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-8472981166206057668</id><published>2008-02-21T00:12:00.001+01:00</published><updated>2008-03-07T14:31:15.839+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mit'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='luna'/><title type='text'>zaćmienie Luny w przygotowaniu</title><content type='html'>Luna przygotowuje się do zaćmienia&lt;br /&gt;łac. Luna, od łac. luna 'ksieżyc', rzymska bogini pochodzenia sabińskiego. Czczono ją z przydomkami: Noctiluca 'Świecąca nocą', złotorożna; męską hipostazą L. był Lunus. Bogini księżyca, personifikująca księżyc i światło księżycowe, była uważana za szczególną patronkę woźniców. Poświęcono jej pierwszy dzień tygodnia, łac. dies Lunae 'poniedziałek', wł. lunedi, hiszp. lunes, fr. lundi, prowans. dilus, friul. lunis 'ts.'. Ośrodki kultu na Awentynie, Palatynie i in. Utożsamiona z rzym. Dianą, gr. Selene, Hekate. Nawiązania do postaci L. w poezji: Anonima (XVIII w.): "Gdyby odmienna Luna niewiast nam nie dała, | Świat by nie stał na nogach, cóżby głowa miała?" (Wirydarz poetycki. Microcosmos), Franciszka Dionizego Kniaźnina: "Bella gerant Aquilae nullos latura triumphos | Cornibus infixae, Luna cruenta, tuis" (Elegiae, XVI), "Heu, belle exiguo iam sic inceperat aevo, | Vix ubi ter denum Luna rotavit iter" (Threnus XI), Fiodora Tiutczewa: "W błękitnej nocy odpoczywa Rzym - | Luna wschodząca zawładnęła nim, | I w gród w bezludnym majestacie śpiący | Wpłynęła jasność jej chwały milczącej..." (Rzym nocą, tł. J. Waczków), Konstantego Fofanowa: "Ściele się Luny światło srebrzyste, | Powstają z ziemi opary mgliste." (Notturno, przeł. Leszek Kołakowski), Aleksandra Puszkina: "Jaśniej od gwiazd i od niewiastek | Na wysokości Luna wschodzi" (Eugeniusz Oniegin, przeł. A. Ważyk), Emanuela z Lešehradu: "Wspaniało Nocy, | druhno niedobrych pragnień, | matko wspaniałej Luny..." (Do władczyni nocy, przeł. Andrzej Piotrowski), Juliana Tuwima: "Oto wzwyż się wzbijasz z czarownej feeri, | O, do mnie, gołębico, do mnie, srebrna Luno" (Trzy wiersze o fryzjerze), Władysława Broniewskiego: "Wplątany w włosy komet, | chwytam cienie Andromed, | patrzę w Luny twarz młodą" (Poeta i trzeźwi), Robinsona Jeffersa: "czarna okrutna woda jak oswojony tygrys, | Z cudnym piętnem Luny, bogini, na pysku | Idzie posłusznie śladami jej stóp." (Pełnia księżyca, przeł. Cz. Miłosz), Czesława Miłosza: "Nie żebym brał zbyt poważnie pociechy natury | i barokowe rekwizyty, Lunę, pyzate obłoki | (choć kiedy czeremchy kwitną nad Wilią, piękna to jest pora)" (Rady); wiersze: František Hrubín "Do przyjaciółki Luny", Anka Kowalska "O Luna luna" (Kierunki 58/46,5), Janusz Styczeń, "Luna" (Opole 82/4,14), Charles Reznikoff "Bezwstydna Luno" (LŚ 92/8-9,192); W.B.Yeats poemat "Per amice silentia Lunae"; Karel Milota opow. "Sol i Luna" (tłum. Andrzej Piotrowski, LŚ 77/2). W sztukach plastycznych: obrazy "Aurora budząca Lunę" L. Silvestera Mł. (1719), "Luna i Hory" Tintoretto (1580). &lt;a href="http://mitencyklopedia.w.interia.pl/luna.html"&gt;źródł&lt;/a&gt;o..&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-8472981166206057668?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/8472981166206057668/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=8472981166206057668&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/8472981166206057668'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/8472981166206057668'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/02/zamienie-luny.html' title='zaćmienie Luny w przygotowaniu'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-6861139141259873691</id><published>2008-02-19T16:17:00.003+01:00</published><updated>2008-12-10T15:40:04.135+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mity słowianskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kobieta wiedząca'/><title type='text'>heksy -wiedźmy czyli kobiety wiedzące</title><content type='html'>&lt;FONT&gt;&lt;FONT&gt;Czarownice czyli heksy&lt;br /&gt;&lt;/FONT&gt;&lt;/FONT&gt;&lt;IMG src="http://4.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R7sc8KHqsDI/AAAAAAAAAC4/S5JuGk8vvGc/s320/baner_nowzachodm640..jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5168756817172017202"&gt;&lt;FONT&gt;&lt;FONT&gt;&lt;br /&gt;&lt;/FONT&gt;&lt;FONT&gt;Wiedźma – w przedchrześcijanskich słowiańskich społecznościach kobieta posiadająca wiedzę, związaną z ziołolecznictwem, medycyną, przyrodą. Osoba szanowana przez społeczeństwo, zwracano się do niej po rady. Pierwotnie w kulturach słowiańskich wiedźmę nazywano wiedma, widma. Wiedźma posiadająca zdolności lub cechy magiczne nazywana była ciotą!.&lt;br /&gt;Pierwotnie, prawdopodobnie aż do połowy IX wieku na terenach wschodnich słowiańszczyzny, owo określenie &lt;U&gt;nie było pejoratywne&lt;/U&gt;. W wyniku ekspansji chrześcijaństwa i piętnowania rytuałów ludowych i pogańskich zwyczaj gromadzenia i przechowywania wiedzy przez osoby w wybranych rodach uległ zapomnieniu. Wiedźmy oskarżano o czary dlatego obecnie wiedźma często utożsamiana jest z czarownicą.&lt;br /&gt;Szcziga, strzyga, strzygonia, strzyżka&lt;br /&gt;Strzygi i strzygonie-upiory, wampiry, wypióry&lt;br /&gt;straszki-strachy, straszydła, beboki&lt;br /&gt;zmora, dusiołek, mora, ora, gniotek&lt;br /&gt;meluzyna; połednica;&lt;br /&gt;&lt;/FONT&gt;&lt;/FONT&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-6861139141259873691?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/6861139141259873691/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=6861139141259873691&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/6861139141259873691'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/6861139141259873691'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/02/heksy-wiedmy-czyli-kobiety-wiedzce.html' title='heksy -wiedźmy czyli kobiety wiedzące'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R7sc8KHqsDI/AAAAAAAAAC4/S5JuGk8vvGc/s72-c/baner_nowzachodm640..jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-4024380243091077026</id><published>2008-02-19T16:13:00.004+01:00</published><updated>2008-03-08T01:21:30.427+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mity słowianskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kobieta wiedząca'/><title type='text'>słowiańskie czarownice -czyli cioty kapryśne</title><content type='html'>&lt;span&gt;&lt;span&gt;CIOTY- ZŁOTE BABY &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;img border="0" src="http://republika.pl/blog_kk_3990404/5312307/tr/wila_i_ikot.jpg" alt="" /&gt; &lt;span&gt;&lt;span&gt;Cioty inaczej Złote baby albo wróżki lub czarownice-&lt;/span&gt;&lt;span&gt;-&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt; kobiety zajmujące się u Słowian magią. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;Cioty mieszkały zwykle w lasach(unikały wścibskich oczu), ale jeśli im się chłop spodobał to przyjmowały postać piękną i uwiódłszy swego wybranka, mieszkały z nim we wsi i nikt ich od zwyczajnej dziewczyny odróżnić nie umiał. Głównym zajęciem Ciot było leczenie okolicznej ludności. Zeby zdiagnozować niedomagania &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;Ciota odurzała się mieszaniną wywarów z Bieluniu (datury) i muchomora czerwonego.  W  transie mogły zobaczyć co dolega choremu i jakie są środki zaradcze na jego przypadłość. Ponadto wróżyly i za oplatą mogły przepowiadać przyszlość. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;Jednak poza leczeniem i wróżeniem były Cioty dość kapryśne, i z byle powodu mogły sprowadzić nieszczęście. Uroki czyniły na nabiale i drobiu, i zdrowych czyniły chorymi. więc lepiej było się im bez potrzeby nie naprzykrzać. Kiedy zaczarowały jedzenie, wtenczas zdradzały to ogień lub kipiąca woda. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;Aby się przed ich urokami uchronić, trzeba było na przykład odwrócić garnek uchem do ognia. Miało to taką siłę, że czarownica musiała przyjść do tegoż domu, gdzie chciała czynić zło. Wtedy pierwszą kobietę, która otworzyla tylko drzwi, uznawano za czarownicę. Aby odpędzic czarownice od domu, przybijano na progu podkowę; czarownice bały sie ponadto ziół zbieranych podczas sobótkowej nocy. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;Moc czarownic wzrastała szczególnie podczas zaćmienia slońca i księżyca, a także w dniach przesileń słońca - latem i zimą.&lt;br /&gt;ciekawe jAK "cioty" mają się do "ciotek"- naszych milusińskich krewnych poza tym że nasze ciotki rodzinne często przypominają czarownice...&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;bestiarusz domowy lotawicy &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://lotawica.blog.onet.pl"&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lotawica.blog.blog.onet.pl/"&gt;mirror&lt;/a&gt;:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;http://&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://dhost.info/myth/slowanwitch.htm"&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;dhost.info/myth/slowanwitch.htm&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-4024380243091077026?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/4024380243091077026/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=4024380243091077026&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/4024380243091077026'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/4024380243091077026'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/02/sowiaskie-czarownice-cioty.html' title='słowiańskie czarownice -czyli cioty kapryśne'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-8916519534266552863</id><published>2008-02-19T15:56:00.004+01:00</published><updated>2008-03-08T01:22:05.919+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mity słowianskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lotawica'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kobieta wiedząca'/><title type='text'>o lotawicach i lotowicach i latawicach</title><content type='html'>&lt;span&gt;&lt;span&gt;LOTAWICA, albo lotowica!, mówiła  moja Mama, kiedy chciała mi dokuczyć, bo póżno wróciłam do domu, wtedy nie wiedziałam, że lotawice i  latawice istniały i istnieją w demonologii słowiańskiej - a jako takie przeniknęły do polskiego języka przy próbie opisywania bardzo kontrowersyjnych, dziwnych osób i i osób wracających późno-  jest to niewątpliwie słowo pejoratywne&lt;br /&gt;&lt;a href="http://kryklok1.blog.onet.pl/" target="" class="ge_a"&gt;&lt;img border="0" src="http://republika.pl/blog_kk_3990404/5312307/tr/latawica2m_zkotem-jpg1.jpg" alt="" /&gt;lotawica rysowała na tablecie&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;LATAWICA -LOTAWICA –wietrznica, lotawiec-błęd nocny,nocnica (latające światełka, kłekanice)&lt;br /&gt;Lotawice i Lotawce . Som to demony,na kiere godajom,ze som spadajoncymi gwiozdami i kometami.Podobno Lotawiec zamiyniol sie w modego synka i zodno dziolszka niy poradzila sie oprzyc jego wejrzyniu i jak go juz poznala,to niy nolezala juz do ziymi,a we wieczor uciekala z doma tam ,kaj go poznala,-w to miysce.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://kryklok1.blog.onet.pl/" target="" class="ge_a"&gt;&lt;img border="0" src="http://republika.pl/blog_kk_3990404/5312307/tr/latawicam-00212jpg3.jpg" alt="" /&gt;lotawica -większa wersja na stronie krykloka&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zas Lotawica byla jak tyn z czorny ptok , abo bioly golomb.Przybiyrol tyn demon postac gryfnej frelki,kiero uwodzila chopow.&lt;br /&gt;Fto niy miol ciynzkich grzychow,mog sie uchronic lod istot wietrznych,godajonc:Jo cie chrzcza w imie Ojca i Syna i Ducha Swiyntego...Jakzes panna niech ci bydzie Anna,a jakzes mlodziyniec,niech ci bydzie Wawrzyniec"&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt; &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Mitologia_Słowian"&gt;źródło&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;PÓŁMROK JEST MOIM ULUBIONYM OSWIETLENIEM&lt;br /&gt;Bóstwa kobiece : &lt;br /&gt; Isztar, Inanna - sumeryjska bogini miłości ;Afrodyta - grecka ;Wenus, Wenera – rzymska; Milda - bałtycka (litewska); Szauszka - hetycka ;Freja - germańska ;Sif - nordycka ;Anat - syro-palestyńska (ugarycka) ;Łada (bogini) – słowiańska; Hathor - bóstwo miłości ;Bastet, Bast bogini miłości i płodności&lt;br /&gt;mirror bestiariusza domowego lotawicy &lt;a href="http://lotawica.blog.onet.pl/"&gt;http://lotawica.blog.onet.pl &lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-8916519534266552863?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/8916519534266552863/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=8916519534266552863&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/8916519534266552863'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/8916519534266552863'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/02/o-lotawicach-i-lotowicach-i-latawicach.html' title='o lotawicach i lotowicach i latawicach'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9150863696770627698.post-489671141146086120</id><published>2008-02-19T15:38:00.001+01:00</published><updated>2008-12-10T15:40:04.304+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mity słowianskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lotawica'/><title type='text'>lotawica mirror</title><content type='html'>postanowiłam założyć mirror lotawicy&lt;br /&gt;bo na onecie kończy mi się pamięć&lt;br /&gt;a szkoda by było takiej pracy z powodu przywiązania się do adresu z za ciasną norką,&lt;br /&gt;więc kontunuuję&lt;br /&gt;&lt;img src="http://1.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R7sYoaHqsAI/AAAAAAAAACg/yFOOpDubuhs/s320/BANER640latawice3.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5168752079823089666" /&gt; to był jeden z pierwszych bannerów&lt;br /&gt;chociaż słowo lotawica nie jest grzeczniutkie. Kiedy mówię, że mam nika lotawica- patrzą na mnie zgorszeni- bo język polski zrobił z lotawicy ladacznicę (chyba)nieobyczajną istotę. teraz lotawica też mnie denerwuje, więc moze zmieni się w lotawidza?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9150863696770627698-489671141146086120?l=lotawica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lotawica.blogspot.com/feeds/489671141146086120/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9150863696770627698&amp;postID=489671141146086120&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/489671141146086120'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9150863696770627698/posts/default/489671141146086120'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lotawica.blogspot.com/2008/02/lotawica-mirror.html' title='lotawica mirror'/><author><name>MANTYKORA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07470405282809196393</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_tXP4om6J1c0/R7sYoaHqsAI/AAAAAAAAACg/yFOOpDubuhs/s72-c/BANER640latawice3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
